12 września w The Roots w Warszawie odbyła się prezentacja infuzjowanych botanikami rumów z holenderskiej Spirited Union Distillery. Degustację prowadził Ruben Maduro, właściciel destylarni w Amsterdamie i twórca receptur. Pokazał swoje najnowsze dziecko, rum Union Lemon & Leaf, a także wcześniejszy produkt, rum Union 55 Spice & Sea Salt.

– Dzieciństwo spędziłem na Karaibach, na wyspie Aruba, miałem okazję przesiąknąć atmosferą rumu i dobrze poznać jego słodkie aromaty. Potem pracowałem w barach w Amsterdamie i Londynie, sercem pozostałem jednak przy rumie. Przy czym rum to dla mnie dwa światy, to pachnący tropikiem alkohol, ale też duże znaczenie ma słodycz, która daje wielkie możliwości kreacji poprzez dodawanie różnych botaników. Mój pierwszy rum, Union 55, narodził się z tych doświadczeń i z różnych eksperymentów – mówił Ruben Maduro.
Destylarnia Spirited Union Distillery powstała w Amsterdamie na początku 2019 roku. Jest tam nie tylko część produkcyjna, ale także bar. Destylarnia jest zasilana przez panele słoneczne, wyposażona w kadzie do maceracji i mały miedziany alembik do redestylacji rumu i botaników. Jest otwarta dla zwiedzających.
– Mój pomysł to stworzenie połączenia między rumem a botanikami. Zacząłem od próbowania różnych stylów rumu. Potem od botaników, które są wyłącznie naturalne. Eksperymentuję z liśćmi, korą, orzechami, nasionami – mówił Ruben Maduro.

Union 55 Spice & Sea Salt (41%)
Receptura Union 55, to rum melasowy z Foursquare, który leżakował przez trzy lata na Barbadosie. Dodano do niego: ziarna kakao z Peru, wanilię z Madagaskaru, goździki z Madagaskaru i kardamon z Gwatemali. Do tego jeszcze sól morska z solanki Añana w Hiszpanii, bardzo mineralna. Maceracja botaników trwała 55 dni. Aromat jest korzenny i słodki, bardzo wyraźnie czuć sam rum. To zapach goździków, kory, cynamonu, ale i solanki. W ustach najpierw czujemy tylko sól, po chwili jednak pojawia się przyjemne dopełnienie rumu i pikantność kardamonu oraz goździków. Finisz jest bardzo goździkowy i wyraźnie rumowy, sól z czasem znika z języka. 4.5
26/27/26,5/8=87,5

Union Lemon & Leaf (38%)
Bazowy biały rum pochodzi z St. Aubin Distillery na Mauritiusie. Destylowany w kolumnie, z soku z trzciny cukrowej, w stylu agricole. Cytryny Amalfi są w całości redestylowane w alembiku z rumem. Pozostałe składniki to: eukaliptus z Blue Montains w Australii, który dał nuty miętowe, liście czarnej herbaty ze Sri Lanki z Uva Highland, poza tym: cynamonowiec, czarny pieprz, chinowiec czy korzeń kolcorośli (sarsaparilla). Pierwsze wrażenie aromatyczne, to cytrusy – trawa cytrynowa, cytryna, ale też dziwne nuty morskie – muszle, ostrygi. Te morskie nuty utrzymują się, głębiej jest kandyzowana cytryna, nie czuć właściwie rumu. Smak jest ziołowy i cytrusowy, jak gin, do tego nuta morska, ostrygowa. Po chwili dochodzi rześkość mięty, pieprzność, jest też nuta warzywna, dzięgielowa. Finisz orzeźwiający, mentolowy. Bardzo ciekawy, ale bardziej przypomina w smaku gin niż rum. 4.5
27,5/27/27/8=89,5

Obydwa rumy zaserwowano w koktajlach. Nie było zaskoczeniem, że Union Lemon & Leaf świetnie sobie radzi w long drinku z tonikiem. Union 55 podano natomiast w formie daiquiri, okazało się, że sól doskonale łagodzi kwasowość soku z limetki. Organizatorem spotkania i polskim dystrybutorem marki jest The Last Port.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Subskrypcja newsletter

Najnowsze wpisy wprost do Twojej skrzynki e-mail