26 września AN.KA Wines zaprosiła gości na warsztaty z rumami New Grove i Lazy Dodo, które odbyły się w klimatycznym miejscu – w Międzynarodowej Szkole Barmanów i Sommelierów / MSBiS. Spotkanie poprowadzili Florence Harel – spadkobierczyni najstarszej na Mauritiusie plantacji trzciny cukrowej (Pamplemousses Garden Estate) oraz destylarni rumu New Grove i Lazy Dodo, a także Didier Noel – globalny ambasador marek Lazy Dodo i New Grove.


Republika Mauritiusu zajmuję zaledwie 2040 km kw., populacja wynosi 1,2 mln mieszkańców. Wyspa została odkryta przez Arabów w XVI wieku, w 1507 roku zawitali tu Portugalczycy. W 1598 była tu osada holenderska, a w 1740 zajęli ją Francuzi i od tego czasu nastąpił na wyspie rozwój przemysłowy. Od 1810 roku zaczęło się panowanie brytyjskie. Rok 1968 to data uzyskania niepodległości, status republiki wyspa otrzymała w 1992 roku.
Historia rumu na Mauritiusie zaczyna się od produkcji araku, a ściślej od czasów Holendra Jana Harmansza, który warzył liście Latanier bleu (endemiczny gatunek palmy wysp Mauritiusa, zwanej również Latanier de l’Ile Ronde i Latanier de Marice). Sprowadził za pośrednictwem East India Company zaawansowane technologicznie maszyny. Zaprzestano produkcji alkoholu z Latanier bleu w 1639 roku, wprowadzając trzcinę cukrową. Od tego roku rum stał się głównym źródłem dochodów – 6 tys. litrów rocznie do 1680 roku.
Francuzi osiedlili się na Mauritiusie w 1740 roku. W tym czasie Mahé de Labourdonnais w La Villebague założył dobrze zarządzaną cukrownie i destylarnię, wykorzystując melasę jako główny składnik rumu. Ale mieszkańcy chcieli własnego rumu. Tak zaczęła się historia guildiveries, czyli „szorstkiego” sposobu na produkcję araku i rumu. Guildiverie, co na angielski tłumaczone jest jako kill devil, pochodzi z Bourbon Island i ujawnia słabą jakość napoju. Kill devil było oryginalną nazwą dla alkoholi z trzciny w brytyjskich Indiach Zachodnich. W 1816 roku spożycie rumu na mieszkańca wynosiło 39 l, rosła produkcja guildiveries, a niemalże każda rodzina w swojej zagrodzie produkowała tilambics, kiepskiej jakości napój alkoholowy, często z wysoką zawartością miedzi i ołowiu. Stąd powstał pomysł zamaskowania słabej jakości trunku, poprzez dodawanie owoców i przypraw, co stało się podstawą do stworzenia słynnego rumu arrangé. Wiek XIX to nadal okres produkcji kiepskiej jakości rumu, a początek XX wieku, to niemalże upadek rumowego biznesu na Mauritiusie. Wysokie podatki spowodowały osiągnięcie szczytu nielegalnej destylacji i pogorszenia się jakości. Zapotrzebowanie armii Brytyjskiej było jednak tak duże, że o jakość nikt nie dbał, ważna była ilość. Wprowadzane zakazy produkcji i sprzedaży rumu o złej jakości pozostawały bez echa.
Przełom nastąpił w XXI wieku, wraz z wprowadzeniem przez rząd ustawy, która dawała możliwość kontroli produkcji rumu i doprowadziła do wytwarzania trunku o wysokiej jakości.
Historia rodzinnej firmy Harel Brothers (obecna nazwa Harel Freres/Terra), sięga 1838 roku. Pierre Charles François Harel w 1852 roku opracował własną sztukę destylacji alkoholu z trzciny cukrowej, uprawianej na należącej do niego plantacji w Belle-Vue. W 1980 roku produkcję przeniesiono do nowo wybudowanego zakładu Grays w Beau Plan, a starą gorzelnię przekształcono i przemianowano na Grays Refinery. Od 1989 roku firma w pełni przestrzega obowiązujących zasad prawnych dotyczących jakości produkcji. Kontrolują wszystkie procesy produkcji – od zbioru własnej trzciny cukrowej do butelkowania. Pola trzciny cukrowej obejmują powierzchnię 7 tys. ha, produkują 90 tys. ton cukru. Zbiory trzciny cukrowej rozpoczynają się w czerwcu (początek zimy), a kończą w grudniu (lato). Produkują wyłącznie naturalne, surowe cukry (bez dodatku siarki) z 12 różnych rodzajów trzciny cukrowej. – Energia elektryczna wytworzona z naszej pulpy cukrowej i pozostałości suszonych liści to ok. 18% krajowej energii elektrycznej. Destylacja odbywa się głównie w czasie zimnych sezonów (czerwiec, lipiec i sierpień) ze świeżo wyprodukowanej bezsiarkowej melasy i z udziałem wyhodowanych, własnych drożdży do fermentacji. Fermentacja trwa 30 godzin, następnie niskoprocentowy alkohol, zwany molasses wash, trafia do kolumny wyposażonej w dwadzieścia miedzianych półek, a potem do kolumny rektyfikacyjnej, gdzie jest oczyszczany przez kolejnych siedemnaście półek. Alkohol odbierany jest z mocą 94% – tłumaczy Florence Harel.
Leżakowanie odbywa się w beczkach o rozmiarach od 170 do 400 l. Napełnia się je po obniżeniu mocy spirytusu do 65%. Destylaty trafiają do trzech różnych typów beczek: 30% do nowych beczek z francuskiego dębu limuzynowego, 70% do francuskich beczek, w których już wcześniej leżakowały rumy lub do beczek po koniakach. Już wewnątrz beczek systematycznie obniżana jest moc alkoholu, aby osiągnąć 50%. Końcowe rozcieńczenie wykonuje się kilka miesięcy przed butelkowaniem. Rum nie ma dodatków cukru, środków starzenia, barwników i innych dodatków, nie jest filtrowany na zimno, tylko przez papierowy filtr K12 (współczynnik retencji 0,8 mikrona i grubość 0,15 mm) – można znaleźć pozostałości osadu, a rum może stać się mętny podczas przechowywania w chłodnym miejscu.
Podstawę oferty stanowi tradycyjny biały rum, leżakowany w cysternach przez ok. 6 miesięcy – New Grove Plantation (40%). Bardzo aromatyczny, w nosie dominują: kwiaty, mięta pieprzowa, banany, egzotyczne owoce, świeżość traw, lekko sól. W ustach orzeźwiający, czuć soczyste owoce tropikalne, brązowy cukier, orzechy i o dziwo, z nutami tanicznymi i świeżym tytoniem, w tle drożdże. Bardzo gładki, przyjemny.
Rum New Grove Oak Aged (40%) leżakował w beczce 12-36 miesięcy. W nosie: słodka herbata ze skórką pomarańczy, miód, słodkie, żółte melony, zielona koniczyna, wanilia w kremówce. W ustach: świeże owoce, ale z paletą nut drewna i przypraw, w tle świeża skóra, liście tabaki, ale posypane cukrem pudrem i imbirem.
Starsza pozycja, to New Grove Old Tradition (40%), leżakowany w beczce przez 5 do 8 lat. W nosie: brzoskwinie, gruszki, jabłka, żółte owoce tropikalne, suszona mięta, melon żółty i zielony, w tle jakby trochę leśna ściółka. W ustach: wytrawny, gorzka herbata i orzechy w miodzie, taniczny i lekko skóra. Finisz to pieczone śliwki z cynamonem, solone figi i gałka muszkatołowa.
Jeszcze starszy rum, to New Grove 10YO (40%), leżakowany minimum 10 lat. W aromacie: marmolada z brzoskwiń i moreli, tabaka, herbata i sól. W ustach maliny, poziomki, czerwone porzeczki, wiśnie w czekoladzie z miodem i rodzynkami. Finisz – liczi, słona wytrawna czekolada, zioła: szałwia, tymianek.
W dobie mody na koktajle i infuzjowane rumy, w ofercie nie może brakować wersji New Grove Spiced (37,5%). Maceracja trwała 6 miesięcy, w stalowym tanku. To kupaż rumów, infuzjowanych przyprawami. W nosie: cytrusy, wanilia, piernik, przyprawy. W ustach cytrusowo, miodowo, waniliowo z nutami przypraw korzennych.
Hitem sprzedażowym jest trunek o nazwie The Lazy Dodo (40%). Leżakuje do 10 lat w beczkach z francuskiego i amerykańskiego dębu. Nazwa pochodzi od ptaka Dodo, znajdującego się w herbie wyspy. W nosie: świeże cytrusy, mango, papaja, grejpfruty i lekko wanilia. W ustach: najpierw wytrawne czerwone wino przechodzące w czarną herbatę, suszone morele, skórę, tytoń, taniczność, ale finisz słodki – kandyzowane owoce egzotyczne, lekko czereśnie.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Subskrypcja newsletter

Najnowsze wpisy wprost do Twojej skrzynki e-mail