Nowe wydanie książki o marce Baczewski

Drugie wydanie książki o historii marki Baczewski – rodziny, zakładu i alkoholi. Dawna lwowska tradycja, mimo śmierci niemal całej rodziny podczas II wojny światowej, na szczęście jest kontynuowana. Dzisiejsza marka, to połączenie dwóch przedwojennych tradycji gorzelniczych – rodu Baczewskich i Gesslerów i choć zakład produkcyjny jest w Austrii, to receptury w dużym stopniu są stare, odnajdziemy w nich dawne smaki C.K. Monarchii.

Nowe wydanie jest grubsze o 40 stron. Wprowadzono niewielkie zmiany redakcyjne, nieco rozbudowano informacje, ale przede wszystkim zaprezentowano znacznie więcej archiwalnych zdjęć. Wydana po polsku i angielsku książka jest przede wszystkim albumem, przypominającym nie tylko historię samej marki, ale także klimat przedwojennych rautów i restauracji.

Między wódką a zakąską

Książka, będąca hołdem dla polskiej wódki. Kolejnym w ostatnich latach i w pełni zasłużonym. O wódce trzeba pisać, żeby obalać mity i stereotypy, związane zarówno z pijaństwem, jak i z kulturą konsumpcji. „Ta książka powstał z niezgody!” – anonsują autorzy. Niezgody na to, że każda czysta wódka smakuje tak samo, że najlepiej ją zmrozić, wypić haustem, pod śledzika, grzybki lub ogórka. Można pić na różne sposoby (autorzy zestawili wódkę Belvedere z ogórkiem świeżo ukiszonym), ale najlepiej wyborów dokonywać świadomie.

Czytaj więcej

Jim Murray’s Whisky Bible 2018

Wybory whisky roku Jima Murraya nie są tak zaskakujące jak to w poprzednich latach bywało – bourbon Colonel E.H Taylor to solidna marka, podobnie jak irlandzka pot still whiskey Redbreast czy szkocka Glen Grant. Oczywiście, każdy miłośnik whisky będzie zadawał sobie pytanie, czy naprawdę nie ma lepszych od tych, które wskazał Murray? Ależ oczywiście, są. Jest ich wiele. Bo każda zrobiona zgodnie ze sztuką whisky może być tą najlepszą, jeżeli nam smakuje. Dlaczego akurat Glen Grant 18YO, a nie 21YO? Książka tego nie wyjaśnia, choć każda ocena rozbita jest na mniejsze noty składowe, jak aromat, smak, finisz… Murray nie toleruje barwienia whisky, o czym znów przypomina we wstępie do Biblii, ale za najlepszą szkocką whisky blended bez podania wieku uznaje Ballantine’s Finest, który jest barwiony, i którego niewielu koneserów nazwie najlepszym nawet w jego kategorii. Najlepszą japońską whisky roku została Nikka Coffey. Na pewno polski importer będzie szczęśliwy, ale czy choćby w tej japońskiej destylarni nie znaleźlibyśmy lepszej whisky, choćby Nikka Pure Malt 21YO? Oczywiście, nie ma sensu podejmowanie dyskusji z Murrayem, bo de gustibus non est disputandum. To już piętnaste wydanie Biblii i mam na półce wszystkie, zaczynając od 2004 roku, co świadczy o tym, że nawet jeśli się nie zgadzam, to jednak jest to książka, którą trzeba mieć. To przewodnik po świecie whisky na każdy kolejny rok. Nikt nie ocenia co roku tylu whisky, co Murray. W tym wydaniu jest coś około 4600 whisky, w tym 1900 szkockich single malts, 350 szkockich blendów, 750 whiskey amerykańskich itd. 1201 whisky Murray ocenił po raz pierwszy. Na okładce książki wygląda jak Mark Hamill w nowej części „Star Wars”, czyli jak facet w ciągu alkoholowym z otłuszczoną wątrobą. Własnym zdrowiem Murray płaci za te 1201 nowych ocen, ale znam wielu, którzy płacą wyższą cenę za miłość do alkoholu i umrą w niesławie, Murray zaś na zawsze zapisał się w dziejach whisky. Mam takie wyobrażenie, zwłaszcza gdy odwiedzam destylarnie mniej znane, stawiające pierwsze kroki, że Biblia Murraya przyczynia się do większej staranności producentów i większej uczciwości sprzedawców. Ta książka naprawdę przez 15 lat zrobiła bardzo dużo dobrego dla świata whisky. A Murray rósł wraz z rynkiem.

Czytaj więcej

Pijak

Jedna z klasycznych książek o upadku człowieka nadużywającego alkoholu. Jej bohater, Erwin Sommer, był dobrze prosperującym kupcem. Pewnego dnia jednak interesy zaczęły iść coraz gorzej, jednocześnie psuć się zaczęły relacje z żoną i, jak to często bywa, nieszczęśnik zaczął zaglądać do kieliszka.

Czytaj więcej

Noty degustacyjne z aplikacją WSET

WSET – Wine & Spirit Education Trust – zaoferował aplikację do robienia not z degustacji win. Dostępna jest bezpłatnie, dla wszystkich, nie tylko dla absolwentów kursów WSET, na telefony z systemami Android i Apple. Możemy korzystać z porad degustacyjnych. Pierwszy krok to informacje z etykiety – nazwa, kraj, region, szczepy, producent, rocznik i moc alkoholu. Potem opisujemy: wygląd, aromat, smak, dodajemy podsumowanie. Program podsuwa podpowiedzi, co bardzo usprawnia tworzenie prawidłowych not winiarskich, można też robić notatki z degustacji w ciemno, kiedy nie wiem, jakie wino mamy w kieliszku. Znakomita rzecz, czekam na nową aplikację WSET, która będzie dedykowana mocnym alkoholom.

Czytaj więcej

Angostura App

Angostura Limited proponuje barmanom i wszystkim miłośnikom koktajli bezpłatną aplikację na urządzenia mobilne. Znalazło się tu ponad 80 przepisów na koktajle, z możliwością ich segregowania i wyszukiwania po różnych składnikach – od bazowego alkoholu, przez wypełniacze czy dodatki. Koktajle na bazie produktów firmy Angostura – bittersów i rumów. Każdy produkt z porftoflio Angostury został osobno opisany. Jest też przedstawiona historia koktajli wraz z kalendarium, są podpowiedzi barowe, opisy szkła i oprzyrządowania barowego. Poza tym zdjęcia gotowych koktajli i estetyczna szata graficzna całości.

Czytaj więcej

Dominic Roskrow: Whisky

W serii „Whisky Collins Little Books” wydawnictwa HarperCollins ukazały się dwie książki Dominica Roskrow – o whisky i o ginie. O tej drugiej napiszę następnym razem. Seria narzuca lakoniczny styl, są to książeczki dla początkujących, chociaż na dobrą sprawę, są one dla nikogo. Kieszonkowy format sprawia, że dobrze nadają się by je umieścić w koszu prezentowym obok czekoladek i flaszki whisky, nie szukajmy tu jednak wiedzy.

Czytaj więcej

Malt Whisky Yearbook 2018

„Malt Whisky Yearbook” co roku przynosi dane statystyczne dotyczące produkcji i sprzedaży whisky na świecie, opisy destylarni na wszystkich kontynentach, opis niezależnych bottlerów, a także artykuły o trendach w branży whisky. Rekomenduje sklepy z whisky (z Polski – tak jak w poprzednich latach – jest to sieć sklepów Ballantine’s). Wciąż w roczniku nie ma ani jednej polskiej destylarni i ani jednej polskiej whisky, choć w ostatnich latach byliśmy świadkami kilku debiutów w kategorii single malt (Kozuba, Piasecki, Wolf), że o blended nie wspomnę.

Czytaj więcej

Irlandzka whiskey

W kolejnej książce, mimo że o alkoholu, autor udowadnia, że nieobce mu są meandry przewodnika z prawdziwego zdarzenia po kraju, który jak okazuje się na kolejnych kartach, jest nam bardzo bliski. Z czasem określenie „kocham Cię jak Irlandię” nabiera bardzo pozytywnej konotacji. Zaczyna się leniwie i niewinnie, dowiadujemy się kwestii historycznych, ciekawostek przyrodniczo-geologicznych, główna bohaterka, nadal w cieniu, nabiera swojej mocy. Gdzieś między wzgórzami, rozpadlinami, zamkami czy browarami, powoli dochodzi do głosu coraz większe skupienie się na irlandzkiej wodzie życia. Nie przeszkadza to jednak zaintrygować nas, czytelników, takimi ciekawostkami jaj: muzeum masła, etymologią słowa limeryk czy gdzie możemy dotrzeć, korzystając z Grobli Olbrzymów. Są to małe smaczki, a właściwie przedsmaki tego, co nas czeka. Wszak nie samym zwiedzaniem człowiek żyje i warto od czasu do czasu zwilżyć usta.
Choć wiemy, że istnieje duże prawdopodobieństwo, że była pierwsza niż szkocka, a na pewno, co potwierdzają liczne książki sprzed wieków, uważana za „tę lepszą”, dowiadujemy się, czego jest symbolem, jak bardzo jej istnienie zależy też od istnienia całego kraju. Książka skrzy się od anegdot związanych nie tyle z poszczególnymi destylarniami, ale też z otoczeniem, zachowaniem, językiem. Jeśli pryzmat whiskey irlandzkiej to Irlandia w pigułce, to pisanie o niej, to pisanie o Irlandii. Tak po przyjacielsku, bez fanfaronady. Żeby tylko o whiskey! Jest rozdział poświęcony poitin, jest o kremach kawowych, nie zapominając o miodzie pitnym; a nawet gdzieniegdzie można się coś niecoś dowiedzieć i o piwach.
Książka gwarna jak niejeden irlandzki pub, a jednocześnie bardzo wnikliwa i nad wyraz trzeźwa – na wycieczkę po Irlandii pozycja obowiązkowa.

Książka o Irish whiskey

Nakładem M&P ukazała się kolejna książka w serii „Świat Wykwintnych Alkoholi”, tym razem poświęcona irlandzkiej whiskey.
Zamieszkujący tereny dzisiejszej Szkocji Piktowie malowali jeszcze na niebiesko ciała, kiedy Irlandczycy destylowali swój trunek. Po latach posuchy irlandzka whiskey wraca szturmem na światowe rynki. Obecnie jest najszybciej rosnącą kategorią alkoholi. Nowe destylarnie powstają każdego roku w każdym regionie wyspy.
Książka jest pierwszym w języku polskim przewodnikiem po świecie irlandzkiej whiskey. Można ją wziąć ze sobą w podróż, mieć w kieszeni odwiedzając puby, słuchając takich pieśni jak „Whikey In The Jar” czy „Molly Malone”. Najpopularniejsze zespoły wykonujące irlandzki folk, to The Dubliners i The Pogues. Obydwie grupy mają własne whiskey!
Książka przedstawia nie tylko whisky, lecz także zabytki i miejsca w Irlandii warte odwiedzenia, kiedy podróżujemy szlakiem starych i nowych destylarni.

Czytaj więcej

The Russian Vodka Monopoly

Niewielka rozprawa angielskiego autora, Arthura Sherwella, wydana oryginalnie w 1915 roku, po zastąpieniu monopolu na sprzedaż alkoholi w Rosji prohibicją, analizuje okres, kiedy ten monopol obowiązywał. W 1863 roku car Aleksander III wprowadził system licencjonowania zezwoleń na produkcję i sprzedaż alkoholu, a w 1894 roku ostatecznie wprowadzono państwowy monopol. Powodem ustanowienia monopolu bynajmniej nie były tylko kwestie finansowe, podatki z branży alkoholowej i wcześniej skutecznie subsydiowały carskie imperium. Monopol miał chronić rosyjskiego konsumenta przed ogromnym rynkiem bardzo niskiej jakości alkoholu, którego efektem były liczne śmiertelne zatrucia. Tak to przynajmniej oficjalnie przedstawiano. Co ciekawe, oficjalne statystyki dotyczące spożycia alkoholu per capita w Rosji w połowie XIX wieku były stosunkowo niskie, więcej wypijał statystyczny obywatel: Belgii, Francji, Niemiec, Holandii, Austrii, Wielkiej Brytanii czy USA. Natomiast wskaźnik zatruć był bardzo wysoki. Nie tylko jednak z powodu złej jakości oferowanego spirytusu, jak wskazuje Arthur Sherwell, skutkiem zatruć – często śmiertelnych – był też sposób picia Rosjanina, od święta, ale za to do upadłego.

Czytaj więcej

Nowy Jork zbuntowany – miasto w czasach prohibicji, jazzu i gangsterów

Ciekawie opowiedziane i świetnie zilustrowane, autorka pokazuje Nowy Jork lat 20. i 30. Miasto rozbawione, roztańczone, a jednocześnie pełne kontrastów. Slumsy pełne przybyłej z Europy biedoty i bogate dzielnice, gdzie wydaje się w jeden wieczór na przyjemności więcej, niż biedak przez miesiąc zarabia na utrzymanie rodziny. Rosną drapacze chmur, rośnie też obszar nędzy. W barach Czarni grają jazz, choć Murzyni wciąż są segregowani. Ale na wszystkie inne problemy przeludnionego Nowego Jorku nakłada się nowy problem, kto wie czy nie poważniejszy niż napływ biedoty z Irlandii czy Włoch. To wprowadzona z dniem 28 października 1919 roku prohibicja, zakaz sprzedaży i konsumowania alkoholu, który doprowadzi do wzrostu przestępczości i – paradoksalnie – wzrostu spożycia trunków, tyle, że z nielegalnego źródła.

Czytaj więcej

101 Gins To Try Before You Die

Rynek anglojęzyczny uwielbia takie książki – 101 niezbędnych do życia drobiazgów: 101 serów, których trzeba spróbować, 101 seriali, które trzeba obejrzeć, 101 widoków, którymi trzeba się nasycić, a potem można już spokojnie umrzeć. Ze 101 ginów, które rekomenduje Ian Buxton piłem prawie wszystkie, plus ponad 500 innych, ale na tamten świat bynajmniej się z tego powodu nie wybieram. Sama książka ma swoje plusy i minusy, te drugie wynikają głównie z samej koncepcji tego typu przewodników. Wprowadzenie poświęcone historii, produkcji czy konsumpcji ginu, to zaledwie kilkanaście stron. Potem jest już prezentacja marek, każdej poświęcono po dwie strony, niezależnie od ich historii czy rynkowej pozycji. Trzeba jednak przyznać, że autor bardzo rzetelnie przedstawia marki – zarówno sam gin, jak i jego producenta. To bardzo duży atut tej książki. Oczywiście, jest tu ogromna nadreprezentacja ginów z Wielkiej Brytanii i USA. O ile nie dziwi brak ginu Lubuski, to pominięcie najlepiej sprzedawanego na świecie ginu San Miguel już trudniej wytłumaczyć. Anglosasi mają swoje zasługi dla ginu, stworzyli styl London Dry, ale historycznie trunek pochodzi z terenów dzisiejszej Holandii i Belgii, czołowym europejskim konsumentem jest Hiszpania, a światowym… Filipiny. Pisząc o ginie warto zatem pamiętać, że Commonwealth i USA to jeszcze nie cały świat.

Gin. A Global History

Książka niewielkich rozmiarów, wydana w popularnej serii, skromnie ilustrowana, ale opisująca wszystko co trzeba – historię, teraźniejszość i trendy. Można mieć zastrzeżenia, że autorka – Lesley Jacobs Solmonson – powtarza rzeczy znane, ale robi to ciekawie i bez zadęcia. Nie jest to książka tak orzeźwiająca jak „Gin. The Manual” Dave’a Brooma, jest dobra i staroświecka jak Old Tom Gin.

Czytaj więcej

Prawo propinacji w dawnej Polsce

Pierwsze od ponad stu lat wznowienie krótkiej rozprawy historycznej Michała Bobrzyńskiego (autora m.in. „Dziejów Polski w zarysie”, w okresie rozbiorów galicyjskiego posła i ministra w austriackim rządzie, współtwórcy pierwszej konstytucji w II RP). Oryginalnie praca została opublikowana w Krakowie w 1888 roku pod tytułem „Prawo propinacji w dawnej Polsce” i pod tym tytułem znana jest wszystkim, którzy interesują się historią alkoholu w Polsce. Współczesny wydawca nie tylko zmienił tytuł (choć pierwotny najlepiej opisuje zakres zagadnienia, słowo propinacja jednak wielu czytelnikom zapewne niewiele mówi), ale też uwspółcześnił język i pisownię, opatrzył tekst dodatkowymi przypisami. Zredagowane jest to jednak dość niechlujnie, a zasady stawiania przecinków redaktorce i korektorce najwyraźniej są zupełnie obce.

Czytaj więcej

The Italian Wine Guide

Wydana przez Touring Club of Italy obszerna publikacja miała w języku angielskim trzy wydania. Ten sam edytor opublikował też m.in. przewodniki „The Italian Food Guide” czy bardziej niszowy – „The Italian Truffle Guide”. Książka omawia włoskie wina region po regionie, apelacja po apelacji. Daje przegląd najważniejszych szczepów, listę najwybitniejszych win według kategorii, pełen spis DOC i DOCG, przedstawia w skrócie historię i tradycję oraz technologię winifikacji, jest też fragment o grappie. W części przewodnikowej przedstawione są winne szlaki, miasta winiarskie (Cita del Vino), są też informacje o lokalnej kuchni, o tym gdzie kupować wina, ale też gdzie jeść, gdzie spać itd. Ciekawie ilustrowana, z licznymi mapami i etykietami win. Na końcu jest spis najważniejszych winiarzy oraz producentów grappy.

Janusz Mazurek: „Ochrona winorośli”

Winogradnicy mają w Polsce już dość szeroki wybór rodzimych publikacji na temat winorośli. Przypomnijmy kilka z wcześniejszych publikacji. To przede wszystkim książki Romana Myśliwca, jego znakomita „Uprawa winorośli”, a także „Winorośl w ogrodzie”, „Nowoczesna winnica” czy „Ogród winoroślowy”. Są też książki Jerzego Liska: „Amatorska uprawa winorośli”, „Winorośl pod osłonami”, „Winorośl w uprawie przydomowej i towarowej, a także Mieczysława Kaszuby „Winorośl”, po raz pierwszy wydana już w latach 70. XX wieku, kiedy nie było w Polsce ani jednej winnicy. Książka Janusza Mazurka jest jednak najpełniejszą jak dotąd monografią poświęconą ochronie winorośli. Autor jest największym w Polsce ekspertem w tej dziedzinie. Nie pisze o zakładaniu winnicy, o odmianach winorośli, lecz o jej chorobach, o pasożytach, o pielęgnacji, ochronie przed mrozem, nadmiernym deszczem czy stresem środowiskowym, o niedoborach składników pokarmowych i zaburzeniach fizjologicznych. Omawia szkodniki, bakterie, wirusy, choroby grzybowe. Pisze jak monitorować choroby winorośli oraz jak im zaradzić, jakich użyć preparatów. Opisuje historię chorób, odporność uzależnioną od szczepu czy klimatu, przypomina także o przepisach dotyczących zwalczania poszczególnych chorób i pasożytów. Zdjęcia świetnie dopełniają całości, pokazują jak wygląda choroba na pędach, liściach, owocach, jak wyglądają zniszczenia, ale także same szkodniki by można je było samemu rozróżniać. Brakuje tylko rozdziału o tak powszechnych szkodnikach na winnicach, jakimi są ptaki i porad jak się przed nimi chronić.

Czytaj więcej

Peter Mulryan: Irish Whiskey Guide

Wydanie kieszonkowe, które można zabrać do baru, poplamić, a nawet zgubić, kosztuje tyle, co kieliszek whiskey. Świetny autor, jego „The Whiskeys of Ireland” to najlepsza książka jaka powstała o irlandzkiej whiskey. Ta pozycja jest jednak po pierwsze pisana z myślą o nowicjuszach, po drugie została wydana w 2009 roku, a od tamtego czasu w świecie irish whiskey zmieniło się wszystko. Kiedy Mulryan to pisał, w Irlandii były tylko trzy destylarnie, Diageo ciągle było właścicielem Bushmillsa, dostępne były zaledwie dwie marki pot still whiskey (Redbreast i Green Spot) i nikt nie myślał o tym, że już wkrótce irlandzka będzie najszybciej rosnącą kategorią alkoholi pod względem sprzedaży, a w kraju działać będzie 30 destylarni. Z szacunkiem dla autora zakup tej publikacji zatem odradzam, bo choć tania, to jednak warta mniej niż dram whiskey.

Alkohole w obrazkach

Zespół Pop Chart Lab znany jest z tworzenia diagramów, wykresów, które prezentują: cykle, historię, powiązania biznesowe, ale też np. związki smakowe czy aromatyczne. Mają wiele plansz poświęconych alkoholom, browarom, winiarniom i regionom winiarskim, destylarniom itd. Poświęcone są miksologii, ale też geografii alkoholi czy technologii produkcji. Tablice Pop Chart Lab często spotykam w barach, w salach degustacyjnych czy w destylarniach – spełniają dobrą funkcję szkoleniową, objaśniającą, ale też często zwyczajnie ilustrującą, by zająć czymś czas podczas samotnej degustacji czy podczas oczekiwania na spotkanie.

Czytaj więcej