Rektyfikacja w Żyrzynie

W połowie września powinien rozpocząć pracę nowy układ do destylacji i rektyfikacji w gorzelni w Żyrzynie, która należy do spółki Wiki EU, prowadzonej przez Andrzeja Balasa. Całkowitą wymianę systemu destylacji rozpoczęto w styczniu 2021 roku, wykonawcą jest firma Chemat z Konina. Nowa linia obejmuje trzy kolumny, jedną zacierową i dwie spirytusowe wzmacniające, sterowane komputerowo. Będzie można uzyskać spirytus rektyfikowany z mocą 96%, który posłuży do wyrobu własnych wódek w Destylerni Kamień (m.in. marka V-One). W Żyrzynie postawiono nową kadź zacierną, jest tu 17 kadzi fermentacyjnych o łącznej pojemności 800 tys. l. Można tu przerabiać zboże, melasę, ziemniaki. Robią spirytus na wódki, ale też na rynek biopaliw. Oprócz rektyfikatu nadal będzie tu powstawał surowy spirytus rolniczy, którego odbiorcami są zakłady w: Lesznie, Kaliszu, Obornikach oraz w Chełmży na potrzeby biopaliw. Minimalna moc produkcyjna zakładu wynosić będzie 500 l na godzinę.

Czytaj więcej

Wizyta w zakładzie J. Faria & Filhos

Największy na Maderze producent likierów. Firma powstała w 1947 roku w centrum Funchal. Obecnie mają duży zakład, 3500 mkw., na przedmieściach stolicy Madery – trzy linie do butelkowania o łącznej mocy 9000 butelek na godzinę, dwie leżakownie, zestawialnię likierów, laboratorium. Sprzedają ok. milion butelek likierów. Mają własną wytwórnię madery i destylarnię rumu Engenhos de Norte, robią też soki i koncentraty owocowe. Wśród produkowanych likierów są: Maracujá, Banana, Tangerina, Castanha, Anona, Ginja, Poncha, Aniz Escarchado. Robią też brandy, rumy starzone i niestarzone. Ich madera jest w Polsce dostępna w ofercie Centrum Wina.
W biurze w Funchal maja piękną kolekcję starych aparatów do destylacji.

Czytaj więcej

Engenhos do Norte

Pięknie położona stara destylarnia w zatoce nad oceanem w Porto da Cruz, które znane jest z plantacji trzciny cukrowej. Czuć wpływ morza w smaku ich rumów, wszystkie są słone. Z daleka widać wysoki na 26 m komin z czerwonej cegły. Destylarnia działa nieprzerwanie od 1927 roku i wciąż jest napędzana starą maszyną parową. Każdą zepsutą część trzeba indywidualnie odtwarzać. Wiele urządzeń jest starszych niż sam zakład, pochodzi z innych destylarni z wyspy. Wśród innych urządzeń z dawnych czasów są tu m.in. kocioł opalany drewnem, zbudowany przez firmę Jones Burton & Comp. Lda z Liverpoolu, kolejny kocioł zasilany drewnem opałowym i odpadami mielonymi, wyprodukowany w nieistniejącej już Arsenal de São Tiago, która produkowała tego typu urządzenia na Maderze, kilka pomp parowych w pełnej eksploatacji, kilka miedzianych wanien, które były używane do produkcji miodu trzcinowego, miedziane serpentyny używane do destylacji rumu. Destylują tylko przez dwa miesiące w roku – kwiecień i maj, przez pozostałą część roku jest to muzeum, a wstęp jest bezpłatny. Fermentacja odbywa się w otwartych betonowych kadziach, rozpoczyna się samoczynnie z udziałem dzikich drożdży i trwa ok. 30 godzin. Mają trzy kolumny, po 7,5 metra każda, są to ponadstuletnie aparaty Barbeita. Destylacja ciągła trwa 40 godzin, jest kontrolowana ręcznie, destylują do mocy ok. 65%. Mają też alembik do specjalnych edycji rumu, w nim destylują do ok. 45%. W magazynach mają ok. 700 beczek, głównie francuski dąb. Połowę produkcji stanowią białe rumy. Właścicielem marki jest obecnie lokalna firma J. Faria & Filhos, która od 1947 roku produkuje w Funchal likiery.

Czytaj więcej

Wizyta w Engenho Novo

Destylarnia powstała w 2006 roku, ale używają dużo starszych sprzętów – kolumna i alembik mają po ponad 100 lat, to pozostałości po dawnej destylarni z Funchal – Engenho Torreão, wyburzonej, obecnie w tym miejscu jest park Santa Luzia. Butelkują rumy pod marką William Hinton, odwołując się do założyciela destylarni w Funchal. Hinton zaczął produkować rum z siku trzciny cukrowej już w 1845 roku, a zakład Engenho Torreão stanął w 1882 roku i był największym i najnowocześniejszym na Maderze, przetwarzali dziennie 600 ton trzciny cukrowej. Z czasem jenak produkcja się zmniejszała i w 1986 roku ostatecznie spadkobiercy Williama Hintona sprzedali miastu fabrykę. W 2006 roku jeden ze spadkobierców majątku Hintonów postanowił wznowić produkcję w położonej w górach strefie ekonomicznej Parque Empresarial da Calheta. Najpierw zaczęto produkować likiery, ale już rok później wznowiono destylację, przebudowując starą miedzianą kolumnę z Engenho Torreão oraz uruchamiając ponownie alembik.

Czytaj więcej

Wizta w Sociedade dos Engenhos da Calheta

Zakład powstał w 1952 roku, ale niektóre maszyny mają po 150 lat, pochodzą z innych destylarni z miasta Calheta, które w XIX wieku było stolicą maderskiego rumu, z uwagi na liczne plantacje trzciny cukrowej w okolicy. Ulokowany w starym budynku przy jednej z głównych ulic, ok. 200 metrów od oceanu. Pracują dwa miesiące w roku, przez resztę czasu jest to bezpłatne muzeum techniki. Destylują rum w kolumnie. Leżakują we francuskim, amerykańskim i portugalskim dębie oraz chętnie w beczkach po maderze, choć ponad 2/3 produkcji stanowią ich rumy białe Aguardente de Cana o mocy 40 lub 50%, sprzedawane wyłącznie lokalnie. Jako jedni z nielicznych wytwarzają też własne likiery na bazie rumu, a także miód z trzciny cukrowej, który także jest wykorzystywany do likierów (m.in. gęsta macia, czyli połączenie rumu z miodem) lub do popularnych koktajli poncha. Jest tu sklepik i sala degustacyjna.

Czytaj więcej

Wizyta w destylarni O Reizinho

Piękna mała destylarnia, prowadzona przez przemiłych ludzi, Florentino Ferreira mieszkał wiele lat w RPA, jego żona jest Bułgarką. Położona na wzgórzu w Gaula, niedaleko Santa Cruz. W 1982 roku ojciec założył destylarnię Florentino Ferreira, potem była przerwa, obecnie pracują nieprzerwanie od dziewięciu lat. Drewniana prasa do trzciny cukrowej ma ponad 100 lat i pochodzi z RPA. Fermentacja trwa 2-3 dni, z wykorzystaniem drożdży piekarniczych. Destylacja od marca do końca maja. Destylacja w miedzianych alembikach opalanych drewnem, w których bardzo trudno kontrolować temperaturę. Zbiornik ma 400 l, 1,5 godziny trwa destylacja. Moc spirytusu jest zawsze ręcznie kontrolowana. Zwykle po jednej destylacji jest 80%, redukują moc do 65% przed zlaniem rumu do beczek lub do kadzi. Biały rum leżakuje zwykle 6-8 miesięcy w stalowym tanku, beczki głównie po winach madera Część beczek udostępniają do leżakowania piwa typu stout – lokalna marka O Rei. Filtry są celulozowe, rumy są nie barwione, ręcznie butelkowane i etykietowane. Najstarszy rum mają sześcioletni. Rocznie wypuszczają mniej niż 10 tys. butelek rumu, poza Portugalią są na rynkach Francji i Wielkiej Brytanii.

Czytaj więcej

Gorzelnia rolnicza Avanti w Mstowie

We wsi Mstowo, położonej niedaleko Jeziora Chodeckiego, w 2009 roku rodzina Fijałowskich uruchomiła nowoczesną gorzelnię, o mocach produkcyjnych ok. 1000 l spirytusu na godzinę. Gorzelnia zajmuje zabytkowy budynek dawnej kaszarni, zbudowanej prawdopodobnie w 1936 roku. Sama wieś powstała w XV wieku, w miejscu znacznie wcześniejszej osady. W połowie XVIII w. była własnością starosty przedeckiego Jakuba Zygmunta Kretkowskiego, w 1844 roku dobra znalazły się w ręku Ignacego Lipskiego, natomiast od początku XX w. do 1945 roku stanowiły własność rodziny Wernerów.

Czytaj więcej

Czeski spirytus z melasy

Nie trzeba jechać na Karaiby, by poznać tajemnice produkcji spirytusu z melasy. Około półtorej godziny drogi od granicy z Polską, w okolicach Mlada Boleslav, jest kilka wielkich zakładów, które przerabiają na alkohol odpady cukrowni. Tereos TTD to największy w Czechach producent cukru. Mają ogromny zakład rektyfikacji spirytusu w czeskim mieście Chrudim. Tu powstaje m.in. spirytus do wódek z grupy Stock, także do tych zestawianych w Lublinie w Stock Polska. Ponieważ do firmy Tereos należą trzy cukrownie, nic zatem dziwnego, że w Chrudim produkuje się głównie spirytus melasowy. Firma ma jeszcze drugi duży zakład rektyfikacji w Kolín, gorzelnię Kojetín oraz fabrykę bioetanolu w Dobrovicach.

Czytaj więcej

Wizyta w destylarni Agnes

Niedaleko od autostrady D1 Pomiędzy Jihlava a Pragą znajduje się mała miejscowość Bohdaneč. Tu, nad stawem rybnym, ulokowany jest mały hotel, a na jego tyłach działa destylarnia Palírna Agnes, a także tłocznia soków, wytwórnia win owocowych, miodowych i cydrów. Nieopodal jest restauracja. Firma ma własne ule, hodowlę owiec, krów, świń i pstrągów. Robią miody. Wszystko jest koszerne.

Czytaj więcej

Wolf and Oak Distillery

Spółka kontynuuje działalność projektu „Wolf Distillery” Michała Płucisza, która zadebiutowała w 2011 roku brandy wydestylowaną z czajnika. Następnie były whisky – zarówno rye, jak i single malt, gin oraz destylaty owocowe. Występując na festiwalach whisky w różnych częściach Polski, Michał Płucisz szybko uzyskał renomę wśród koneserów rzemieślniczych trunków, a kolejne edycje jego whisky czy okowit stawały się coraz lepsze oraz nabierały wartości kolekcjonerskiej.

Czytaj więcej

Wolf & Oak destyluje

23 czerwca popłynął pierwszy alkohol z alembika należącego do Wolf & Oak Distillery. Nie jest to jeszcze docelowy aparat, który stanie w destylarni w Stanicy, lecz wersja ze zbiornikiem na 350 l, wykonany w Polsce w Brzegu w zakładzie Koma, zainstalowany w Głodkowie, w firmie Nalewki Kresowe, która prowadzi stosowny skład celny. Tutaj też tymczasowo działa linia do butelkowania alkoholi Wolf & Oak, tu powstają nastawy i jest niewielka leżakowania, aktualnie dojrzewa wódka w beczkach z amerykańskiego dębu, z denkami zrobionymi z polskiego dębu. Miałem okazję brać udział w historycznej pierwszej destylacji. W kotle znalazły się owoce i botaniki, m.in. grejpfruty, limonki, jałowiec i różne rodzaje chmielu. Michał Płucisz i Stanisław „Stanley” Smarduch, który prowadzi z ojcem Nalewki Kresowe, odebrali z alembika aromatyczny gin. Zainstalowany aparat będzie służył głównie do produkcji ginu, rumu i okowit. Destylaty na żytnią whisky popłyną już w zakładzie w Stanicy, gdzie trwają prace remontowe. Prawdopodobnie w styczniu 2021 roku zostaną zalane beczki na rye whisky.

Czytaj więcej

Wizyta w destylarni Angostura

Zakłady Trinidad Distillers Ltd i Angostura ulokowane są na przedmieściach Port of Spain, stolicy Trynidadu i zajmują duży obszar. Obecnie to jedyny producent rumu na Trynidadzie, choć do połowy lat 70. mieli konkurenta po drugiej stronie ulicy, destylarnię rodziny Fernandes, a bardziej w głębi kraju sławną destylarnię Caroni. Robią rumy i wiele innych alkoholi na rynek lokalny, ale na świecie marka Angostura kojarzy się przede wszystkim ze słynnymi kroplami bitters, które są nieodłącznym elementem w każdym szanującym się barze, obecne w ok. 200 krajach. W zakładzie w Port of Spain powstają zarówno rumy, jak i bitters, są tu właściwie dwie osobne destylarnie, jest też duże muzeum poświęcone nie tylko rumom i bittersom, ale także historii wyspy i rodzin, które zajmowały się produkcją Angostury. Jest tu także największa kolekcja sztuki na Trynidadzie, obrazy można oglądać na ścianach w części biurowej destylarni. Chlubą firmy jest też ogromna kolekcja motyli z Karaibów.

Czytaj więcej

Wizyta w destylarni Caorunn

W 2009 roku Inver House wprowadziło do oferty własny szkocki gin, komponowany w dużym stopniu z własnych botaników. Za proces produkcji odpowiada Simon Buley, menadżer destylarni Balmenach. Caorunn to destylarnia w destylarni, aparaty do produkcji ginu wstawiono do przylegającego do gorzelni budynku magazynowego. Nie potrzeba było dużo miejsca, gdyż spirytus pszeniczny jest kupowany zewnętrznie, a na miejscu dodawane są botaniki i następuje redestylacja. Gin jest redestylowany w aparatach z 1920 roku, wyprodukowanych w Szkocji, ale sprowadzonych z USA, gdzie były wykorzystywane. Niesamowite urządzenie, sterowane przez system zegarów i pokręteł, z osobnymi maceratorami, gdzie na półkach para i spirytus przechodzą przez botaniki, potem następuje redestylacja w dziwnym cylindrze, gin odbierany jest z mocą 96%. Do klasycznej wersji ginu wykorzystują jedenaście botaników, z których część rośnie w promieniu kilku mil od destylarni, są to: wrzosy o słodko-cytrusowych aromatach, grona jarzębiny, jabłka odmiany coul blush, od 1827 roku hodowane w regionie Ross-Shire, suszone gałązki woskownicy (bog-myrtle), suszony mniszek lekarski, do tego: skórki pomarańczy i cytryn z Hiszpanii, słodkie jagody jałowca z Macedonii, cynamonowiec z Indonezji, nasiona kolendry i suszony korzeń dzięgla. Caorunn po gaelicku oznacza jarzębinę. Poza wersją podstawową w ofercie są także Caorunn Raspberry (z dodatkiem lokalnych malin), Caorunn Highland Strength (o podwyższonej mocy) oraz Caorunn Master’s Cut (o nieznacznie podwyższonej mocy, tylko dla duty free). Klasyczny Caorunn Small Batch (41,5%) ma delikatny aromat, sporo jałowca, cynanowca, jabłka. W smaku bardzo przyjemnie jabłkowy. W finiszu jałowiec, pieprz, wanilia. Caorunn Raspberry (41,8%) to zapach malin, jabłek. W smaku masa malin, finisz lekko pikantny, podbity jałowcem. Caorunn Highland Strength (54%) ma aromat i smak zdominowany przez waniliowe nuty alkoholu pszenicznego. Poza tym masa jałowca. Pieprz i jabłka w finiszu. Dwie nowe wersje ginu pojawią się w 2020 roku. Jeden będzie leżakowany w beczkach, drugi z dodatkiem przypraw korzennych.

Czytaj więcej

Gorzelnia w Witulinie

W Witulinie działa jedna z trzech gorzelni należących do firmy Surwin. Zbudowana w 1906 roku, z 1916 roku pochodzą magazyn spirytusu i spichlerz. Wcześniej w tym miejscu działała drewniana gorzelnia, obok stał modrzewiowy dwór z 1720 roku, spalony podczas II wojny światowej. Od pięciu lat w starym zakładzie w Witulinie przerabiane są na spirytus odpady spożywcze. To smutny obraz upadku polskiego gorzelnictwa, bo przez ponad sto lat gorzelnia przerabiała ziemniaki na wódki. Obecna produkcja trafia do Suchowoli, gdzie Surwin produkuje odwodniony spirytus. Odbiera to na biopaliwa Orlen.

Czytaj więcej

Konstantynów wciąż na posterunku

Zbudowana ok. 1920 roku gorzelnia w Konstantynowie pracuje pełną parą. Jest to jednak ostatnia gorzelnia w regionie, która wciąż produkuje etanol do produkcji wódek. Pobliska gorzelnia w Witulinie przerabia odpady na bioetanol, te w Klonownicy, Rozkoszy, Hruszniewie, Chotyczach i Międzyrzecu Podlaskim są w ruinie, w zamkniętej od lat gorzelni w Cieleśnicy nowi właściciele chcą uruchomić wytwórnię win i nalewek. A w Konstantynowie niezmiennie przerabia się zboże na wysokiej klasy spirytus rolniczy.

Czytaj więcej

Wróciło życie do Cieleśnicy

W lipcu 2019 roku dziewiętnastowieczna gorzelnia rolnicza znalazła nowego właściciela. Stała nieczynna od 2007 roku, pozostając częścią majątku PGR i popadając w coraz większą ruinę. Kupili ją właściciele sąsiadującego z gorzelnią pałacu w Cieleśnicy, państwo Chwesiuk wraz z grupą inwestorów. Tym samym dwór i gorzelnia znów stanowią jeden organizm, a plany zakładają szybkie wznowienie produkcji w starych murach.

Czytaj więcej