Koji

Koji odpowiada za smak wielu azjatyckich alkoholi, przede wszystkim sake, ale też shōchū, amazake, soju, baijiu czy huangjiu. Koji w europejskiej literaturze często przedstawiane są jako japońskie drożdże, ale w rzeczywistości nie są drożdżami. To odmiana chuü, chińskiej mieszanki drożdży i bakterii, zdominowanej przez pleśń. H.T. Huang w książce „Science and Civilisation in China” (rozdział „Fermentations and Food Science”) pisze o chuü: „Z języka chińskiego tłumaczy się jako:piana, zaczyn, drożdże lub starter. Ani jeden z tych terminów nie jest dokładny, ale najlepiej pisac po prostu ‘ferment’, ponieważ chuü zawiera zarówno enzymy, jak i żywe organizmy. W trakcie inkubacji enzymy oddzielają skrobię od ziarna, zarodniki kiełkują, a grzybnia rozwija się, by wytworzyć więcej amylaz. Wzrasta ilość drożdży, które fermentują wytworzony cukier do postaci alkoholu”.

Czytaj więcej

Rośnie wartość whisky

Pandemia pokrzyżowała plany nie tylko firmom, ale również inwestorom. Co prawda zeszły rok upłynął na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie pod znakiem ożywienia i hossy, ale dla mniej wytrawnych graczy ostatnie miesiące nie stwarzały wielu okazji na zarobek. Alternatywą dla niskooprocentowanych lokat bankowych są inwestycje alternatywne, do których zalicza się m.in. whisky.

Czytaj więcej

Domowy wine bar

Winy bar to bardzo proste w instalacji urządzenie. Najpierw należy włożyć do zamrażalnika dołączony wkład, potem umieścić go z powrotem w zbiorniku. W środku umieszcza się wino sprzedawane w 3 l kartonach, ale można urządzenie wykorzystać także do świeżo tłoczonych soków. Wygodny kranik, wysokie nóżki – obsługa i nalewanie schłodzonego wina z tego prostego dyspensera, to czysta przyjemność.

Czytaj więcej

E-sprzedaż alkoholu szansą

Szansą na przetrwanie pandemii COVID-19 dla małych i średnich przedsiębiorców może być unormowanie sprzedaży alkoholu przez Internet. W ostatnich latach e-handel w Polsce stał się jednym z wiodących kanałów sprzedaży, wpisując kraj w światowe trendy cyfryzacji. Jednak w Polsce sprzedaż alkoholu online wciąż nie jest jednoznacznie uregulowana, ponieważ ustawa o wychowaniu w trzeźwości, która definiuje ten obszar, pochodzi jeszcze z lat 80.

Czytaj więcej

Barwienie whisky bez karmelu

Coraz częściej czytamy na etykietach whisky, że kolor jest naturalny, że nie dodano karmelu. Czy to rzeczywiście oznacza, że mamy do czynienia z autentyczną barwą, jaką alkohol zawdzięcza latom spędzonym w beczce? Otóż nie koniecznie i producenci mają swoje tricki, jak sprawić by młody alkohol wyglądał jakby miał co najmniej 18 lat, a jednocześnie by można było napisać, że jest nie barwiony, bez dodatku karmelu.

Czytaj więcej

Navai’t – alkohol z owoców kaktusa

Tradycyjny, rytualny trunek Indian Arizony, robiony z owoców saguaro – kolczastego sukulenta, znanego też jako karnegia olbrzymia. Owoce są wolno fermentowane, przez ok. 72 godziny. Uzyskuje się z nich niskoprocentowy alkohol, lekko musujący, mętny, przypominający niefiltrowany cydr (także zapachem). W smaku mdły. Alkohol bardzo szybko traci świeżość i po 24 godzinach nie nadaje się już do spożycia, więc tradycyjnie odbywa fermentacja odbywa się podczas festynów. Roślina wyrasta na wysokość nawet 18 metrów i daje czerwone owoce z ogromną ilością pestek, ale zaczyna zakwitać dopiero po 75 latach, a żyje nawet 200 lat.

Masataka Taketsuru

Ojciec japońskiej whisky urodził się w 1894 w Takehara, niedaleko Hiroszimy, w rodzinie, która od 1733 roku miała swój browar i produkowała sake. W 1918 roku rodzina wysłała go do Szkocji, gdzie na University of Glasgow studiował chemię organiczną. W kwietniu 1919 roku rozpoczął praktykę w destylarni Longmorn w Strathspey, a w lipcu tego samego roku w James Calder & Co.’s Bo’ness Distillery w Lowlands. W styczniu 1920 roku poślubił Jessie Ritę Cowan i wspólnie zamieszkali w ówczesnej stolicy szkockiej whisky, Campbeltown, gdzie Masataka rozpoczął pracę w destylarni Hazelburn. Pod koniec 1920 roku państwo młodzi wyruszyli w podróż do Japonii, zatrzymując się w Nowym Jorku.

Czytaj więcej

Tequila Vampirito

Tequila vampiro, czy też vampirito, to najbardziej popularny meksykański koktajl, bardziej popularny niż tequila sunrise czy margarita. Jest bardzo wiele wersji tego koktajlu, jego najważniejsze składniki to tequila i sangrita. Napoju sangrita nie należy mylić z tanim owocowym winem o tej nazwie. Jest to najczęściej sok ze świeżych pomidorów i pomarańczy (ale bywa też z granatów), doprawiony pikantnymi przyprawami, zwłaszcza papryczkami chilli lub ostrym pieprzem. Barwa krwi zadecydowała o nazwie koktajlu, popularnego już od lat 20. XX wieku.

Czytaj więcej

Niezależni bottlerzy w Polsce

Nie mamy jeszcze do końca w Polsce językowych odpowiedników na opisanie tego, czym się zajmują. Rozwijająca się świadomość konsumencka wyraźnie jednak im sprzyja. Independent bottlers – niezależni butelkujący, czy po prostu bottlerzy whisky. Co oferują na polskim rynku i czym przyciągają? Czym różnią się ich produkty od tych, które szeroko dostępne na półkach marketów określamy jako official bottlings?

Czytaj więcej

Kac zero

Kac Zero to niezwykle skuteczna pomoc na efekty dnia następnego. Mikroorganiczna porcja uderzeniowa, powstała w procesie fermentacji kompozycji kilku szczepów z gatunków probiotycznych mikroorganizmów. Jest to naturalna kompozycja do stosowania doraźnego w celu ograniczenia negatywnych efektów spożycia alkoholu i ochrony przed kacem. Przygotowany na bazie 11 żywych i aktywnych gatunków pożytecznych mikroorganizmów oraz ich metabolitów. Wybrane do kompozycji pożyteczne mikroorganizmy nie są modyfikowane genetycznie i występują powszechnie w naturze.

Czytaj więcej

Czy na whisky można zarobić?

Dziś whisky to trzecia najchętniej spożywana kategoria alkoholi w Polsce. Do jego wyjątkowego wachlarza smakowo-aromatycznego przekonują się kolejni miłośnicy mocnych trunków. Okazuje się jednak, że jej zastosowanie może być znacznie szersze – oprócz radości dla podniebienia może bowiem, przy niepewnej obecnie sytuacji na rynkach finansowych, przynieść również pokaźne zyski dla naszego portfela.

Czytaj więcej

Babash

Babash to karaibska nazwa bimbru, bardzo mocnego i bardzo marnej jakości. To melasowe trunki o mocy ok. 75-76%, zwykle jednokrotnie destylowane w prostych urządzeniach. Obecnie domowy wyrób mocnych alkoholi na Karaibach nie jest legalny, jednak powstają głównie z pozyskiwanych odpadów melasy. Kiedyś wyrób babash zawsze towarzyszył zbiorom trzciny, jako swego rodzaju bonifikata dla pracowników (często niewolników) na plantacjach. Zapach i smak indywidualnie zależą od jakości surowca i przerobu, jest to jednak palący, mocny trunek, który przypomina to, co pito na Karaibach już w XVII wieku, a co w literaturze europejskiej nazywane było kill-devill lub guinea rum.

Muzeum rumu i… motyli

Odwiedzający zakład Angostura w Port of Spain, mają okazję zwiedzić także duże muzeum rumu oraz… największą na świecie kolekcję motyli z Karaibów. Zbiory gromadził badacz Malcolm Barcant, który poświęcił pięćdziesiąt lat na szukanie okazów i zebrał ich ponad 8000. Jest wśród nich kilka okazów tak unikatowych, że noszą jego imię, gdyż już nigdy później nie udało się nikomu ich odnaleźć. Jest tu też 615 okazów z Trynidadu. Angostura odkupiła kolekcję od wdowy po badaczu w 1974 roku i przygotowała dla niej osobną salę ekspozycyjną. Motyle nie są wypożyczane, można je oglądać tylko na terenie destylarni, podobnie jak wiele unikatowych dzieł sztuki z całego świata.

Czytaj więcej

Dąb z Monlezun

Drewna dębów z lasów Molezun używane jest od co najmniej początku XV wieku do wyrobu beczek, w których dojrzewa eau-de-vie znane światu jako armagnac. Jest to dąb ciemny, żywica jest niemal czarna, daje dużo tanin i dużo koloru, stąd nawet młody armagnac z beczek z dębu Monlezun jest zwykle ciemniejszy, bardziej orzechowy w barwie niż np. cognac, który dojrzewa w beczkach z dębów z lasów Limousin lub Tronçais. Las Monlezun porasta region Bas-Armagnac, miasteczko o tej nazwie w departamencie Gers liczy zaledwie ok. 200 mieszkańców. Jeszcze na początku XIX wieku region zajmował się niemal wyłącznie wyrobem beczek – 1804 roku zarejestrowano 155 osób pracujących w bednarstwie. Pod koniec drugiej wojny swiatwej było jeszcze 30 bednarzy, teraz jest trzech. Drewno do budowy beczek musi mieć co najmniej sto lat i obwód co najmniej 2 m. Przed pocięciem na deszczułki drewno jest sezonowane przez 3-4 lat, tak by wytraciło znaczną część wilgotności. Cena nowej beczki z dębu Monlezun to ok. 700 euro.

Czytaj więcej

Baco 22A

Baco blanc, znane w ampelografii jako baco 22A, to powszechnie stosowana do produkcji armaniaku odporna na choroby krzyżówka winogron folle blanche z amerykańską odmiana noah. Stworzył ją w czasach filoksery François Baco, by ratować francuskie winnice. Daje winogrona o dużej kwasowości, małym potencjale wzrostu, ale bardzo odporne, świetnie nadające się do destylacji, a alkohol z nich uzyskany ma potencjał do szybkiego starzenia. Można powiedzieć, że to krzyżówka wprost stworzona do produkcji brandy.

Czytaj więcej

Picie zaczynamy od piwa

Z najnowszych badań Instytutu Badań Rynkowych i Społecznych IBRiS wynika, że w Polsce mamy do czynienia z niską świadomością społeczną na temat alkoholu. „Wiedza Polaków na temat zawartości czystego alkoholu jest bardzo ograniczona. Cydr, piwo i wino musujące nie kojarzą się Polakom jednoznacznie z alkoholem, a przecież zawierają ten sam etanol co alkohole mocne. To znajduje odzwierciedlenie we wskazaniach dotyczących inicjacji alkoholowej. Prawie 80 proc. badanych wskazało na piwo i wino, jako na pierwsze napoje alkoholowe, po które sięgnęli. Z sondażu jasno wynika – w piwie, winie i cydrze zaniżamy ilość czystego alkoholu, a nie zdajemy sobie sprawy, że kieliszek wódki, lampka wina czy szklanka piwa zawierają dokładnie tyle samo czystego alkoholu. Badania pokazują, że potrzebne są zatem zdecydowane działania na rzecz zwiększenia świadomości społeczeństwa” – powiedział prezes IBRiS Marcin Duma.

Czytaj więcej

Jak wygląda rzeczywisty model spożycia alkoholu w Polsce?

Zaproponowana przez rząd podwyżka akcyzy na poziomie 10% dla wszystkich wyrobów alkoholowych w rzeczywistości oznacza preferencyjne traktowanie piwa. Przyznali to zresztą otwarcie sami przedstawiciele rządu, podkreślając, że ponad dwa razy mniejsze obciążenie podwyżką piwa w stosunku do mocnych alkoholi ma pomóc w zmianie struktury spożycia alkoholu w Polsce. Tymczasem, jak potwierdzają dane, to nie mocne alkohole, a piwo jest najczęściej spożywanym trunkiem i odnotowuje największy wzrost sprzedaży.

Czytaj więcej