Derzhava

(Держава) wódka czysta z destylarni Hetman (Гетьман) we Lwowie. Pszeniczny spirytus klasy luks, filtracja przez aktywny węgiel. Aromat słodki – cukier, kora. W smaku winogrona, wiśnie w cukrze. W finiszu cierpkie jabłka, pestki jabłek. Moc – 38%.

W marcu oficjalne otwarcie Drake Distillery

Na marzec zapowiadane jest oficjalne otwarcie Drake Distillery. To rzemieślniczy koncept, który łączy produkcję win, destylarnię okowit i palarnię kawy. Destylarnia znajduje się między Poznaniem a Wrocławiem, w pobliżu Leszna – we wsi Maksymilianowo. Powstał tu nie tylko zakład produkcyjny, ale też pierwsze w Polsce centrum dla odwiedzających działającą rodzinną destylarnię.

Czytaj więcej

Glenmorangie Allta

Wypuszczona jako Private Edition No 10, butelkowana w 2018 roku. Fermentacja na własnych drożdżach. W aromacie – chleb! To jest zapach chleba, nawet nie bardzo wypieczonego, nawet może z zakalcem, ciepłego chleba prosto z piekarni. Czuć i mąkę, i wypieczoną skórkę, i drożdże, a nawet kwas chlebowy. Do tego dochodzą przyjemne nuty owocowe – morele i pieczone brzoskwinie, wytrawne skórki pomarańczy. I mniej przyjemne – popiół czy wręcz zgaszony papieros. W smaku – tarta owocowa, zarówno pomarańcze, jak i cytryny, mandarynki, do tego brzoskwinie. Jest zaskakująco dużo nut dymnych/pieczonych jak na styl Glenmorangie. Owoce nie świeże, ale powidła. Poza cytrusami, dochodzi czarna porzeczka. I nuty maślane. Finisz jest mocno drewniany, jakby wyjechał z tartaku, nieheblowany – bardzo dużo drewna, pędy sosny, świerku, zielone liście, mlecz (czyli mniszek lekarski) z jego goryczą, łopian. No i dużo słodu, jak w piwach górnej fermentacji. W ogóle ta edycja sprawia wrażenie bardziej pszenicznego niż jęczmiennego alkoholu. DNA Glenmorangie jest zachowane, bo pomarańcze i mandarynki czuć wyraźnie, ale jest też w tej whisky coś z craft beers, nie tylko przefermentowany słód, ale gdzieś w głębokim finiszu także goryczka chmielu i, oczywiście, drożdże. Gdybym degustował w ciemno, to bym raczej nie wskazał na Glenmorangie jako źródło destylatu, jest to whisky bardziej cierpka, bardziej osadzona w popiele niż Glenmorangie Original. Być może to nawet jedna z najbardziej innowacyjnych wersji jaką dotąd wypuściła Glenmorangie. Moc – 51,2%.

Festiwal rumu w Warszawie

11 maja w Centrum Praskim Koneser w Warszawie odbędzie się festiwal Show Rum Warsaw. Festiwal jest okazją do degustacji nie tylko szerokiej palety rumów, ale także zróżnicowanego wachlarza whisky z rumowym akcentem oraz tequili. Poza degustacją rumów, organizator przewidział szereg innych atrakcji. W ofercie festiwalu znajdą się: zamknięte sesje masterclass, sklep festiwalowy z szerokim asortymentem rumów (tańszych o 23%), konkursy oraz koncept gastronomiczny. Znajdujący się przed budynkiem dziedziniec będzie tętnić życiem przez cały okres festiwalu. Spodziewanych jest ok. 25 wystawców z całej Europy.

Czytaj więcej

Śliwowica z Manufaktury

śliwowica z nowej destylarni, Manufaktura Wódki, leżakowana w dębowych beczkach po miodzie pitnym. Aromat delikatny i zdecydowanie bardziej miodowy niż śliwkowy. Lekka nuta korzenna, gałki muszkatołowej. Smak słodki – i znów bardziej miodowy niż śliwkowy, są tu też nuty dębiny. Finisz to słodkie śliwki, powidła śliwkowe i wciąż miód, może nawet propolis. Delikatna, nie czuć mocy 50%.

Writers’ Tears z beczek po koniaku

Walsh Whiskey Distillery poszerza markę whiskey Writers’ Tears o edycję finiszowaną w beczkach po koniaku. To koniak Deau XO, leżakowanie trwało przez dziewięć miesięcy, irlandzki producent napełnił 12 beczek. Whiskey nazywa się Writers’ Tears Copper Pot Deau XO Cognac Cask Finish, jest mieszanką trzykrotnie destylowanych whiskey single malt i single pot still. Została zabutelkowana z mocą 46%.

Czytaj więcej

Degustacja win Chartron & Trébuchet

18 lutego w Salon 6WIN będzie miała miejsce degustacja burgundzkich win od Chartron & Trébuchet. Spotkanie poprowadzi przedstawiciel winnicy, Pani Julie Plantagenet.
Degustowane wina: Chablis, Chablis Premier Cru Beauroy, Pouilly Fuisse, Meursault, Fixin, Aloxe Corton Premier Cru Les Maréchaudes, Chassagne-Montrachet Premier Cru Les Embazées, Corton Grand Cru Grandes Lolières. Bilet: 79 zł. Zapisy pod numerem telefonu: (22) 46 81 833 i adresem e-mail: warszawa.stawki@6win.pl. Ilość miejsc ograniczona. Miejsce: ul. Stawki 3, Warszawa. Godz. 20.-21.30.

Nalewki ze Lwowa

(Наливки зі Львова) to sieć sklepów i barów oraz marka nalewek. Mają swoje punkty we Lwowie, Kijowie, Odessie, Charkowie, Dnieprze i w Warszawie w Blue City. Oryginalny wystrój, pastelowe kolory, grafiki w stylu galicyjskich karykatur, bańki z nalewkami, butelki różnych objętości, od setki zaczynając, możliwość degustacji także w formie „desek degustacyjnych” (4×30 ml dowolnych smaków) – to tworzy klimat. Za koncept odpowiada Holding Akurat – sieć sklepów, restauracji, kawiarni, barów, parków rozrywki, usługi hotelarskie, łowieckie i nalewkarnie. Poza nalewkami robią wina owocowe. Nalewki zestawiane są z naturalnych komponentów na: trawach, ziołach, korzeniach, jagodach, owocach i warzywach, a także kawowe i czekoladowe nalewki. To ponad 30 smaków, moc od kilkunastu procent do ponad pięćdziesięciu, w tym np.: na czerwonych burakach, dyni, korzeniu żeń-szenia, płatkach róż, liściach melisy. Jest kilka oryginalnych kompozycji ziołowych: Karpatski, 12 Ziół, Stary Lwów.

Czytaj więcej

Karpati

(Карпати) ośmioletnia brandy z destylarni Tisa (Тиса) w Użhorodzie, a dokładnie przez tamtejszy Użgorodskiy Koniachnyi Zavid (Ужгородський коньячний завод). Marka obecna jest na rynku od 1970 roku. W aromacie: budyń morelowy, orzechy, figi, wanilia. W smaku dużo rodzynek, orzechy włoskie, wiśnie, gorzka czekolada. Finisz cierpki – tytoń, herbata i zaraz słodki – rodzynki, miód. Moc – 43%.

Lwowski „sałogon”

Bar Sało to kultowe miejsce na mapie Lwowa, przy głównym Prospekcie Svobody, niemal naprzeciwko pomnika Mickiewicza. Schodzi się w dół, tam wystrój trochę jak w laboratorium, gdzie bada się otłuszczone wątroby i zgubne skutki picia wódki pod plastry słoniny. Kanapy w kolorze i formie przypominają sało. W menu słonina na wiele sposobów, klasycznie do chlebka i ogóreczka, w formie smalcu, ale też dania ciepłe ze słoniną, czekoladki ze słoniną (pralinki) czy słoninowe sushi. Jest sałogon – cukrówka jednokrotnej destylacji, własnej roboty. Jest ciekawa wódka z orzechów – fermentowane są zielone orzechy (plus cukier i drożdże robią swoje). Obydwa trunki, choć cierpkie w smaku, o mocy 48%, doskonale pasują do słoniny. Są tu też bardziej wymyślne nastojki, czyli nalewki, np. na korzeń mandragory czy klasyka – na korzeń chrzanu. Nie jest przesadnie drogo i na pewno to miejsce trzeba we Lwowie odwiedzić, bo pomysł jest unikatowy.

Czytaj więcej

Walentynki w Muzeum Polskiej Wódki

Wszyscy, którzy odwiedzą Muzeum Polskiej Wódki 14 lutego w godzinach 12.-22.00 będą mieli okazję: skosztować specjalnej walentynkowej nalewki w cocktail barze ¾ zupełnie za darmo, zakupić wyjątkowy walentynkowy koktajl w cocktail barze ¾, wziąć udział w niebiletowanym koncercie BOOM/CLACKa, perkusisty i DJa, który zaprezentuje nowoczesne jazzowe brzmienia, połączone z dźwiękami funky i elektroniki w cocktail barze ¾.

Czytaj więcej

Nowa kolekcja Glengoyne

The Glengoyne Legacy Series: Chapter One to nowa whisky z destylarni Glengoyne i zapowiedź nowej kolekcji. Leżakowała w pierwszy raz napełnionych beczkach po sherry oloroso oraz w beczkach ponownego napełnienia. Butelkowana z mocą 48%, rekomendowana jako styl słodki i owocowy. Powstała dla uhonorowania Cochrane Cartwright, mistrza destylacji w Glengoyne, który w 1869 roku zainicjował nowy styl pracy alembików, znacznie wolniejszy niż wcześniej, czyniąc z Glengoyne najwolniej destylowaną whisky w Szkocji. Dostępna będzie w sprzedaży od 18 lutego przez www.glengoyne.com, w cenie 54,99 funtów za butelkę 0,7 l. W Polsce przedstawicielem Glengoyne jest firma Vininova.