Devoille

firma Distillerie Paul Devoille powstała w 1859 w Fougerolles i do dziś pozostaje w rękach rodziny. Zaczynali od wytwarzania absyntu, którego produkcję musieli wstrzymać w 1915 roku, kiedy został we Francji zakazany. Obecnie jednak znów go robią według starych receptur, mają własne uprawy piołunu. Specjalizują się w owocowych eau-de-vie i likierach oraz kremach, ale mają także w ofercie wódkę, pastis, gin Paris czy linię absyntów Libertine. Specjalnością firmy jest gruszkowica, doskonała La Vieille Poire (sprzedawana także z gruszką wewnątrz butelki). Oferta owocowych brandy jest naprawdę imponująca – od kilku odmian marcu, przez wszystkie typowe owoce (jabłka, śliwki, morele, wiśnie, maliny, czarne porzeczki), przez rzadsze (mirabelki, jarzębina, pigwa, czerwone porzeczki, tarnina, dzika róża, bez czarny, lokalne odmiany jagód) po zioła, przyprawy i kwiaty (kminek, imbir, korzeń gencjany, fiołki, nawet mak). Wybór likierów jest jeszcze bardziej imponujący, włączając w to np. kwiaty bergamotki czy geranium.

Czytaj więcej

Degustacja wódek rzemieślniczych Copernicus

Na rynek trafiło właśnie pięć nowych butelek, wyprodukowanych w Nieszawie przez Manufakturę Alkoholi Gatunkowych Copernicus. To wysokiej klasy alkohole mieszane, jak to kiedyś mówiono – wódki gatunkowe. Są wśród nich okowity, jest absynt i gin. W planach jest poszerzenie tej linii. Wszystkie są elegancko opakowane w butelki z grubego szkła. Ceny odpowiadają zawartości – nie są niskie, ale to alkohole wysokiej klasy, absynt kosztuje ok. 120 zł, pozostałe ok. 60 zł za butelkę 0,7 l.

Czytaj więcej

Versinthe

absynt produkowany przez firmę Liquoristerie de Provence w wersjach Versinthe La Blanche (55%) oraz Versinthe Absinthe (45%). Bardzo tradycyjny aromat i smak. Jest to macerat 20 roślin, w tym: piołun, goryczka, estragon, anyż, kolendra, koper, bazylia, rozmaryn, arcydzięgiel, mięta pieprzowa i werbena. W rezultacie powstaje absynt dość łagodny, słodko-gorzki, bardzo lukrecjowy, z wyraźną nutką kwiatową i lubczyku, ale i zaskakującą warzywną (kabaczki?). Pozostawia na języku posmak mięty i anyżu.

St. George Spirits

mała gorzelnia, która działa od 1982 roku w Alameda, w stanie Kalifornia. Firmę założył Jög Rupf, potem dołączyli do niego Lance Winters (obecnie mistrz destylacji) i Dave Smith (mistrz kupażowania). Planowali produkować owocowe destylaty i do tego celu zakupili stalowo-miedziane aparaty kotłowo-kolumnowe, na których pracują do dziś. Są producentem okowit z: gruszek, malin i jabłek a także likierów z tych owoców. Ponadto produkują: gin, rum, wódkę, absynt, rye whiskey czy single malt whiskey. Żyto ma duży udział w ich nastawach fermentacyjnych.

Czytaj więcej

Degustacja absyntów Lemercier

Destylarnia Lemercier Frères z Fougerolles specjalizuje się w ofercie eau-de-vie, likierów, anyżówek i absyntów. Firma powstała w 1800 roku z inicjatywy Desle Nicolasa Lemercier, wkrótce jednak stała się kooperatywą, do której gorzelnik wciągnął okolicznych sadowników. Do ich sztandarowych produktów należą eau-de-vie z własnych wiśni i śliwek. Początkowo gorzelnia mieściła się w wiosce Grand-Fahys. W 1890 roku kupili dom w pobliżu dworca w Fougerolles i tam przeniesiono destylację, powstała też osobna linia do maceracji absyntów, a w piwnicach zrobiono leżakownię. Wkrótce zbudowano też zakład rektyfikacji i zakład bednarski. Po wprowadzeniu w 1915 roku we Francji (a wkrótce i w innych krajach Europy) zakazu produkcji absyntu na wiele lat skoncentrowali się na produkcji likierów i eau-de-vie, a sprzedaż własnych beczek dawała większe przychody niż sprzedaż alkoholi. Dziś ponownie kolejne pokolenie Lemercier produkuje absynty według dawnych receptur. Zatrudniają 7 osó, rocznie produkują ok. 200 tys. l. Oferta obejmuje m.in.: eau-de-vie z wiśni, śliwek, mirabelek, malin, pigwy gruszek Williams, a także pastis, likiery owocowe, aperitify i absynty. Ich okowita wiśniowa ma własną apelację AOC – Kirsch de Fougerolles. Produkują także alkohole z wytłoków winogron, własną wódkę Grizzly czy whisky Desle Nicolas. Historię firmy, rodziny Lemercier i ich absyntów można bliżej poznać odwiedzając niewielkie muzeum w Fougerolles.

Czytaj więcej

Black Demon Absinthe

najbardziej udana marka polskiego absyntu, zestawiany w Jasienicy przez firmę Toorank. Destylowany z udziałem: piołunu, kopru, arcydzięgla i anyżu gwiaździstego. Ciemną barwę, jak i słodki smak, zawdzięcza zapewne lukrecji, wyraźnie wyczuwalne są także piołun, anyż nie ekspansywny jak w absyntach francuskich. Mimo mocy 68% można go z powodzeniem pić bez dodatku wody, wyrazista mieszanka ziół całkowicie przykryła moc spirytusu.

King of Spirits

jeden z najlepszych na świecie absyntów, produkowany w Czechach technologią maceracji 16 ziół, w szczególności piołunu. W wersji klasycznej ma tylko 10 mg tujonu na litr, ale w wersji Gold czterokrotnie przekracza obowiązujące w większości krajów normy i ma 100 mg/l. Jest intensywnie ziołowy, wyraźnie czuć piołun. Lekko podgrzany aż zatyka. Tak jak inne macerowane absynty powinien być podawany ciepły, z odrobiną skarmelizowanego cukru. W ustach zioła i słodycz. Wspaniały. Moc – 70%.

Czytaj więcej

Absintherie

Praga ze swoją secesją, wszechobecnymi plakatami Alfonsa Muchy, nie może nie kochać absyntu. Zielona Wróżka wyziera z każdego zakątka. Nie ma baru czy sklepu bez absyntu. Praga ma swoje własne marki zielonego likieru, własną kulturę podawania. Ale choć w wielu miejscach opalizuje a to jadeit, a to szmaragd, to naprawdę kultowym miejscem, absolutnie obowiązkowym, które zawsze odwiedzam w Pradze jest magiczne Absintherie – Bar & Museum.

Czytaj więcej

Żubrsinthe

destylat anyżu, kopru włoskiego, piołunu i całość barwiona trawą żubrową, której źdźbło jest w butelce. Słodkie, przyjemnie ziołowy aromat, finisz lukrecjowy z nutą pieprzu, duszący. Moc w zależności od edycji od 69 do 72%. Polska receptura (Boggy), destylowane we Francji w regionie Vichy przez Distillerie Muse de France.

Czytaj więcej

Corsair

nowatorska firma, ma trzy destylarnie – jedną w mieście Bowling Green w stanie Kentucky oraz dwie w Nashville w Tennessee. Jeden z właścicieli Corsair, Derek Bell, jest autorem, wydanej w 2013 roku przez American Distilling Institute, książki „Alt Whiskeys”, poświęconej alternatywnym spojrzeniom na amerykańską tradycję produkcji whiskey. Corsair należy do grupy Craft Distilleries, czyli małych rodzinnych przedsiębiorstw, które powstały w ostatnich latach po zmianach w ustawodawstwie dotyczącym produkcji whiskey w Kentucky. Cała produkcja we wszystkich zakładach nadzorowana jest ręcznie. Używają wyłącznie małych beczek od 5 do 15 galonów (galon to 3,785 l), podczas gdy większość firm na rynku whiskey stosuje beczki o pojemności 53 galonów. Do destylacji wykorzystują miedziane kolumny. Alkohol na whiskey destylują do mocy 72,5-75,5%, produkują własny alkohol zbożowy na gin i genever. Mają swój rum – kupują gotowy spirytus z trzciny cukrowej i starzą go w małych beczkach. Robią też absynt oraz alkohole infuzjowane ziołami, korzeniami i owocami. – Łącznie stworzyliśmy coś około stu rodzajów alkoholi, większość nie trafia jednak do dystrybucji, są to nasze eksperymenty, dostępne w bardzo limitowanych edycjach – śmieje się Steve Whitledge, który w Bowling Green odpowiada za destylację (i za wszystko inne, sprzątania nie wyłączając, jak mówi). – Nie konkurujemy z dużymi producentami bourbona, lecz szukamy różnych nisz, staramy się w artystyczny sposób podchodzić do destylacji, robić rzeczy, które nas samych interesują. Poza żytem i kukurydzą, do destylacji wykorzystują m.in. ziarna quinoa, czyli komosy ryżowej. Miałem możliwość spróbowania siedemnastu wytwarzanych tu destylatów, m.in.: rye whiskey, whiskey destylowaną z quinoa, whiskey z dodatkiem szyszek chmielowych, z dodatkiem dyni, różne młode spirytusy, a także np. wódkę z wanilią, klasyczny gin, gin starzony, genever oraz absynt, zresztą bardzo dobry. Największe wrażenie zrobiła na mnie whiskey Wry Moon – biała, niestarzona, 80% nastawu to żyto, 20% – słodowany jęczmień, słodko-słodowa, w smaku przypomina nieco europejskie destylaty z piwa. Na wyróżnienie zasługuje absynt – Corsair Red (56%), a także giny oraz Corsair Quinoa i Corsair Mosaic (z szyszkami chmielowymi), ciekawostką jest Old Punk – zdecydowanie słodka żytnia whiskey, do nastawu dodawana jest dynia. Przy otwartej dla zwiedzających destylarni jest sklepik z pamiątkami i alkoholami.

Czytaj więcej

Jacques Senaux

marka hiszpańskiego absyntu produkowanego przez znaną z barowych likierów firmę Teichenné. Dostępny w czterech wersjach: zielony o mocy 70%, czerwony 75%, niebieski 78% i czarny aż 85%. Wszystkie mają intensywnie anyżowy smak. Na etykiecie frywolnie odlatuje zielona wróżka.