Caol Ila 2014 6YO Bourbon Hogshead/1st Fill Cognac Murray McDavid Benchmark

whisky wydestylowana w 2014 roku z beczek po bourbonie została zlana na 14 miesięcy do trzech beczek po koniaku. Wyszło 1694 butelek z mocą 50%, butelkowanie w 2021 roku. Zapach ziemisty, orzeszki ziemne, oleisty – zielone oliwki, masło orzechowe, popiół. W smaku bardzo dużo popiołu, rodzynki, czarna czekolada, kakao, kawa. Finisz mocno kawowy, torf, wytrawność, nieco soli, orzeszki słone.

GlenAllachie 2008 PX Cask #848

beczka pierwszego napełnienia po sherry PX, whisky dwunastoletnia. Aromat słodki, bakaliowy, dużo rodzynek, figi, kawa, czekolada, tytoń. W ustach słodycz – czekolada, orzechy, kawa, śliwki, figi, pięknie oddaje charakter sherry pedro ximenez. Finisz bardzo przyjemnie czekoladowy, nuty kawowe, lekko wiórki kokosowe. Słodko, słodowo, świetna whisky jak na wiek. W ofercie M&P.

Benriach 12YO The Twelve Three Cask Matured

nowa edycja, która zastąpiła BenRiach 12YO Three Way Sherry Maturation. Pani Rachel Barrie wykorzystała do zestawienia tej whisky beczki po: sherry, bourbonie i porto. Moc – 46%. Zapach lekki, owoce sadu – morela, brzoskwinia, jabłko, słód, mięta. Smak mocno dotknięty beczką, dużo tanin, orzech włoski. W finiszu są: lukrecja, orzech włoski i laskowy, lekko anyż, migdały.

Koniak Bisquit zmienia nazwę

Należący do Grupy Campari dom koniakowy Bisquit zmienił oznaczenie produktów i teraz na butelkach jest pierwotna marka – Bisquit & Dubouché. Firmę założył w 1819 roku Alexandre Bisquit, ale wkrótce dołączył do niego zięć, Adrien Dubouché. Na razie do sprzedaży trafiają warianty Bisquit & Dubouché VS i VSOP, a wkrótce dołączy edycja XO.

Big Peat na grilla

W liczbie 324 butelek ukazała się edycja Big Peat’s BBQ Limited Edition – blended malt z Islay o mocy 53,6%. Whisky z destylarni Caol Ila dały trunkowi nuty słodyczy, z Bowmore dodały ciała, Ardbeg wniósł nuty ziemiste i medyczne, a Port Ellen dodała elegancji – informuje właściciel marki, Douglas Laing & Co.

Madeira: The Mid-Atlantic Wine

Alexander Liddell w szczególnych okolicznościach zakochał się w winach madera. Będąc studentem, w 1958 roku, kupił na aukcji dwie butelki z 1789 roku, płacąc za nie po 3,75 funta. Zachwycony złożonością aromatów kupił jeszcze trzy i ma je do dziś. Od tamtego czasu wielokrotnie odwiedził wyspę, prześledził jej historię od XV wieku, kiedy pojawili się na niej Portugalczycy, spróbował kolejnych niezwykłych roczników, jak m.in. 1715 Terrantez czy 1715 Moscatel. Przy czym w przypadku tak starych win nie ma stuprocentowej pewności, co do ich oryginalności. Świetna książka, obok wspomnień Noëla Cossarta najlepsza, jaka powstała o winach z madery. Napisana z pasją i erudycją, porządkująca wiedzę, zawierająca noty degustacyjne butelek, których dawno już nie ma.

Winnica Dolina Sanu

Na obrzeżach Sanoka znajduje się winnica, którą prowadzi pan Józef Bodziak wraz z synem Mariuszem. „Z opowiadań moich rodziców wiem, że przed II wojną światową w okolicach Sanoka były uprawiane winorośle i okoliczna ludność produkowała wino. W 2007 roku zasadziłem 300 sztuk sadzonek, które zakupiłem z licencjonowanych szkółek z Austrii i Niemiec” – mówi pan Józef.

Czytaj więcej

Moët Hennessy łączy siły Campari

Moët Hennessy kupiło 50% udziałów w spółce Tannico, należącej do Campari. Tannico to platforma sprzedaży win i mocnych alkoholi online o przychodach w 2020 roku na poziomie 70 mln euro. Moët Hennessy zapłaciło za udziały 25,6 mln euro, a celem jest wspólne stworzenie największej europejskiej firmy działającej w segmencie sprzedaży alkoholi przez internet.

Bimber w w Speyside

Dariusz Plażewski, właściciel Bimber Distillery w Londynie, otrzymał zgodę na rozbudowę dawnej farmy w Dunphail, na wschód od Forres i uruchomienie tam kolejnej szkockiej destylarni whisky. Budowa rozpocznie się z początkiem 2022 roku i w tym samym roku ma popłynąć z alembików spirytus. Roczna produkcja ma sięgać 200 tys. litrów. Będzie tu klepisko do słodowania jęczmienia, tradycyjny piec do suszenia ziarna, a alembiki będą opalane ogniem. Destylarnia będzie przerabiać wyłącznie lokalny jęczmień, planowana jest bardzo długa fermentacja.

Nalewka Kresowa Cztery Pory Roku Jesienna

tarnina, jarzębina i śliwka suszona. W aromacie dużo wędzonej śliwki, ale też wyraźnie tarnina, do tego migdał, jest i gorzka jarzębina, szczypta przypraw korzennych. W smaku ziemistość jarzębiny, spora kwasowość tarniny i śliwki wędzone. Wszystko jest na swoim miejscu – cierpko-gorzko, mocno podpite wędzoną śliwką, susz. Przywodzi na myśl stare białoruskie balsamy. Moc – 26%.

Spotkanie z West Cork

26 lipca odbyła się degustacja czterech irlandzkich whiskey z West Cork Distillers. Firma rozpoczęła działalność w 2004 roku, założona przez trójkę przyjaciół. Ich pierwsza destylarnia powstała w małej wiosce rybackiej Union Hall. Zaczynali od aparatów Holstein, a pozostałe alembiki i aparat do redestylacji ginu zbudowali sami. Obecnie pierwsza destylacja odbywa się w potężnej miedzianej tubie, druga w dwóch połączonych stalowych aparatach kotłowych z zewnątrz obudowanych drewnem, a trzecia destylacja w Holsteinach. James Harnedy, który niemal od początku związany jest z firmą zbudował alembiki, a jego brat Patrick jest teraz master distillerem w West Cork. W listopadzie 2013 roku przenieśli się do miasta Skibbereen na Market Street, gdzie powstał spory zakład produkcji win i mocnych alkoholi. W grudniu 2016 roku przenieśli się do obecnego zakładu na przedmieściach Skibbereen. Ich whisky jest trzykrotnie destylowana – z irlandzkiego słodowanego i niesłodowanego jęczmienia oraz z pszenicy. Rocznie produkują 2 mln czystego alkoholu. Używają beczek po bourbonie, sherry, porto, rumie, koniaku, calvadosie i z nowego amerykańskiego dębu. Polskim wyłącznym dystrybutorem jest M&P.

Czytaj więcej

Cauchuaça Original

unikatowy destylat z soku z przefermentowanego miąższu kakaowca z Brazylii, producentem jest Fazenda Porto Esperanca. Zapach słodki, a jednocześnie ostry. Są w aromacie śliwki w occie, jest dużo kakao, jest świeżo ścięta trawa. Smak też trawiasty, w stylu grappy, ale bardzo słodkiej, jest też nuta bananów, malin. Dużo słodyczy i malin w finiszu, nieco ziemiste, mineralne. Bardzo oryginalne, niepodobne do niczego. Jakby połączenie malinowego gestu i grappy. Moc – 42%.

Winnice Roztocza

Rynek wina w Polsce odnotowuje stałe wzrosty, średnio o 5-6% w skali roku. Ten dynamiczny rozwój ma miejsce nie tylko w słynącym od wieków z uprawy gron województwie Lubuskim, ale także w leżącym na wschodzie naszego kraju Roztoczu – krainie, w której dziś na nowo odradza się produkcja szlachetnych gatunków polskich win.
Na przestrzeni ostatnich pięciu lat powierzchnia winnic w Polsce zwiększyła się prawie trzykrotnie, a ich liczba, która dekadę temu wynosiła 20, w 2020 roku przekroczyła 320. Nasze lokalne wina okazują się nie ustępować zarówno jakością, jak i walorami smakowymi trunkom pochodzącym z winiarskich stolic południa Europy, a ponad to zainteresowanie polskich konsumentów rodzimymi produktami jest ogromne i stale rośnie. Polskie winnice to z reguły niewielkie, często rodzinne interesy, zakładane w regionach charakteryzujących się dogodnymi warunkami do uprawy owoców. Oprócz okolic Zielonej Góry i województw małopolskiego i podkarpackiego, Szlak Polskich Win prowadzi również przez Lubelszczyznę oraz znajdujący się na jej terenie malowniczy region Roztocza. Jego ciepły klimat, łagodne wzgórza oraz żyzne lessowe gleby tworzą idealne warunki do uprawy nie tylko winorośli, ale również innych owoców. Roztoczańskie szlachetne odmiany win powstają dzięki czerpaniu z polskiej natury oraz kultywowaniu najlepszych tradycji polskiego winiarstwa przez właścicieli winnic.

Polskie winnice ostoją najlepszych tradycji winiarstwa
Choć tradycje winiarstwa na Roztoczu sięgają aż średniowiecza, to swój prawdziwy renesans przeżywają właśnie teraz. Winnica Sana to jedna z młodych roztoczańskich winnic. Znajduje się w północno-zachodniej części Roztocza, a jej powierzchnia wynosi dziś aż trzy hektary, a grona zbierane są ręcznie. Jej doskonałe położenie na południowo-zachodnim i południowo-wschodnim stoku o nachyleniu około 35%, zapewnia winoroślom największą możliwą ekspozycję na promienie słoneczne.
Kolejna to znajdująca się również w w specyficznym ekosystemie Roztocza, około 20 km na północ od Zamościa, Winnica Zamojska daje zbiory winogron najlepszej jakości. Produkuje się z nich kilka gatunków win, w tym prestiżowy i nagradzany Solares, ale serca i podniebienia polskich konsumentów podbijają nie tylko wina gronowe, a ponadto zbiory winogron w naszym kraju nie zaspokajają rosnącego zainteresowania regionalnymi trunkami. Odpowiedzią okazują się wina owocowe, wykorzystujące bogactwo owoców, z których Polska słynie. Jesteśmy jednym z największych w Unii Europejskiej producentem między innymi jabłek, truskawek, czarnych porzeczek i wiśni. Winiarnia Zamojska dwa lata temu wykorzystała z sukcesem ten potencjał, wprowadzając do sprzedaży sześć polskich win ze szlachetnych odmian gruszek, wiśni, malin, porzeczek i jabłek. Jak wynika z danych Nielsena w 2021 segment win z owoców premium osiągnął już wartość 25 mln złotych. W stosunku do poprzedniego roku to wzrost o 21%. Te liczby oraz dobre zbiory owoców w 2020 zainspirowały Winiarnię Zamojską do stworzenia zupełnie nowej linii lekkich i owocowych win na lato.
– Rocznie na Roztoczu zbierane jest aż 46% całej krajowej produkcji porzeczek, 40% agrestu i 78% malin. W poprzednim roku zbiory przyniosły owoce doskonale nadające się do produkcji lekkich win. Ogromny potencjał czerwonej i czarnej porzeczki ujawnił się, gdy w Winiarni poprowadzono je w kierunku wina o delikatnym i przyjemnie orzeźwiającym smaku. Efektem naszej pracy jest nowa linia trzech win o niższej zawartości alkoholu, aromatycznych i przyjemnie „słodko-kwaśnych” – mówi Artur Dubaj, winemaker, główny technolog AMBRA.
Winnica Gronowscy położona jest na skraju Puszczy Solskiej. Dawniej w miejscu tym rósł gęsty las, od którego wzięła się nazwa wytwarzanych tu win – lukus – co znaczy po łacinie ciemny gaj. Tamtejsze wina są efektem wielkiej pasji i ręcznej pracy trzech pokoleń rodziny Gronowskich. Charakteryzują się rześkością, owocowym smakiem i pełne słońca, którego na Roztoczu jest wyjątkowo dużo. Winnica Lipowiec znajduje się niedaleko Roztoczańskiego Parku Narodowego. Jej historia rozpoczęła się w 2008 roku, kiedy nasadzono pierwsze krzewy winne odmiany Dornfelder. Powstałe tu wina są efektem pasji, która przerodziła się w sposób na życie.
Poza wysoką jakością połączoną z tradycją oraz poszanowaniem naturalnego bogactwa regionu Roztocza, winnice te łączy Fundacja Winiarnie Zamojskie. Poprzez zrzeszanie najlepszych lokalnych producentów, nie tylko pomaga im i dba o ich rozwój, ale także tworzy unikalną ofertę polskich win regionalnych.
– Fundację Winiarnie Zamojska założyliśmy w 2019 roku. Celem naszej organizacji jest wspieranie lokalnych winiarzy i sadowników w kwestiach formalnych, prawnych, sprzedażowych i operacyjnych. Chcemy być ich głosem w utrudnionym przez biurokrację dialogu z rządem, inwestycjami unijnymi i ośrodkami naukowo-badawczymi. Bez przerwy inwestujemy w polskie winiarstwo i jesteśmy dumni, że uczestniczymy w jego rozwoju. Wierzymy, że rosnące w siłę polskie winiarstwo i przemysł przetwórczy może zmienić oblicze regionu i stać się fundamentem jego długofalowej strategii. Na całym świecie regiony winiarskie tętnią życiem, przyciągają turystów, tworzą miejsca pracy i są źródłem sukcesu ich mieszkańców, a Roztocze z całą pewnością ma w sobie ogromny potencjał, by stać się polską Krainą Wina – mówi Robert Ogór, Prezes Grupy AMBRA i inicjator powołania do życia Fundacji Winiarnie Zamojskie.
W ramach Fundacji Winnice Zamojskie działa już kilka roztoczańskich winnic, m.in.: Dwór Sanna, Winnica Zamojska, Winnica Lipowiec oraz Winnica Gronowscy. Charakteryzuje je limitowana, butikowa produkcja, ręczny zbiór winogron i pasja winiarzy, którzy osobiście angażują się w powstawanie każdej butelki wina.

Smarduch Family Distillery

19 lipca odbyła się degustacja online wyrobów rzemieślniczej destylarni rodziny Smarduch. Producent nalewek z Grodkowa w województwie opolskim. Nalewki komponuje właściciel, Stanisław Smarduch, od lat 90. XX wieku według starych rodzinnych receptur. Dojrzewają w beczkach lub szklanych gąsiorach. Owoce zbierane w pełni dojrzałe w słoneczne dni, poddawane są maceracji z najlepszymi rodzajami spirytusu. Smak nalewek wzbogacony jest naturalnymi przyprawami, uzyskanymi z maceracji owoców świeżych, suszonych oraz przypraw korzennych.
Od 2020 roku w Grodkowie działa rodzinna destylarnia – Smarduch Family Distillery, którą kieruje Stanisław Smarduch Junior. Zainstalowano aparat ze zbiornikiem na 350 l, wykonany w Polsce w Brzegu w zakładzie Koma. Obok powstała niewielka leżakowania destylatów.
W oferta cały czas jest rozwijana, Stanisław Junior udoskonala receptury nalewek ojca oraz wprowadza wódki, okowity, gin i nowoczesne likiery.

Czytaj więcej