Sir Alexander Walker

Najsłynniejsza blendowana whisky świata swoją markę nosi na cześć Johna (Johnnie) Walkera (1805-1857), szkockiego drobnego handlarza alkoholem z Kilmarnock. Jak wielu marszandów tamtych czasów Johnnie Walker miał własne składy whisky i własną mieszankę, zwaną wśród lokalnych klientów Walker’s Kilmarnock Whisky. Co ciekawe, sam był abstynentem. Radził sobie ze zmiennym szczęściem, w 1852 roku większość jego majątku zniszczyła powódź, jednak podźwignął się, a w 1857 roku wciągnął do rodzinnych interesów syna, Alexandra, który z lokalnego trunku zrobił globalna markę, znaną na wszystkich kontynentach. Sir Alexander Walker w 1867 roku zarejestrował markę Old Highland Whisky, której cechą charakterystyczną była czarno-złota etykieta o charakterystycznym pochyłym układzie typograficznym, w tym czasie zaczął używać znanej do dziś kantowej butelki o kwadratowej podstawie. Alexander wcześniej praktykował w Glasgow jako specjalista od mieszania herbat, doświadczenia sensoryczne okazały się bardzo pomocne przy zestawianiu nowych smaków whisky. Mieszał ze sobą beczki z regionów: Campbeltown, Islay i Speyside oraz whisky zbożowe z Highland. Zamiast koncentrować się na lokalnym rynku, zajął się najpierw kontraktami w Londynie, a potem promocją i eksportem whisky. Kiedy zmarł w 1889 roku miał już tytuł szlachecki i był uważany za jednego z magnatów whisky, a rodzinny biznes przekazał synom – George Paterson Walker był odpowiedzialny za biuro handlowe w Londynie, a Alexander Walker II za produkcję i kupażowanie. W 1893 roku rodzina Walkerów przejęła destylarnię whisky single malt Cardhu, w kolejnych latach destylarnie: Coleburn, Clynelish i Mortlach oraz jako współudziałowiec (wraz z firmami John Dewar & Sons i James Buchanan & Co.) destylarnie: Dailuaine, Talisker i Imperial. Oficjalnie marka Johnnie Walker została zarejestrowana dopiero w 1909 roku. Na rynki trafiły edycje: Johnnie Walker White Label, Red Label, Black Label, a potem kolejne. Imperium Walkerów w 1925 roku weszło w skład konglomeratu Distillers Company Limited (DCL), obecnie Diageo.

Czytaj więcej

John Haig

Jeden z ojców nowoczesnej produkcji whisky pochodził z najstarszego (udokumentowanego) rodu gorzelników w Szkocji. Haigowie pochodzili z Borders, gdzie znani byli już w XIII wieku, jednak pierwszym znanym właścicielem destylarni był żyjący w latach 1600-1664 Robert Haig. W XVIII wieku połączyły się rodziny Haig i Stein (później Robert Stein jako pierwszy w Szkocji uruchomił kolumnę do produkcji whisky w 1828 roku, a więc przed bardziej znanym Irlandczykiem, Aenasem Coffeyem). W XVIII wieku Haigowie mieli dwie destylarnie whisky – w Kennetpans oraz dużo większą, być może największą w tamtych czasach, w Kilbagie. John Haig (1802-1878) miał zatem gdzie pobierać nauki w sztuce destylacji. Był innowatorem, zwolennikiem lżejszej whisky mieszanej. W 1824 roku zbudował w Fife wielką destylarnię whisky zbożowej Cameronbridge, która działa do dzisiaj. Zainstalował w niej system kolumn opracowany przez kuzyna, Roberta Steina. Stworzył markę mieszanej whisky Haig, a jego synowie marki Dimple i Pinch (na rynek USA – odpowiednik Dimple), a także firmę John Haig & Co. Przyczynił się do powstania trustu gorzelniczego Distillers Company Ltd. (DCL), którego kontynuacją dzisiaj jest Diageo. Whisky blendowana Haig wciąż jest produkowana, podobnie jak Dimple, jest też whisky zbożowa Haig Club. Ciekawostka jest, że ciotka Johna Haiga, Margareth, wyszła za mąż za Johna Jamesona, który w 1805 roku założył w Dublinie destylarnię Jameson, instalując w niej m.in. kolumny Roberta Steina, a wuj Robert również przeprowadził się do Dublina i wybudował tam destylarnię Dadderbank.

Czytaj więcej

Sir James Stevenson

Baron James Stevenson (1827-1926), pochodził z tak biednej rodziny, że rodziców nie stać było na opłacenie jego nauki. Mając piętnaście lat zaczął pracować u Johnnie Walkera, gdzie z biegiem lat w 1912 roku doszedł do stanowiska dyrektora zarządzającego. Podobno to on stworzył wykorzystywane do dzisiaj hasło reklamowe marki – Born in 1820 – still going strong. Tytuł szlachecki uzyskał – inaczej niż inni potentaci whisky – nie za zasługi biznesowe, lecz za służbę Koronie, w latach pierwszej wojny światowej pracował w Ministerstwie Uzbrojenia (ministerstwo istniało tylko przez pięć lat, po wojnie je zlikwidowano). Potem był sekretarzem stanu i bliskim współpracownikiem Winstona Churchilla. Ciekawostką jest, że napisał i wydał pod pseudonimem dwie powieści.

Samuel Bronfman

Twórca potęgi kanadyjskiej firmy Seagram, Samuel Bronfman (1889-1971), pochodził z rodziny rosyjskich Żydów, zamieszkujących na terenie dzisiejszej Mołdawii. Była to bogata rodzina, uprawiająca tytoń, jednak w wyniku prześladowań Żydów zdecydowali się emigrować, tracąc przy okazji większość majątku. W Kanadzie rodzina Bronfman próbowała różnych biznesów, aż w 1903 roku kupili hotel. Młody Samuel rozpoczynał praktyki w hotelu rodziców, a potem zajął się dostawami alkoholu i otworzył własny sklep. W 1924 roku zbudował destylarnię w Montrealu, by produkować tanią whisky na rynek amerykański. W czasie prohibicji zaopatrywał bary w Bostonie, Nowym Jorku i Chicago. W 1928 roku odkupił od spadkobierców Joseph E. Seagrama ich destylarnię w Waterloo. Z sukcesem produkował u siebie znane już wcześniej kanadyjskie marki, m.in. Seven Crown, Crown Royal, Seagram VO, a także zajął się dystrybucją w Kanadzie i USA wielu światowych marek, w tym szkockich whisky. W latach 50. XX wieku w Nowym Jorku został zbudowany szklany wieżowiec – nowa główna siedziba firmy. Jego najbardziej spektakularną inwestycją był zakup w 1963 roku dużej firmy z sektora paliwowego Texas Pacific Coal and Oil Company, za którą zapłacił 50 mln dolarów, a jego spadkobiercy odsprzedali ją w 1980 roku za 2,3 mld dolarów. Był filantropem, prowadził fundację, wspierał diasporę Żydów. Po jego śmierci biznes pozostał w rodzinnych rękach, a aktywa poszerzono o liczne przejęcia, m.in. domu koniakowego Martell. Błędy w zarządzaniu spowodowały, że na początku XXI wieku rodzina zmuszona była wyprzedać wszystkie aktywa, część marek przejęły Diageo i Pernod Ricard, inne z czasem trafiły m.in. do Coca Cola Campany i Sazerac.

Joseph E. Seagram

Joseph Emm Seagram (1841-1919) dał swoje nazwisko jednemu z największych imperiów alkoholowych XX wieku. Pochodził z rodziny angielskich emigrantów, którzy w 1837 roku osiedli w Kanadzie. Został osierocony wraz z bratem we wczesnym dzieciństwie i wychowywał się na księdza. Ostatecznie jednak nie zdecydował się na stan duchowny, pracował w księgarni i w fabryce narzędzi, potem w młynie, którego z czasem został menadżerem. Młyn kooperował z gorzelnią w Waterloo, w stanie Ontario i w 1869 roku Joseph Seagram został udziałowcem tego zakładu, a od 1883 roku jedynym właścicielem. Skupił się na produkcji whisky, a w 1907 roku odniósł międzynarodowy sukces z produkowaną do dzisiaj marką Seagram VO. Zarobione pieniądze przeznaczał w dużym stopniu na cele charytatywne, wspierał lokalne inwestycje, usługi medyczne i wydarzenia sportowe. Dwukrotnie był burmistrzem Waterloo, był też w latach 1900-1908 parlamentarzystą z ramienia Partii Konserwatywnej. Kilka lat po jego śmierci spadkobiercy sprzedali cały whisky-biznes Samuelowi Bronfmanowi, który kontynuował sukcesy marki Seagram.

Czytaj więcej

Sir James Buchanan

Sir James Buchanan (Szkocja, 1849-1935) to jeden z najsłynniejszych blenderów i pionierów szkockiej mieszanej whisky urodził się w Ontario, w Kanadzie, w rodzinie szkockich emigrantów. Rodzina wróciła na Wyspy Brytyjskie, ojciec był przewoźnikiem promowym, a młody James zaczął prace jako nastolatek, zajmując się m.in. spedycją zboża. W 1879 został przedstawicielem handlowym w Londynie firmy blendującej whisky Charles Mackinlay & Co. Od 1884 roku już prowadził własną firmę w whisky-biznesie, wcześniej, bo w 1879 roku, wprowadzając markę Buchanan Blend. Była to whisky mniej torfowa i bardziej delikatna od ówczesnych mieszanek. Marka dzisiaj należy do Diageo i wciąż jest obecna na rynku, m.in. jako piętnastoletnia blended malt, zestawiana z whisky z destylarni Dufftown i Glendullan. Ponieważ używał bardzo ciemnego szkła, a etykiety były białe, zaczęto mówić na jego whisky black and white whisky i taka też nazwa również jest od wielu lat na rynku – Black & White (współcześnie także w portfolio Diageo). W pierwszej dekadzie XX wieku była to najlepiej sprzedawana marka szkockiej whisky, a James Buchanan zbił fortunę, w ciągu dwudziestu lat z jednoosobowej firmy stał się międzynarodową marką. Uzyskał m.in. gwarancję zamówień królewskiego dworu od królowej Wiktorii. Otworzył biura w Paryżu i Nowym Jorku. W 1898 roku otworzył własną destylarnię Glentauchers w Speyside, przejął składy i zakład butelkowania Lowrie’s w Glasgow oraz udziały w North British Bottle Manufacturing Company. Kupił też Black Swan Distillery w Londynie, Bankier Distillery w Lowlands, a wraz z przejęciem biznesu W.P. Lowrie’s także destylarnię Convalmore w Speyside. W 1915 roku doszło do połączenia z marka Dewar’s, powstała silna firma Buchanan Dewar Ltd. Kolejne akwizycje ew latach dwudziestych to destylarnie: Port Ellen, Lochruan i Benrinnes. W 1925 roku cały biznes Buchanan Dewar Ltd przejęła DCL, łącząc z aktywami John Walker & Sons. James Buchanan uzyskał tytuł szlachecki, został baronem Woolavington i reprezentantem w Izbie Lordów. Był filantropem i znanym amatorem wyścigów konnych. Jego biznesy obejmowały aktywa na kilku kontynentach, także w takich branżach jak produkcja herbaty, czy import owoców tropikalnych.

Czytaj więcej

George Ballantine

George Ballantine (Szkocja, 1809-1891) był synem farmera, w wieku trzynastu lat opuścił rodzinną wieś i udał się do Edynburga, gdzie najpierw praktykował w sklepie, a w 1827 roku otworzył własny w dzielnicy Cowgate i zaczął kontraktować whisky. Od 1836 roku prowadził już większy sklep i zaczął specjalizować się w pozyskiwaniu beczek słodowych whisky. W 1865 roku przeniósł się Glasgow, zaczął eksperymentować z tworzeniem własnych mieszanek i wtedy narodziła się marka Ballantine’s – zarówno dla whisky mieszanej, jak i dla wyselekcjonowanych single malts, gównie z destylarni Talisker i The Glenlivet, z którymi George Ballantine blisko od lat współpracował. Wprowadził do firmy swoich dwóch synów, którym przekazał stery w biznesie w 1881 roku. Archibald i George II Balantine w 1895 roku otrzymali od królowej Wiktorii tytuł dostawcy dworskiego, a w 1938 roku prawo do posługiwania się herbem Heraldic Arms, opatrzonym mottem Amicus Humani Generis (Przyjaciel wszystkich ludzi), który do dzisiaj jest na każdej butelce whisky Ballantine’s. Wcześniej, w 1910 roku pojawiła się znana do dzisiaj mieszanka Ballantine’s Finest. Rodzina sprzedała biznes i markę w 1919 roku. Od 2005 roku właścicielem jest Pernod Ricard.

Czytaj więcej

Andrew Usher

Andrew Usher (Szkocja, 1826-1898) był synem właściciela browaru, ojciec także miał na imię Andrew, więc słynny mistrz kupażowania whisky przy nazwisku nosił rzymska cyfrę II. Zresztą pierwsze kroki przy zestawianiu whisky Usher stawiał wspólnie z ojcem. W latach 40. XIX wieku założył w Edynburgu firmę Andrew Usher & Co. Razem z bratem przejął i prowadził Glen Sciennes Distillery (zmienił jej nazwę na Edinburgh Distillery), a wraz z Johnem Crabbie i Williamem Sandersonem stworzył i zarządzał największą destylarnie grain whisky – North British Distillery. Zasłynął z bardzo wysokiej jakości blendowanej whisky, którą zestawiał dzięki długoletniemu kontraktowi z destylarnią The Glenlivet w Speyside (a także dużym zapasom odleżakowanych whisky zbożowych z Caledonian Distillery, a potem też z North British), w ten sposób powstała pierwsza wielka marka szkockiej whisky Usher’s Old Vatted Glenlivet, zarejestrowana w 1879 roku. Jej skład stanowiły 50:50 whisky grain i malt. Miał dwanaścioro dzieci, po jego śmierci, do 1919 roku firma działała jako Thomas Usher & Co. Potem została przejęta przez DCL (obecnie Diageo). Marką Usher posługiwała się firma kupażująca z Edynburga J&G Stewart Ltd (również należąca do DCL, a od 1986 roku do Whyte & Mackay). Ostatnie whisky butelkowane z nazwiskiem Usher to początek lat 70. XX wieku. Andrew Usher był społecznikiem i filantropem, ufundował m.in. gmach filharmonii w Edynburgu, noszącej do dzisiaj jego imię – Usher Hall.

Czytaj więcej

Sir John Power

Twórcą imperium gorzelniczego rodziny Power był James Power, który w połowie XVIII wieku prowadził w Dublinie pub, a w 1791 roku otworzył przy Thomas Street własną destylarnię. Po jego śmierci w 1817 roku biznes przejął syn, John (1771-1855), a firma przeszła do historii pod nazwą John Power & Son. W XIX wieku byli absolutnie numerem jeden na rynku irlandzkiej whiskey, ich moce produkcyjne rosły od 500 galonów, do 33 tys. galonów, aż do 330 tys. galonów rocznie w połowie XIX stulecia, a sam John Power sprawował funkcję burmistrza Dublina i uzyskał tytuł baroneta. Już w 1866 roku, jako jedna z pierwszych destylarni na świecie, zaczęli butelkować swoje whiskey. Wtedy też pojawiła się złota etykieta, do dziś będąca symbolem marki – Powers Gold Label. W 1871 roku rozbudowano zakład, który była reprezentacyjnym kompleksem w centrum miasta. Po śmierci Johna, za działalność destylarni odpowiadał jego jedyny syn, James. Marka pozostawała w rękach rodziny Powers do 1936 roku. Zakład w Dublinie działał do 1975 roku, potem produkcje przeniesiono do Midleton, na południowy zachód Irlandii. Była to najdłużej działająca destylarnia w stolicy Irlandii. Do dziś zachowały się oryginalne zabudowania fabryczne z charakterystycznymi pagodami nad dawną słodownią, kominem, halą maszyn. Zachowała się także część starego wyposażenia, a alembiki stanowią element dekoracji. Cały kompleks służy dziś studentom. Marka Powers wciąż należy do najbardziej popularnych irlandzkich whiskey.

Czytaj więcej

Historia Benmore Distillery

Dzisiaj zupełnie zapomniana, jest najlepiej zachowaną z ruin po dawnych destylarniach Campbeltown. Zbudowana w 1868 roku przez firmę Bulloch Lade, właścicieli destylarni Camlachie w Glasgow. Była jedną z najmłodszych destylarni whisky w mieście. Powstała przy Saddell Street, w centrum miasta. Miała największą słodownię w Campbeltown, produkowała ok. 550 tys. l spirytusu rocznie. Wyposażona w sześć kadzi fermentacyjnych i dwa alembiki. Miała cztery magazyny, w których umieszczonych było ok. 3000 beczek z whisky. Przy gorzelni działał własny zakład bednarski. W 1920 roku powstała nowa spółka Benmore Distilleries Ltd., która przejęła także sąsiednią destylarnię Lochhead, a także Lochindaal na Islay i Dallas Dhu w Morray. Niestety w 1927 roku zamknięto Benmore, a dwa lata później wszystkie aktywa spółki przejęła DCL. W 1936 roku budynki po Benmore przejęła firma Craig Brothers. Obecnie jest to garaż dla autobusów i warsztat naprawczy.

Czytaj więcej

Wizyta w Campbeltown

Campbeltown to najmniejszy region produkcji whisky, działają tu tylko trzy destylarnie: Springbank, Glengyle i Glen Scotia, przy czym Springbank produkuje także whisky Hazelburn i Longrow, a Glengyle butelkuje pod marką Kilkerran. Niegdyś Campbeltown nazywane było światową stolicą whisky, w tym niewielkim mieście na półwyspie Kintyre działały aż 34 destylarnie o dużych mocach produkcyjnych, zasilając wiele znanych szkockich blendów, a licząc także okoliczne farmy destylarni było blisko 40., a historia części z nich zaczęła się w XVII wieku, wkrótce po założeniu miasta (ustanowione w 1609 roku przez Archibalda Campbella, grabiego Argyll).

Czytaj więcej

Distillers Company Limited

DCL powstało w 1877 roku jako połączenie sześciu destylarni whisky zbożowych z regionu Lowland. Był to typowy dla tamtych czasów trust, którego celem było kontrolowanie cen, czyli działanie w świetle współczesnego prawa niedozwolone, jako tzw. zmowa cenowa. Do trustu przystąpiły: M. Macfarlane & Co. (właściciel destylarni Port Dundas), John Crabbie & Co’s Haddington Distillery, John Bald & Co. (właściciel Carsebridge); John Haig & Co. (najpierw destylarnia Seggie, a następnie Cameronbridge), McNab Bros & Co. (właściciel zakładów Glenochil), Robert Mowbray (właściciel Cambus) oraz Stewart & Co. (właściciel Kirkliston). Do naszych czasów po tamtych destylarniach pozostały wspomnienia, czasami też można jeszcze trafić na butelkowania ostatnich beczek z: Port Dundas, Carsebridge, Cameronbridge czy Cambus. Od 1894 roku DCL była notowana na giełdach w Edynburgu i Glasgow, ale były to niezależne, konkurujące ze sobą przedsiębiorstwa, związane zmową handlową, wspólnie reprezentowane w formie trustu, lecz o własnych strategiach rozwoju.

Czytaj więcej

Engenho Torreão

W 1882 roku angielski emigrant, William Hinton, zbudował w Funchal, około kilometr od portu, fabrykę rumu Torreão, która lepiej znana jest jako Engenho da Hinton. William przybył na wyspę w 1838 roku, już w 1845 roku zaczął destylować rum. Zakład rozbudował jego syn, Harry Hinton, sprowadzając z Anglii wielkie maszyny parowe. Była to największa fabryka rumu na Maderze. Zatrudniali 230 robotników, przerabiali dziennie ponad 600 ton trzciny cukrowej. Niestety, wysokie koszty produkcji i spadek popytu na rum z Madery sprawiły, że w 1986 roku zakład zamknięto, sprzedano go miastu. W 2004 roku powstał tu park Santa Luzia, zachowano do dzisiaj komin i fragmenty maszyny parowej, ale w parku nie ma żadnej tablicy pamiątkowej po fabryce. Spadkobiercy rodziny Hinton nadal produkują rum pod rodzinna marką w nowym zakładzie Engenho Novo. W największym barze z rumem w Funchal można jeszcze spróbować ostatnich butelek rumu z Torreão, zachowało się też jeszcze trochę beczek w magazynach Engenho Novo, są wykorzystywane do tworzenia blendów.

Czytaj więcej

Historia win z Madery

Historia wina madera zaczyna się gdzieś w XV wieku, wraz z portugalską kolonizacją wyspy. Została odkryta w 1420 roku przez parę portugalskich żeglarzy – Zarco i Teixeira, którzy dwa lata wcześniej zbadali też położoną 36 km od Madery mniejszą wyspę Porto Santo. Madera to po portugalsku drewno. Pierwsi osadnicy trafili na Maderę już w 1425 roku. Karczując lasy, sadzili ziarno, winorośl i trzcinę cukrową. Szybo wyspa zaczęła wysyłać do Portugalii statki z winem, cukrem i drewnem. Wkrótce to cukier stał się głównym źródłem dochodu kolonizatorów z Madery, którzy na plantacjach osadzili do niewolniczej pracy Murzynów. Na pierwszych winnicach, tworzonych głównie przez przybyszów z Minho, pojawiły się grona: sercial, verdelho, boal, terrantez i bastardo, a wkrótce też słodka malvasia. Winorośl prowadzono głównie na pergolach. Pierwsze relacje o wysokiej jakości win z Madery pochodzą z 1507 roku. Malvasia stała się kolejnym ważnym produktem eksportowym. Także torrontes był ceniony, reszta zaś win była butelkowana jako ‘de toda uva’, czyli z mieszanki szczepów rosnących w tamtych czasach razem i nie selekcjonowanych. Nie były to kupaże w dzisiejszym rozumieniu, lecz wina komponowane na zasadzie przypadku, z tego, co było pod ręką.

Czytaj więcej

Whisky jak koniak

Trudno w to dzisiaj uwierzyć, ale były czasy (nie tak odległe), kiedy producenci szkockiej whisky próbowali pozyskać klientów odwołując się do wizerunku bardziej prestiżowych koniaków. Oznaczenia na whisky typu V.O. (Very Old) klub napisy Pale Old czy Very Special były na porządku dziennym. Jednym z najbardziej kuriozalnych butelkowań w historii single malt była edycja Aberlour VOHM (Very Old Highland Malt), która była w sprzedaży w latach 80. i 90. XX wieku jako whisky dziesięcio- oraz dwunastoletnia. Współcześnie sytuacja zupełnie się odwróciła i to producenci koniaków zaczęli naśladować butelkowania whisky, wprowadzając oznaczenia wieku, terminy na etykietach w rodzaju single grape czy single estate, a także o nie filtrowaniu na zimno i braku barwienia karmelem.

Whisky dobra na wszystko

W XIX wieku niejaki Walter Bernard Duffy (1840-1911) wymyślił coś takiego jak „medyczna whiskey”. Szeroko reklamował w prasie swój wynalazek, który miał gwarantować długowieczność i chronić przed wszelkimi możliwymi chorobami. Był właścicielem destylarni w Nowym Jorku Rochester Distilling Co. i Duffy Malt Whiskey Co., gdzie powstawała marka etykietowana jako Duffy’s Pure Malt Whiskey, będąca „lekarstwem dla całej ludzkości”. Pomagać miała m.in. na: niestrawność, katar, zapalenie płuc, malarię, zapalenie oskrzeli, zapalenie krtani, błonicę, cholerę, krążenie itd. Trunek był tak naprawdę doprawionym spirytusem, miał 45,8% alkoholu, był barwiony i dosłodzony syropem, nie miał żadnego kontaktu z beczką.

Czytaj więcej

Pierwsza legalna whisky w Szkocji

Jak wiadomo, pierwszym, który uzyskał licencję na destylację w Szkocji był George Smith, twórca Glenlivet. Licencja pochodzi z 1824 roku, rok po tym, kiedy brytyjski parlament uchwalił Excise Act, regulujący podatki od produkcji alkoholu. Po nim o licencje zaczęli występować inni gorzelnicy. Czy jednak rzeczywiście George Smith był pierwszym legalnym producentem whisky w Szkocji? Nie. Był tylko pierwszym, który zaczął płacić podatki.

Czytaj więcej

Pierwszy druk o destylacji

Około 1450 roku Johannes Gutenberg zaczął używać ruchomej czcionki, co uważane jest za początek nowożytnej ery druku. Nie trzeba było długo czekać na pierwszą drukowaną książkę o sztuce destylacji. Ukazała się ona w 1477 (lub 1478) roku w Augsburgu, nakładem drukarza Johanna Bämlera. Została oparta na odręcznych wersjach, które krążyły w odpisach od połowy XV wieku i są znane jako „Traktat o cnotach wód wypalonych”. Autorem był wiedeński lekarz Michael Puff von Schrick (1400-1473), tytuł brzmiał „Büchlein von den ausgebrannten Wässern”, czyli „Mała księga wód wypalonych” i był tłumaczeniem tekstów łacińskich. Z księgi pochodzą m.in. ryciny pierwszych aparatów do destylacji. Schrick pisał, że pół łyżeczki aqua vitae z rana chroni przed chorobami, a większa porcja destylatu dana umierającemu, da mu siłę wygłoszenia ostatniej woli. Alkohol miał dodawać sił witalnych. Książka składa się z 83 rozdziałów, a te przedstawiają różne botaniki, jakie można wykorzystać w sztuce destylacji. Są tu zioła, kwiaty, korzenie, owoce, a nawet warzywa (m.in.: pietruszka, rzodkiewka czy szparagi) oraz różne olejki roślinne. Ostatni rozdział poświęcono paleniu wina, przedostatni zaś wykorzystaniu jałowca w połączeniu z alkoholem, ale zdaniem badaczy nie zostały one oryginalnie napisane przez von Schricka, lecz pochodzą z innych źródeł.

Czytaj więcej

Dawna gorzelnia w Liszkowie

W Liszkowie (gm. Rojewo, woj. kujawsko-pomorskie) po dawnej gorzelni rolniczej pozostał jedynie komin. Są też pozostałości dawnej rozlewni, nie wódek, a denaturatu. Miejscowi opowiadają o przekrętach, ustawionych przetargach. Faktem jest natomiast, że od 2010 roku przy dawnej gorzelni postawiono jedną z pierwszych biogazowni w Polsce. Zbudowana przez firmę Agrogaz, instalacja o mocy 2,1 MW obecnie jest własnością grupy Enea. Jak chwali się jeden z podwykonawców: „Jest to do dzisiaj biogazownia o największej nominalnej mocy w Polsce. Technologia zastosowana w biogazowni pochodzi od niemieckiej firmy Schmack Biogas AG, natomiast dostawcą agregatów prądotwórczych jest firma GE Jenbacher. Jest to pierwsza instalacja tego typu w Polsce. Projektowana przez Aufwind jako instalacja na kiszonkę kukurydzianą produkuje w chwili obecnej energię z odpadów”.

Czytaj więcej