Polish Culinary Paths

Książka o polskiej kuchni – dawnej i współczesnej, o kulinarnych obyczajach Polaków, nie mogłaby się obejść bez rozdziału na temat alkoholu. Autorka pisze o roli alkoholu na polskim stole, o biesiadowaniu, o doborze alkoholi do potraw, o historycznej emancypacji miodów, piwa i wódki. Przedstawia wódki czyste, ale też tradycję likierów, rozpoczynając od ziołowych eliksirów w średniowieczu i oczywiście miodowego krupniku. Na żubrówkę i trunki regionalne miejsca już nie wystarczyło. Rozdział zatytułowany „Alcohol” kończy wzmianka na temat win (głównie importowanych) oraz odradzającej się tradycji produkcji cydru.

Czytaj więcej

Peter Mulryan: The Whiskeys of Ireland

Autor jest cenioną postacią w świecie irlandzkich craft distilleries, mistrz destylacji i współwłaściciel Blackwater Distillery. Jego książka jest pierwszym wyczerpującym opracowaniem poświęconym zmianom jakie zaszły w ostatniej dekadzie na rynku Irish whiskey.
Mulryan ciekawie opisuje historię destylacji w Irlandii, nie powtarza mitów, w rodzaju, że to święty Patryk przyniósł na Zieloną Wyspę nie tylko chrześcijaństwo, ale także uisce beatha lub, że irlandzka jest starsza od szkockiej. Pierwszy pisemny dokument, który wspomina usci bethad (jak to zapisano), dotyczy 1405 roku. W dziele, zatytułowanym Annala Rioghachta Éireann („Kroniki Czterech Mistrzów”), można przeczytać, że pewnego wieczoru 1405 roku lord Risterd Mac Ragnaill śmiertelnie zatruł się usci bethad. Jak zauważa jednak Peter Mulryan, ów zapis o niczym nie świadczy, gdyż równie dobrze mógł zatruć się od dawna już znanym w Europie alkoholem wydestylowanym z wina, który w krajach łacińskich nazywany był aqua vitae. Pierwszy historycznie znany nam zapis dotyczący destylatu ze słodowanego zboża pochodzi z 1494 roku, tyle, że ze Szkocji, dotyczy benedyktyńskiego mnicha, ojca Johna Cor (To Brother John Cor, by order of the King, to make aqua vitae VIII bolls of malt). Była to ilość pokaźna, owe VIII bolls to równowartość około 500 kilogramów słodu, czyli mniej więcej 400 butelek whiskey.

Czytaj więcej

Uncorking The Caucasus

To relacja z winiarskiej podróży, jaką odbyli autorzy w 2015 roku – Matthew Horkey i Charine Tan – po o winnicach Turcji, Armenii i Gruzji. Jak wiadomo, Kaukaz jest kolebką winiarstwa, udomowiono w tym regionie winogrona ok. 8000 lat temu. To stąd Fenicjanie, a po nich Grecy, rozprzestrzenili po całym antycznym świecie kulturę picia wina. Trudno dziś ustalić, czy winiarstwo narodziło się na terenie dzisiejszej: Gruzji, Armenii, Turcji czy Iranu, gdyż w tym regionie archeologowie odnajdują ślady winnic z podobnego okresu, a granice, rzecz jasna, przebiegały wtedy inaczej niż dziś.

Czytaj więcej

Calvados

Z niejadalnych owoców w wyniku fermentacji powstaje mało pijalny, albo niepijalny napój, który po destylacji staje się czymś tak smacznym, pachnącym, że aż dziw bierze, że po fermentacji Francuzi nie rezygnują z dalszej obróbki. Mowa o kalwadosie, głównym bohaterze najnowszej książki Łukasza Gołębiewskiego. Książki łączącej swadę przewodnika turystycznego po regionie z filozoficzną dysputą o najsłynniejszej wódce z jabłek. I tu kolejna ciekawostka, gros kalwadosu to niekoniecznie jabłka w nadmiarze, ale raczej gruszki.

Czytaj więcej

Axel i Bibiana Behrendt: Grappa

Napisana po niemiecku, przez parę niemieckich entuzjastów grappy, w 1999 roku przetłumaczona na angielski, do dziś pozostaje największą książką o narodowym włoskim trunku, jaka ukazała się po angielsku. Szkoda, bo choć interesująca, to jednak jest to publikacja mocno wybiórcza, pomijająca wiele ważnych marek i dużych producentów. Państwo Behrendt wyszli z założenia, że będą rekomendować te grappy, które im smakują, choć przy notach degustacyjnych nie zamieszczają ocen. Jednemu smakuje jedna grappa, drugiemu inna, ale duże marki są najłatwiej dostępne, więc powinny być omawiane wszystkie, bez autorskiej cenzury.

Czytaj więcej

Whisky Bible 2017

W nowej edycji „Whisky Bible” megaloman Jim Murray opowiada, jak to było 25 lat temu, kiedy zaczynał profesjonalną przygodę z opisywaniem whisky. Na okładce umieścił nieskromne hasło „25 Years – The Independent Voice of Whisky”. Są tu przechwałki, ale są i ciekawostki. Murray pisze, że pierwszą destylarnię odwiedził w 1975 roku. Był to Talisker na Wyspie Skye, wówczas jeszcze nie połączonej z lądem mostem, więc płynęło się promem. Nie tylko nie było wówczas biznesu związanego z turystyką wokół szkockiej whisky, ale też nikt nie myślał o whisky single malt, cała produkcja szła do blendów. Murray spróbował wówczas malta prosto z beczki i złapał bakcyla. Zaczął odwiedzać kolejne destylarnie. Przyjemne hobby w 1992 roku zamienił na pełnoetatową pracę, która w 2016 roku oznaczała 1241 spróbowanych nowych whisky.

Czytaj więcej

101 rzeczy, które powinieneś wiedzieć o winie

Andrew Jefford to wielki oryginał wśród dziennikarzy piszących o alkoholach. Poeta, autor licznych haiku. Zaczynał opisywać wina jeszcze w latach 80. XX wieku, w 1988 roku wydał swoją pierwszą książkę – o porto. Z upływem lat zaczął także recenzować whisky. jest autorem m.in. książek „Peat Smoke and Spirit: a Portrait of Islay and its Whiskies” i „Scotch Whisky: From Origins to Conglomerates”. „Książka 101 rzeczy, które powinieneś wiedzieć o winie” oryginalnie ukazała się w 1998 roku, a po polsku – w 2011. Mimo upływu lat nic się jednak nie zestarzała.

Czytaj więcej

Przemysław Karwowski: Od likierów do Luksusowej

Każdy zakład produkujący w Polsce alkohole może zazdrościć Zielonej Górze. Zapewne wielu rzeczy, ale wśród nich z pewnością monografii, bo żaden inny zakład nie ma tak starannie opisanej i udokumentowanej fotograficznie historii, jaką stworzył Przemysław Karwowski. W swojej książce o Lubuskiej Wytwórni Wódek Gatunkowych autor opowiada o ludziach i ich losach, alkoholach i ich smakach, maszynach i ich możliwościach, ale przede wszystkim o pewnej idei, która wraz z upływem lat się nie zmieniała – by tworzyć najwyższej klasy trunki. Lubuska Wytwórnia Wódek Gatunkowych – dziś Wyborowa Pernod Ricard w Zielonej Górze – to zakład, w którym powstawały i powstają tak wielkie marki jak wódki Wyborowa czy Luksusowa, a przed laty Jarzębiak na Winiaku, Gin Lubuski czy pierwsza polska whisky. Tu powstało wiele receptur, które przez lata cieszyły gardła Polaków, a dla części z nich – wierzę – znów nadejdzie czas, gdyż zainteresowanie unikatowymi alkoholami (jak jarzębiak czy winiak) w narodzie z roku na rok rośnie.

Czytaj więcej

Świat brandy

Trzecia pozycja dotycząca znanego trunku autorstwa Łukasza Gołębiewskiego, to jak do tej pory najciekawsza propozycja, wręcz westernowa. Czyta się bardzo szybko, treść zmienia się jak w „200 mil podmorskiej żeglugi”, ale tutaj mamy do czynienia z „Ponad dwieście winiaków w 100 stron”, bo i głównym tematem książki jest właśnie brandy, czyli wypalanka. Autor nie ogranicza się jednakże do omówienia tylko tych najsłynniejszych, więc koniaków, armaniaków czy brandy de Jerez, ale co ważniejsze, nie zapomina o wypalankach owocowych jak Europa długa i szeroka, oraz pewnych specjalnościach jak mieszanki soków winogronowych z destylatami winogronowymi, wina wzmacniane, etc, etc. Właśnie wino i winiarstwo staje się nieodzowną klamrą spinającą naprawdę zróżnicowane tradycje palenia tegoż wina. I choć czytamy o jakże nam, a właściwie naszym gardłom, znanych „metaksach”, „pliskich”, czy „budafokach”, a na deser dostajemy przybrane pięknymi fotografiami przykłady koktajli na bazie brandy, to odczuwamy brak omówienia naszych winiaków, w tym Palace Brandy z Łańcuta, Jarzębiaku na winiaku czy słynnej „waluty” minionej epoki, więc Winiaku Luksusowego.

William Pokhlebkin: Historia wódki

William Pokhlebkin swoje z angielska brzmiące imię zawdzięcza… Leninowi. Ojciec – bolszewik – nazwał tak syna od pierwszych liter tworzących imię i nazwisko wodza rewolucji – Włodzimierza Ilicza Lenina. Urodzony w 1923 roku, zmarł – zamordowany – w 2000. Pokhlebkin był radzieckim akademikiem, specjalizował się w historii rosyjskiej kuchni, był autorem kilku książek kucharskich, ale do historii przeszedł jako autor „Historii wódki” (wcześniej napisał m.in. książkę o historii herbaty). Jego najważniejsza publikacja powstała na zamówienie Politbiura w 1978 roku, jako raport dla Soyuzplodoimport (monopolisty w produkcji i sprzedaży wódki w ZSRR), w odpowiedzi na rzekomy pozew polskiego rządu, który miał domagać się od międzynarodowych trybunałów uznania oznaczenia vodka/wódka jako należnego wyłącznie polskim produktom. Piszę, że rzekomego pozwu, gdyż nigdzie nie znalazłem żadnych informacji, które by potwierdzały, że został on złożony. Do jakiego trybunału? I jak to możliwe, by władze komunistycznej Polski w 1977 roku miały występować przeciwko ZSRR w tak drażliwej kwestii jak własność terminu wódka? Brzmi to niedorzecznie, być może zaszło jakieś nieporozumienie, może Gierek coś sobie zażartował w rozmowie z Breżniewem, może nawet przy wódce padły jakieś złe słowa, spór, czyja lepsza, czyja prawdziwsza, ale po pozwie nie w literaturze ma śladu, choć Pokhlebkin we wstępie do amerykańskiego wydania swojej książki (z 1992 roku) pisze, że w 1982 roku uznał, że to Rosjanie wynaleźli wódkę (sic!) i maja prawa do używania tej nazwy na światowych rynkach. Nadal nie wiadomo, jaki to był trybunał, a dziś określenie wódka kodyfikują przepisy prawa UE bez odwoływania się do jej historii, lecz określając technologie produkcji i minimalna moc (37,5%).
Tyle o historii „Historii wódki”. A teraz sama książka, która jest bardzo interesująca, choć wiele w niej informacji równie nieprawdopodobnych i nieudokumentowanych, jak w tym pozwie PRL przeciwko ZSRR o prawo do wódki.

Czytaj więcej

Malt Whisky Yearbook 2017

Redagowany przez Ingvara Ronde rocznik za każdym razem jest grubszy, a litery w środku są coraz mniejsze, niedługo niektóre rozdziały trzeba będzie czytać z lupą. Przybywa destylarni i samych whisky, zarówno w szkockiej macierzy, jak i w innych stronach świata. Tym razem „Malt Whisky Yearbook 2017” została znacznie poszerzona o nowe destylarnie na całym świecie. Wciąż nie ma Polski, choć dorobiliśmy się już kilku debiutów rodzimy whisky single malt. W październiku Ingvar Ronde gościł jednak w Polsce na Whisky Live Warsaw i być może pokłosiem tej wizyty będą też polskie destylarnie w roczniku 2018.

Czytaj więcej

Świat brandy

Nakładem Ambry ukazała się książka Łukasza Gołębiewskiego pt. „Świat brandy”. Album jest przewodnikiem po świecie brandy – od Europy, przez obydwie Ameryki, Australię i Afrykę, ze wszystkich tych miejsc, gdzie uprawiane są winogrona. Dobra brandy, która spędziła wiele lat w dębowych beczkach, uważana jest za najdoskonalszy, najszlachetniejszy z alkoholi. Koniak czy armaniak to nic innego jak właśnie brandy, tyle że pochodząca z konkretnego regionu. Znawcy cenią brandy za jej bogatą paletę aromatów i różnorodność smaków, w których odnajdujemy zarówno dziedzictwo winorośli, jak i wieloletni wpływ beczki.

Czytaj więcej

Wine Folly. The Essential Guide to Wine

Wine Folly to obecnie jeden z najpopularniejszych blogów winiarskich, którego wiedza i zakres materiałów już dawno wykraczają poza blog – jest to dziś jedno z podstawowych źródeł wiedzy o winach, zwłaszcza w wymiarze edukacyjnym. Madeline Puckette, która sama jest sommelierką, stworzyła to miejsce w sieci z myślą, by kształcić o winach. Z czasem do tekstów publikowanych on-line doszły materiały szkoleniowe – mapy, karty aromatów, kolorów, a także książki, w tym ten podręcznik „Wine Folly. The Essential Guide to Wine”, który trafił na listę najlepiej sprzedawanych tytułów „New York Timesa”.

Czytaj więcej

Dzieje Piwowarstwa

Autor „Dziejów Piwowarstwa” inż. Marian Kiwerski (1884-1960) planował przed wojną opisać w trzech tomach całą historię złocistego napoju, poczynając od starożytności po czasu mu współczesne. Publikował swoje dzieło w odcinkach w tygodniku „Przemysł Piwowarski”, którego był redaktorem. W 1931 roku ukazał się także w formie książki tom pierwszy, obejmujący piwowarstwo od czasów starożytnego Babilonu i Egiptu, po historię piwowarstwa w krajach europejskich (ale bez Polski). W 1932 roku na łamach „Przemysłu Piwowarskiego” ukazywał się w odcinkach tom drugi, opisujący piwowarstwo w: Azji, Afryce, Amerykach i Australii. Niestety, wskutek kryzysu gospodarczego w kraju zaprzestano wydawać czasopismo i tom ten urywa się nagle, mniej więcej w 2/5 zakładanej treści przy opisie piwowarstwa w Chinach.

Czytaj więcej

Dave Broom: Vodka

To najsłabsza książka o alkoholu mojego ulubionego autora. Wiedza Dave’a Brooma o wódkach jest niepełna, często powtarza mity lub pisze nieprawdę. Pisze, że do polskiej żubrówki wkłada się trawę, na którą nasikał żubr, bo tylko taka jest dobra. Że w Polsce w średniowieczu każdy chłop pił i destylował wódkę. A destylacji nauczyli nas być może mnisi irlandzcy (sic!). Że od XV wieku uprawia się w Europie ziemniaki. Że w XVII wieku typowa polska destylarnia była wyposażona w miedziany alembik do dwukrotnej destylacji, a gdzieniegdzie i do czterokrotnej. Że w Polsce jest tysiąc gatunków wódki. Że do bloody marry najlepsza jest Wyborowa Pepper. Choć książka jest z 2015 roku, to autor informuje, że zakłady produkujące w Polsce wódkę wciąż są państwowe. Polskie dzieci już od najmłodszych lat odnajdują czar wódki w kieliszku z wiśniówką. W Rosji car Piotr Wielki osobiście wynalazł aparat do trzykrotnej destylacji wódki. I inne brednie, mity i stereotypy. Zdjęcia butelek są archaiczne (np. Wyborowa z Polmosu Józefów), niektóre ilustracje niedorzeczne (grupa biesiadujących w górach Mongołów i podpis, że wódka zawsze odgrywała ważną rolę w polskim życiu). Wódki wybrane do szerszej prezentacji są zupełnie przypadkowe, brakuje choćby tak ważnych marek jak Grey Goose czy Belvedere. W tym roku ma się ukazać zupełnie nowa książka Brooma o wódkach, mam nadzieję, że autor zebrał bardziej gruntowne informacje, bo inaczej będzie blamaż.

Czytaj więcej

Nicholas Faith: Classic brandy

To kolejna książka Nicholasa Faitha o brandy, napisał też dwie książki o koniaku, wydana w 2000 roku w serii wydawnictwa Prion, w której ukazały się też pozycje poświęcone m.in.: wódce, tequili, ginom, rumom czy whisky. Faith kocha brandy, jak sam wyznaje, i jest w tej materii rzeczywiście autorytetem. Tu przedstawia historię złotego trunku, technologię produkcji oraz same brandy – szeregując je geograficznie. Omawia też alkohole z wytłoczyn, jak marc czy grappa. Oczywiście najwięcej miejsca zajmuje Francja, z koniakiem i armaniakiem na czele. Dalej Hiszpania z jej słodką brandy de Jerez. W przypadku Włoch więcej uwagi poświęca grappie. Opisuje także brandy z: Armenii, Australii, Chile, Cypru, Gruzji, Izraela, Meksyku, Niemiec, Portugalii, RPA, USA. Jest to właściwie rozszerzona i zaktualizowana wersja jego książki „Pocket Guide To Cognac & Other Brandies” z 1987 roku.