‘t Dreupelkot

nazwa kultowego w Belgii baru, w którym serwuje się wyłącznie narodowy trunek zbożowo-jałowcowy, Jenever. Maleńki lokal, w którym pije się na stojąco i nie ma ani kawy, ani herbaty, ani piwa, mieści się nad jednym z kanałów w zabytkowej części Gandawy. Obok jest mini browar oraz restauracja, należące do tego samego właściciela. ‘t Dreupelkot serwuje ponad 200 rodzajów Jenever i likierów na jego bazie, w tym ponad 80 butelkowanych z własnymi etykietami, na których jest uśmiechnięta twarz właściciela. Większość likierów to własne maceraty, natomiast alkohol dostarcza gorzelnia Stokerij Wissels z Hasselt. Likierów można spróbować jednie w ‘t Dreupelkot, nie są sprzedawane nigdzie indziej, a są wśród nich tak egzotyczne jak likiery z: kasztanów, kaktusa, guawy, lychee, imbiru, cykorii, fig, czarnego bzu czy rodzynek.

Czytaj więcej

Smeets

belgijski producent alkoholu z miasta Hasselt, będącego belgijską stolicą Genever, czyli zbożowego destylatu z domieszką jagód jałowca. W 1920 roku firmę założył Gerard Smeets. W 2001 roku ta rodzinna firma stała się częścią belgijskiej grupy Konings Grain Distillery. Ich specjalnością jest Jenever destylowany z żyta i słodu jęczmiennego, ale mają też bogaty wybór innych alkoholi oraz likierów robionych na bazie Jenever. Oferta Jenever obejmuje: Smeets Extra 35%, Hasselt Smeets 30%, Smeets Classic 38% czy starzony Belegen Hasseltse Graanjenever 36% oraz lekki Smeets mild 30%. Szeroki wachlarz owocowych trunków obejmuje tak egzotyczne propozycje jak kaktus czy mieszanka mandarynki i grapefruita. Robia także kremowe słodkie likiery, ajerkoniak, likier kawowy czy likier ziołowy Heidebitt.

Czytaj więcej

Braeckman

ceniona belgijska destylarnia specjalizująca się w Genever – lokalnym trunku na bazie słodu, żyta i jałowca. Mają własny młyn i destylują własne zboża. Firmę założył w 1918 roku Achiel Braeckman i do dziś pozostaje one w rodzinnych rękach. Początkowo gorzelnia nazywała się De Blauwe Duif (Niebieski Gołąb). Obecnie alkohol jest dwukrotnie destylowany, najpierw w aparacie kolumnowym, potem w tradycyjnym alembiku, a następnie trafia do debowych beczek, gdzie nabiera gładkości i dojrzewa. Te długo dojrzewające są wyborne, m.in.: pięcioletni Braeckman Hoogspanning, Extra Belegen Korenwijnjenever, Oude Graanjenever, Oude Jenever Kiekendief, ale w ofercie są także młode, białe trunki Jongejenever. Firma ma też bardzo bogaty wybór likierów. Wśród nich likiery owocowe na bazie genever (siedem rodzajów), kremy śmietanowe (trzy rodzaje) oraz perła w koronie likierów – Flemish Coffee, do podawania na ciepło, ze śmietanką. Gorzelnia jest udostępniana zwiedzającym.

Czytaj więcej

De Klok

belgijski producent, rodzinna firma, założona w latach 40. XX wieku przez Raoula Galle, obecnie prowadzona przez jego syna. Zaczęli od produkcji własnego zbożowego alkoholu z dodatkiem jagód jałowca, popularnego w Belgii trunku o nazwie Jenever. Obecnie własny Jenever wykorzystywany jest głównie do wyrobu słodkich likierów. Marka De Klok to przede wszytkim doskonały, gęsty ajerkoniak – Advokaat. Ponadto oferowane są mlecze likiery czekoladowe, kawowe i waniliowe oraz słodki likier wiśniowy. Firma mieści się w Serskamp i można ją odwiedzić.

Czytaj więcej

De Stoop

gorzelnia działająca od 1868 roku w belgijskim Merelbeke. Produkują przede wszystkim wysokiej klasy Genever – zbożowo-jałowcowy narodowy trunek Belgów i Holendrów. Jest to nieduża, obecnie nowocześnie wyposażona destylarnie z dużym składem starzejącego się w dębowych beczkach alkoholu. Wiele butelkowanych jest po pięcioletnim leżakowaniu, np. znakomity De Stoop Belegen Graanjenever. Firma dysponuje też szeroką gamą likierów, w tym cenionym ajerkoniakiem (Advocaat De Stoop), ale też likierem kawowym czy Amaretto. Osobną linię stanowią destylaty owocowe na bazie Genever (pięć rodzajów) oraz kremów śmietanowych (cztery rodzaje). Destylarnia otwarta jest dla zwiedzających.

Czytaj więcej

Muzeum Genever w Hasselt

Każdy hobbysta mocnych trunków koniecznie musi udać się do Hasselt zwiedzić Nationaal Jenevermuseum, czyli muzeum jałowcowo-słodowej brandy, którą destyluje się w Holandii, Belgii i na północy Francji. W samym Hasselt działa wiele gorzelni, także w muzeum destylowany jest genever (1000 litrów rocznie i nie jest on dostępny nigdzie poza muzealnym barem) i macerowane są likiery (anyżowo-lukrecjowy i pomarańczowy). Muzeum przedstawia historię trunku, jest poglądowy film oraz dziesięć sal wystawowych. Ulokowane w zabytkowym budynku gorzelni muzeum działa od XIX wieku. Na tablicach przedstawiono proces destylacji, pokazane są zabytkowe alembiki, kolumny destylacyjne, stara linia do butelkowania, cysterny do fermentacji, stare butelki, kieliszki, plakaty reklamowe, można obejrzeć zboża i zioła wykorzystywane do produkcji genever oraz poznać zapach poszczególnych odmian tego trunku – podobnie jak w muzeum Bolsa w Amsterdamie, gdzie też sporo miejsca poświęca się genever. W barze można spróbować wszystkich wytwarzanych w Belgii, 145 typów genever z 55 gorzelni, mały kraj a jaki raj. Można, ale żeby spróbować wszystkich trzeba by tu siedzieć przez dwa tygodnie, skonstatowałem z żalem i przystąpiłem do degustacji ze świadomością, że pozostanie jeszcze dużo, dużo, dużo zaległości. Z tego, co spróbowałem na najwyższe noty zasługuje Hechtelse Moutwijn, bardzo słodowy o mocy 50%, smakujący jak słodowe piwo, rewelacja. Z genever jest jak z whisky, każdy smakuje inaczej, chyba że to jonge jenever (młody, nie starzony), wówczas smaki różnią się mniej gdyż silniej czuć dominujące jagody jałowca.
Miałem ruszyć dalej jeszcze do gorzelni whisky Sowa, ale za długo zeszło w muzealnym barze. Obok Hasselt jest skansen Bokrijk i tu się skierowałem, bardzo sympatyczne miejsce, ogromny teren, wszędzie można wejść, wszystkiego dotknąć, a urozmaiceniem są pogryzające trawę stada owiec. I zaprzyjaźniłem się z tłustym biało-burym kotem. W Belgii niewiele się widzi kotów, a bezpańskich prawie w ogóle. Aha, a w barze na terenie skansenu też jest genever, w tym jabłkowy, który spróbowałem po raz pierwszy, smakuje prawie tak samo jak niemiecki apfelkorn. I jeżynowy, ale niedobry, choć darowanemu koniowi… dostałem go gratis od pani właścicielki baru, która też jest amatorką genever i wpadła w zachwyt, zmieniwszy zdanie o Polakach, którzy – jak sądziła – piją tylko czystą wódkę a narodowy destylat Belgów mają za nic. Otóż nie, droga pani, tłumaczyłem, narodowy destylat Belgów to mistrzostwo destylacji!
No to tyle przyjemności na dziś.

Czytaj więcej

A.v. Wees

założona w 1782 roku w Amsterdamie gorzelnia, specjalizująca się w likierach i mocnych jałowcowych trunkach – genever. Jej znak zdobiący butelki to stojący na jednej nodze bocian – po holendersku De Ooievaar. To firma rodzinna od wielu pokoleń, obecnie zarządza nią Fenny van Wees. Cała produkcja odbywa się w małych miedzianych alembikach, prace wykonywane są ręcznie. Dopiero w 1970 roku firma zaczęła butelkować swoje produkty, wcześniej dostarczano je w beczkach do amsterdamskich barów. Do rodziny należy znakomita stylowa restauracja De Admiraal ulokowana w samym sercu starego Amsterdamu, można w niej spróbować wszystkich alkoholi, a także zakupić je w cenie sklepowej oraz dowiedzieć się o metodach destylacji, starzenia, dodanych składnikach itd. Oferta, pomimo niewielkij produkcji, jest potężna. Samych destylatów jest siedemnaście rodzajów, m.in.: Jonge Wees, Klarenaer, Roggenaer, Taainagel, Oude Geneva, Rembrandt Korewijn, Loyaal czy Oude van Wees. Są to zarówno młode zbożowe alkohole z dodatkiem jałowca, jak i starzone destylaty słodowe. Najstarszy – Oude van Wees – leżakuje aż dwadzieścia lat, Loyaal dostępny jest w wersji pięcioletniej, Roggenaer – trzy i piętnastoletni, Oude Geneva – dziesięcio i piętnastoletnie, ale są także białe destylaty starzone nie w beczkach lecz w cysternach. Destylowane są też inne alkohole: dwa rodzaje ginu, Huppelolie (z dodatkiem gorzkich ziół), cytrynowy Lemon geneva czy pomarańczowy Oranjebitter oraz Vodka Double WW. Bardzo bogata jest również oferta wysokiej klasy likierów, robionych w naturalny sposób, z wykorzystaniem owoców i ziół oraz własnych destylatów. Są tu m.in.: Abricot Brandy, Advocaat, Angostura bitter, Bittercookies, Chocolate liquor, Cinnamon liquor, Crème de Cacao Blanc, Crème de Mocca, Crème de Vanille, Ginger liquor i wiele innych. Prawie wszystkie smaki dostępne są też w tańszych wersjach, w której do produkcji nie wykorzystano świeżych owoców lecz naturalne soki, likiery te przeznaczone są głównie do koktajli.

Czytaj więcej

Ketel 1

marka znanej czystej wódki destylowanej przez firmę Nolet z Schiedam (Ketel One), ale też marka genevru, czyli holenderskiego destylatu ze słodu, z dodatkiem jałowca. Ketel 1 Graanjenever destylowany jest chałupniczą metodą w specjalnych kotłach o pojemności 3277 litrów, a uzyskany alkohol jest bardzo delikatny, o rześkich zbożowych nutach.

Czytaj więcej

De Kuyper

jeden z największych na świecie – obok innej holenderskiej firmy, Bolsa – producent koktajli dla barów. Firma działa w ponad 100 krajach i rocznie sprzedaje ponad 50 mln butelek, ma własne gorzelnie m.in. w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Wielkiej Brytanii. Siedzibą De Kuyper Royal Distillers B.V. jest Schiedam, stolica holenderskiego gorzelnictwa. Firmę założył w 1695 roku Petrus De Kuyper. Początkowo skupiana się na produkcji genevru, tradycyjnego holenderskiego napitku na bazie destylatu słodowego i jałowca, likiery pojawiły się w ofercie w 1920 roku i na początek były to: Apricot Brandy, Cherry Brandy, Triple Sec oraz Crème de Menthe. W 1995 roku poszerzyli ofertę o kremy mleczne i jajeczne, przejmując holenderskiego lidera na tym rynku, firmę Erven Warnink BV. Od 2007 roku działa muzeum De Kuypera. Dziś oferta obejmuje ponad 70 produktów, w tym likiery: Amaretto, Anisette, Apricot Brandy, Blackberry, Blue Curaçao, Blueberry, Butterscotch Caramel, Cherry, Coconut, Cranberry, Crème de bananes, Crème de Cacao dark, Crème de Cacao white, Crème de Café, Crème de Cassis, Crème de Menthe Green, Crème de Menthe White, Dry Orange, Grande Orange, Grapefruit, Kiwi, Mango, Marasquin, Melon, Parfait Amour, Passion Fruit, Pisang, Raspberry, Red Curaçao, Red Orange, Sour Apple, Sour Rhubarb, Triple Sec, Vanilla, Watermelon, White Curaçao, Wild Strawberry. Przy czym w różnych krajach nazwy mogą być inne. Oferta kremów mlecznych i jajecznych obejmuje: Butterscotch Cream, Country Lane, De Kuyper Advocaat, Peach Cream, Pina Colada, Squeeze bottle Warninks, Strawberry cream, Tokkelroom i Warninks Advocaat (ten ostatni w kilku wersjach). Ponadto kolekcja tradycyjnych hoilenderskich mocnych napitków: Bessenjenever, Citroenbrandewijn, Citroenjenever, Jonge Graan Jenever, Rum Punch, Schipperbitter i Vieux, a także wiele innych alkoholi, wśród nich np.: Cherry Brandy, Kirsch, Kwai Feh, Oranjebitter, Raspberry Pucker czy Sour Apple Pucker. Produkty De Kuypera są tańsze niż konkurencyjne od Bolsa, smak to już prywatne gusta, osobiście najbardziej lubię ich likiery: Crème de Cassis, Watermelon, bardzo dobre są Puckery, no i tradycyjne holenderskie destylaty, a także znakomity Kirch – aromatyczny, o mocy 50%.

Czytaj więcej

Roggejenever

holenderska brandy robiona w 70% na bazie żytniego destylatu, w 30% jest to tzw. mountwijn, czyli słodowy destylat z dodatkiem jagód jałowca, w smaku przypomina amerykańską czy kanadyjską whiskey typu rye – jest słodkawa, a jednocześnie ma w sobie ostre żytnie nuty. Starzona w beczkach, tym szlachetniejsza im dłużej leżakuje, minimalny okres to 6 miesięcy, ale bywa że starzenie trwa i 15 lat. Moc – 35-42%. Popularne marki to: Zuidam Rogge Genever, Amsterdamsche Rogge Jenever czy A.v. Wees Roggenaer.

Czytaj więcej

Gelagerde Genever

zawsze jest to oude lub graan genever, czyli starzony w dębowych beczkach, w tym przypadku destylowany w małych miedzianych alembikach, z dodatkiem: arcydzięgla, kolendry, lukrecji, kory cynamonowej, oczywiście także jałowca. Zawiera minimum 51% mountwijn, czyli destylatu słodowego z jęczmienia, żyta i pszenicy, najczęściej jest to 100% mountwijn. W smaku słodkawy jak słodowa whisky, z nutami wanilii, karmelu, drewna i rześkością jałowca. Doskonałe. Moc – najczęściej powyżej 40%. Starzony najczęściej minimum dwa lata, a często więcej, nawet 15 lat. Producenci to m.in.: Zuidam, Wenneker, A.v. Wees.

Czytaj więcej

Bols

jedna z najstarszych, najlepiej znanych, najbardziej cenionych w barach marek związanych z produkcją alkoholi. Lucas Bols założył firmę w Amsterdamie w 1575 roku i początkowo koncetrował się na produkcji narodowego holenderskiego napitku – genevru. Obecnie w ofercie jest m.in. 38 likierów, które stanowią podstawowy zestaw do większości drinków: Bols Melon, Bols Watermelon, Bols Vanilla, Bols Triple Sec, Bols Strawberry, Bols Sour Apple, Bols Sloe Gin, Bols Red Orange, Bols Raspberry, Bols Pomegranate, Bols Peppermint White, Bols Peppermint Green, Bols Peach, Bols Passion Fruit, Bols Maraschino, Bols Mango, Bols Lychee, Bols Kiwi, Bols Kirsch, Bols Green Banana, Bols Green Tea, Bols Elderflower, Bols Crème de Cassis, Bols Cacao White, Bols Cacao Brown, Bols Coffee, Bols Coconut, Bols Cherry Brandy, Bols Butterscotch, Bols Parfait Amour, Bols Natural Yoghurt Liqueur, Bols Dry Orange Curaçao, Bols Blue, Bols Blueberry, Bols Banana, Bols Amaretto i Bols Apricot Brandy. Ponadto oferują wciąż genever, zarówno młody jak i starzony w beczkach (oude genever). Poza Holandią Bols znany jest z czystej wódki, czterokrotnie destylowanej, należącej do najpopularniejszych wódek w Polsce. Natomiast w Amsterdamie można zwiedzać muzeum – Dom Bolsa, poznać historię zakładu, metody destylacji, maceracji, wszystkie smaki likierów, jest tam także bar, w którym można spróbować znakomitych koktajli na bazie produktów Bolsa.

Czytaj więcej

Loyaal

marka długo leżakującego destylatu zbożowego z dodatkiem jałowca, genevru, w tym przypadku jest to Zeer Oude Genever, czyli leżakujący w dębowych beczkach od kilkunastu miesięcy do pięciu lat (Loyaal 5 jaar). Jak wszystkie stare genevry butelkowany jest w kamionkowych flaszach, producentem jest firma A.v. Wees De Ooievaar z Amsterdamu. Loyaal ma smak dostojny, wyczuwa się dębinę, słód, owocowość, jałowiec jedynie eksponuje smaki zbożowego destylatu, sam w sobie nie nadaje trunkowi aromatu. Loyaal smakuje podobnie do whisky. Robiony jest w 100% z mountwijn, czyli destylatu ze słodowanych ziaren jęczmienia, żyta i kukurydzy, do jego produkcji wykorzystano siedem różnych odmian mountwijn – efekt jest zaskakująco łagodny. To doskonały holenderski trunek. Moc – 40-42%, barwa klarowna.

Czytaj więcej

Korenwijn

(także korewijn lub corenwijn) holenderska wódka zbożowa, odpowiednik niemieckiego kornbrand, tyle że tu prawie zawsze z dodatkiem jałowca oraz wedle ścisłych receptur, które nakazują używać do destylacji minimum 51% mountwijn, czyli zbożowego destylatu, co w smaku upodabnia Korenwijn do whisky. Do produkcji mountwijn poza jałowcem używa się: żyta, jęczmienia i kukurydzy, w przypadku Korenwijn dominuje jęczmienny słód). Destylat jest starzony przez co najmniej rok w 700-litrowych dębowych beczkach, a następnie po rozwodnieniu do mocy 38% rozlewany do kamionkowych butelek. Okres starzenia może być dłuższy, często wynosi 4 lub nawet 8 lat, ale bywa i 18 lat. Do najlepszych należą: Bols Corenwijn, Wenneker Korenwijn, Rembrandt Korewijn A.v. Wees, Hooghoudt Korenwijn czy Zuidam Korenwijn. W smaku alkohol jest łagodny, z wyraźną słodyczą słodu (na 1 l destylatu wolno dodawać 20 g cukru), jałowiec jest niemal niewyczuwalny, wprowadza jedynie bardziej rześkie nuty. Alkohol jest klarowny, im starszy tym bardziej oleisty, niektórzy producenci barwią go nieco karmelem.

Czytaj więcej

Wenneker

holenderski producent alkoholi, w tym znanych likierów. Firma istnieje od 1693 oku, pod obecną nazwą od 1812, kiedy przejął ją Joannes Wenneker. Nadal pozostaje firmą rodzinną, choć już nie należy do Wennekerów, w 1903 roku odkupił ją Johannes Cornelis van der Tuijn, a dziś właścicielami są jego prawnuki. Sztandarowe produkty to: genever Wenneker Oude Proever, korn Wenneker Zeer Oude Korenwijn oraz likiery owocowe i aromatyzowane dla barów w 41 smakach. Wytwarzają też rum, gin, kremy (Pina Colada), syropy do koktajli (Grenadina). Wenneker jest też właścicielem innych znaków towarowych, jak: Goblet (produkuje genever), Olifant (gin, genever, wódka), Nikolski (wódka) i Highland Bull (whisky).

Czytaj więcej

Genever

lub jenever (inne nazwy to też: junever, jeniever czy nawet peket) to ojciec współczesnego ginu, jałowcowy destylat do dziś wytwarzany głównie w Holandii i Belgii. Początki receptury genever – początkowo traktowanego jako lekarstwo – sięgają połowy XVI lub początku XVII wieku, a związane są z miastem Schiedan, gdzie pod koniec XIX wieku działało ok. 400 gorzelni (do dziś przetrwało zaledwie kilka, wśród nich znany głównie z likierów De Kuyper). Genever zazwyczaj robiony jest na bazie kornu, czyli zbożowej wódki. Jagody jałowca i inne zioła poddawane są maceracji, a następnie alkohol jest ponownie destylowany i trafia do beczek, gdzie jest starzony zwykle przez okres kilku miesięcy. Ten jałowcowy destylat nazywany jest mountwijn. W zależności od dalszej technologii produkcji z mountwijn uzyskuje się: Oude Genever (maksymalnie można dodać 20 g cukru na litr i musi zawierać co najmniej 15% mountwijn), Korenwijn (minimum 51% mountwijn i 10 g cukru na litr), Jonge Genever (do 15% mountwijn i do 10 g cukru na litr), Graanjenever (nie wolno dodać żadnych składników aromatycznych, a jedynie ziarno, słód, jałowiec i zioła). Są także nazwy regionalne. W smaku znacznie łagodniejszy niż gin, gorzkawy, z ziołową, często lukrecjową nutą. Producenci dodaja też m.in.: anyżku, goździków, kopru. Odpowiednikiem w krajach francuskojęzycznych jest Genièvre, w niemieckojęzycznych – Wacholder lub Steinhager. Jedną z najlepiej znanych marek jest Jenever De Kuyper, w Polsce w specjalistycznych sklepach można dostać wyśmienity, sprzedawany w kamionkowej butelce, Wenneker Oude Genever (36%), inne cenione marki to: Oude Friesche Genever Bokma, Nolet Ketel 1 Graanjenever, Zuidam Rogge Genever czy Zuidam Zeer Oude Genever.

Czytaj więcej