Rozstrzygnięcie Polish Gin Blind Tasting Competition

13 lipca odbył się konkurs Polish Gin Blind Tasting Competition. Jury poddało ocenie wszystkie dostępne na polskim rynku giny, łącznie 23 etykiety, a także trzy próbki laboratoryjne, które były oceniane razem z ginami gotowymi, ale ich oceny pozostają utajnione. Wśród 26 ginów było 5 różowych, dwa błękitne, trzy starzone, jeden zielony piętnaście białych. Konkurs był doskonałą okazją do sprawdzenia różnorodności polskich ginów.
W jury zasiedli: Gabriela Duszek, Dorota Minta, Michał Bonarowski, Łukasz Czajka, Witold Głodek, Łukasz Gołębiewski i Michał Perczyński. Sekretarzem jury był Grzegorz Ruta. Giny były próbowane samodzielnie i w wersji G&T – z lodem i klasycznym tonikiem Schweppes. Maksymalna liczba do uzyskania od jednego jurora wynosiła 130 punktów. Średnia punktów powyżej 70 dawała srebrny medal, którym uhonorowaliśmy trzy giny. Średnia nota powyżej 85 punktów dawała złoty medal, który otrzymało piętnaście ginów. Za pierwsze miejsce jury przyznało medal Double Gold. Za brak dominującego jałowca w aromacie i smaku jury odejmowało do 30 punktów. Gin musi być jałowcowy.
Wygrał gin o smaku mięty – Lubuski Mint, z zaledwie jednym punktem przewagi w łącznych notach (0,1 punktu w notach jednostkowych) nad produkowanym w Polmosie Bielsko-Biała nowym ginem 1827. Trzecie miejsce zajął gin Baczewski, jedyny, który nie jest produkowany w Polsce, ale sama marka, jak i jej dystrybucja są silnie związane z naszym rynkiem.

Miejsce Łączna nota Średnia nota Marka Producent ABV%
1 764,0 109,1 Lubuski Mint Henkell & Co. 37,5
2 763,0 109,0 1827 Polmos Bielsko-Biała 37,5
3 738,0 105,4 Baczewski Dry Gin Ambra/Baczewski 43,5
4 730,5 104,4 Lubuski Lime Henkell & Co. 37,5
5 725,5 103,6 Copernicus London Dry Gin Copernicus 40%
6 718,5 102,6 Charley’s Gin AWW 37,5
7 710,0 101,4 Wolf London Dry Gin Wolf & Oak 47,0
8 705,0 100,7 John Jenever Polmos Bielsko-Biała 37,5
9 702,0 100,3 Lubuski 7YO Henkell & Co. 40,%
10 681,5 97,4 Lubuski Gin Henkell & Co. 37,5
11 666,5 95,2 Charley’s Pink AWW 37,5
12 659,0 94,1 Christopher Discoverer Polmos Bielsko-Biała 37,5%
13 649,0 92,7 Witkacy Gin Bartex-Bartol 38,0
14 602,0 86,0 Lubuski Aged Henkell & Co. 42,0%
15 598,5 85,5 Senator Burleska Likiernia Senator 40,0%
16 592,5 84,6 Lubuski Pink Henkell & Co. 37,5%
17 540,5 77,2 Stock Prestige London Gin Stock 40,0%
18 531,0 75,9 Lubuski Green Henkell & Co. 37,5%
           
           
           
           
           

A oto oceny opisowe jurorów nagrodzonych ginów według kolejności przebiegu degustacji.

Christopher Discoverer
Aromat lekki, czuć jałowiec i pieprz, lekko cytrynę. W smaku cukier, bardzo dużo cytrusów, kandyzowana skórka limonki. Finisz jałowcowy, słodki, lekko słodowy.
G&T: gin koktajlowy, orzeźwiający, choć gorycz toniku nad nim dominuje, więc w proporcjach 1:2

Witkacy
Aromat warzywny, dużo dzięgla, cytrusy, tuja, igliwie sosny, jałowiec, mocno wyczuwalny w aromacie alkohol. Bardzo dużo dzięgla w smaku, nuty warzywne, do tego pomarańcze, mandarynka. Finisz też stoi na dzięglu. Monotonny.
G&T: przyjemna nuta ziołowa i gorzka.

Gin 1827
W aromacie dużo jałowca, pieprz, dzięgiel, zielony liść laurowy, lekko mięta – bardzo klasyczny aromat. W smaku cierpki, dużo jałowca, igliwie, cytrusy. Finisz ostry, jałowcowy: igliwie, pieprz, imbir, ziele angielskie, kurkuma.
G&T: gin dominuje nad tonikiem, lepiej sprawdza się w degustacji niż w koktajlach.

Charley’s Pink
W aromacie dużo truskawki, poziomka, borówka amerykańska, mięta. W smaku poziomka, malina, pieprz, jałowiec. Finisz jest pieprzny, rozgrzewający – ciekawy kontrast między słodyczą a pikantnością.
G&T: przyjemne nuty kwiatowe, jagodowe, słodkie.

Wolf London Dry Gin
W aromacie: słód, jałowiec, dużo alkoholu, chmiel, lukrecja, tatarak. W smaku: jałowiec i pieprz, chmiel, tatarak, głóg, kwaśne winogrona. Bardzo ostry, kardamonowy finisz, ziele angielskie, winogrona z szypułkami.
G&T: dominuje nad tonikiem, zdecydowanie lepszy do degustacji.

Lubuski Lime
W aromacie: kumkwat, pomarańcze, mandarynki, krochmal. W smaku bardzo dużo pomarańczy, pomelo i mandarynki, jałowiec, yuzu, tuja, albedo. W finiszu pomarańcze, jałowiec i pieprz.
G&T: przyjemnie łączy się z tonikiem, dodaje jałowca.

John Jenever
W aromacie nuta warzywna, krochmal, limonka, kwiaty pomarańczy, jałowiec. W ustach: kandyzowana skórka limonki, jałowiec, pieprzność. W finiszu cukier, kandyzowana limonka, dzięgiel.
G&T: zyskuje z tonikiem, słodko-jałowcowe nuty.

Gin Lubuski 7YO
W aromacie: morela, brzoskwinia, gruszka, wanilia, mleczna czekolada. W smaku mleczna czekolada z jałowcem, bardzo dużo beczki, wanilia. Finisz pieprzny, pieprz i wanilia.
G&T: dodał słodyczy, wanilin do toniku.

Copernicus London Dry Gin
W aromacie nuty korzenne i cytrusowe, ziołowe – mięta, imbir, limonka, igliwie, jałowiec, pieprz. W smaku: dzięgiel, zaskakuje arbuz, pieprz, rumianek. Finisz arbuzowo-iglasty, cierpki, dużo jałowca. Zrównoważony alkohol z nutami ziołowymi.
G&T: bardzo klasyczny, do jałowca i cytrusów dochodzi nuta miętowa

Baczewski Dry Gin
W aromacie: pieprz czarny i pieprz biały, jałowiec, dzięgiel. W smaku: pomarańcze, cytrusy, bardzo dużo jałowca. Finisz pomarańczowo-jałowcowy, z nutą ostrego pieprzu.
G&T: dobrze się miksuje, dodaje cytrusów i pikantności.

Lubuski Pink
W aromacie: różowy pieprz, róże, bez, lilie, nie czuć jałowca. W smaku truskawki, jagody leśne. Finisz: malina, truskawka, kwiaty, słabo czuć zioła. Dla młodych kobiet.
G&T: kwiatowy, świetnie koryguje smak toniku

Lubuski Gin
W aromacie: dzięgiel, mocny jałowiec, limonka, pieprz. Smak bardzo pieprzny, bardzo jałowcowy, rozgrzewający, oleisty, do tego limonka. W finiszu – pieprz i jałowiec.
G&T: w koktajlu – bardzo pieprzny.

Senator Awangarda
W aromacie: toffi, pomarańcza, lawenda. Gencjana, pieprz, gorzkie pomarańcze, lekko pistacje, w finiszu grejpfrut, albedo grejpfruta, zielone orzechy, pieprz.
G&T: tonik zdominował gin.

Charley’s Original
W aromacie: jałowiec i dzięgiel, lekko pieprz. W smaku: limonka, gorzka cytryna, jałowiec, nuty mleczne, rozmaryn, lawenda. Finisz ostry, jałowcowy, z wyraźną nutą limonki.
G&T: dobrze się miesza, dodaje pieprzu, cytrusów.

Lubuski Mint
Bardzo dużo mięty w aromacie, macierzanka, rumianek, igły jałowca. W smaku: mięta, cytrusy i limonka, jodła, jałowiec, żywica. Mięta pieprzowa i marokańska w finiszu.
G&T: idący w stronę mojito.

Lubuski Oak
W aromacie: wanilia, jałowiec, budyń waniliowy, toffi, biała czekolada. W smaku: toffi, słodko, czekolada, toffi, wanilia. W finiszu lekko pieprz i ziołowość i sporo wanilii.
G&T: rześki, o klasycznym aromacie jałowca.

Stock Prestige London Dry
W aromacie: pieprz, jałowiec, siano, wyraźnie czuć alkohol. W smaku słodkie jagody jałowca i finisz podobnie, podbity pieprzem.
G&T: dodaje pikantności i alkoholu.

Jury obradowało przez ponad sześć godzin. Producenci nagrodzonych ginów otrzymali pamiątkowe dyplomy.

Likiery Kreuzritter w Kita Koguta

1 lipca w Kita Koguta odbyła się degustacja niemieckich likierów firmy Kreuzritter. To luksusowa marka, stworzona w 2005 roku przez Fryderyka Kiene, który stworzył też kolekcję ginów Madame Geneva. Nazwa i herb odwołują się do Zakonu NMP, czyli Krzyżaków. Marka powstała w Steinfeld w Zachodnich Niemczech, niedaleko Bremy. W styczniu 2019 roku została przejęta przez firmę Krugman, która wytwarza alkohole od 1867 roku, specjalizując się głównie w prostych sznapsach i kornach.

Czytaj więcej

Nalewki Baczewskich

27 maja w Restauracji Baczewskich w Warszawie odbyła się degustacja wybranych nalewek, które w tym miejscu powstają. Podane w towarzystwie dobranych przekąsek i z komentarzem szefa baru, Damiana Mielniczka. Obecnie restauracja ma nastawionych ok. 1000 l nalewek, ponad 40 smaków, dojrzewających w szklanych zbiornikach w dolnej sali degustacyjnej. Nie mają czasu długo dojrzewać, tak wielkim cieszą się powodzeniem. Restauracja została otwarta w lutym tego roku, a już skończyły się pierwsze nastawy mandarynki, piołunu z czekoladą i gryki.

Czytaj więcej

Czarodziej z Moraw

W Kicie Koguta 25 lutego kogut zapiał tym razem trzy razy. Raz, żeby powitać Jana Kleinera, jednego z najwybitniejszych europejskich gorzelników, drugi z okazji urodzin jednego z uczestników degustacji i trzeci na pożegnanie, i w podzięce dla twórcy alkoholu, który sprawił, że smak morel, mirabelek, śliwek i innych fruktów na długo pozostał na podniebieniu.
Jan Kleiner wraz z żoną Růžičką przyjechali na spotkanie wprost z Moraw, ale nie wino było głównym aktorem a destylaty owocowe, które powstają w wyniku bardzo długiego okresu fermentacji – kilkanaście i więcej miesięcy – i bardzo długiego okresu leżakowania w beczkach lub w kamionkowych amforach. Drugi sekret tkwi w powolnej destylacji, przy której nie dopuszcza się, aby temperatura przekroczyła tajemniczy pułap ustawiony przez Jana. Do fermentacji trafiają całe, nie zmiażdżone owoce. Minimalna fermentacja trwa dziewięć miesięcy, bo jak mówi sam mistrz: – Jest to okres kształtowania dziecka, a moje produkty traktuję jak dzieci. Wszystko to sprawia, że na prostym aparacie do destylacji udaje się stworzyć magiczne trunki o unikatowym smaku i aromacie.

Czytaj więcej

Edradour vs Ballechin, słodycz czy torf?

18 lutego w Kita Koguta odbyła się prezentacja czterech whisky z najmniejszej (do niedawna) szkockiej destylarni whisky – Edradour. A konkretnie whisky Edradour i Ballechin, lecz ta druga jest siostrą tej pierwszej i powstaje w tym samym miejscu, choć z innego spirytusu. Edradour destyluje bowiem whisky torfową i nietorfową, a dla pełnej jasności stosuje na butelkach dwie osobne nazwy. Nie jest pod tym względem w Szkocji wyjątkiem, ale też nie jest to bynajmniej regułą.
– Jak to w małych destylarniach, w Edradour wszystko jest wielką improwizacją oraz nieustającą innowacją – mówił prowadzący spotkanie Radosław Lis z Domu Wina. – Są tylko trzy oficjalne edycje whisky single malt i cała masa tzw. Discovery series. Właścicielem destylarni jest znany szkocki niezależny bottler, firma Signatory, stąd też ich wielkie doświadczenie w sprzedaży specjalnych edycji z pojedynczych beczek. I chociaż ta firma rośnie, to rzemieślniczy charakter pozostaje – mówił Radosław Lis.

Czytaj więcej

Siedem wódek z Ukrainy

21 stycznia w Kita Koguta odbyła się degustacja wódek z Ukrainy, z portfolio firmy Bayadera Group. To lider produkcji wódek na Ukrainie, a także największy producent win na Ukrainie, w tym win musujących. Firma powstała w 1991 roku. Mają trzy zakłady produkcyjne: produkcja wódki w Czerkasach, wina i brandy w Koblevo i destylarnia brandy w Obwodzie Mikołajowskim. Ponadto własne winnice w regionie Koblevo. W 2003 roku wprowadzili z wielkim sukcesem wódkę Hlibny Dar, obecnie jedną z trzech najlepiej sprzedawanych wódek na świecie (po Smirnoff i Absolut). Inne ich znane marki to: Kozatska Rada, Rada, Pervaya Gildia, Celsius. Mają też własne marki ginu, brandy i rumu. Eksportują do 45 krajów. Importują na Ukrainę produkty m.in.: Diageo, Moët Hennessy, Remy Cointreau.
W Polsce importerem wszystkich tych wódek jest firma BJC Distribution. Wina z Koblevo można natomiast znaleźć w sklepach Centrum Wina.

Czytaj więcej

Za co lubimy Czechów

Na zimową aurę w Warszawie nie ma nic lepszego, niż rozgrzewające czeskie alkohole. Mogli się o tym przekonać uczestnicy degustacji w Kita Koguta, pijąc aromatyczną niczym pastis Prostějovską Starorežną, delikatną Starą Mysliveckę, pachnący wędzonymi śliwkami Stomach i macerowany piołunem Old Tradition Absinth. Absynt zachwycił bukietem ziół, duże uznanie wzbudziła Stará Myslivecká, którą degustujący porównywali do irlandzkiej whiskey. Stomach, choć gorzki, zebrał oklaski za cudowny zapach, wytrawny smak i designerską butelkę.

Czytaj więcej

Patan, czyli Kogut

Pisco zawitało 10 grudnia w Kicie Koguta. Spotkanie zaszczycił Pedro Pablo Delgado, radca-minister w Ambasadzie Peru, który wprowadził gości w świat narodowego trunku Peru – pisco. Uczestnicy obejrzeli krótki film o produkcji pisco. Dalszą część poprowadził Łukasz Gołębiewski, redaktor naczelny „Aqua Vitae”. Krok po kroku przedstawił aromatyczny alkohol, którego zapach unosił się z kieliszków.

Czytaj więcej