Historia, Spirits
destylarnie, historia

Pierwsza Wschodnio Niemiecka Parowo-Winna Gorzelnia i Fabryka Likierów Hermanna Berenta

Pierwsza Wschodnio Niemiecka Parowo-Winna Gorzelnia i Fabryka Likierów Hermanna Berenta

Udostępnij:

Wybudowana w latach 1900-1904 przez Hermanna Berenta, co poświadcza odkrycie, które miało miejsce prawie sto lat później. W 2003 roku w murach gorzelni znaleziono list z 1 czerwca 1904 roku wraz z butelką koniaku. List napisano w języku niemieckim i adresowany był do znalazcy: „My niżej podpisani, personel firmy Hermann Berent Chojnice Prusy Zachodnie niniejszym zawiadamiamy, ze ten budynek przez naszego wielmożnego szefa G. D. Lewin do użytku został oddany i przez budowniczego Jana Pawła Wiese zbudowany. Nadzorujący pan architekt Scheffler miał zawsze duże pragnienie i apetyt na koniak. My pozwalamy znalazcy tego dokumentu zabrać jedną butelkę koniaku (z własnej fabryki), która mu dobrze służyć będzie. Przy dalszej potrzebie uważamy za konieczne przegląd dwóch list, które dołączamy. Po znalezieniu tego dokumentu prosimy o podanie do publicznej wiadomości”. Oprócz listu i butelki znajdowała się też oferta handlowa gorzelnika Hermanna Berenta. I tak w spisie figurują koniaki w cenie 1,20 marki, winiaki, likiery, rumy, poncz z burgunda, polska nalewka w cenie 1,20 marki, specjalność gorzelni „Krew życia” czy wino z kukurydzy o mocy 36%. Powyższy fakt pozwala przypuszczać, że założyciel gorzelni nie był pozbawiony humoru i fantazji.


Następnym właścicielem gorzelni przy ulicy Sukienników był Dawid Lewin. W 1917 roku zatrudnił w swojej firmie Antoniego Kaźmierskiego jako destylatora, przyszłego współwłaściciela a potem jedynego właściciela gorzelni. 1 października 1919 roku odkupił wraz z Hermanem Lewińskim interes od Dawida Lewina, który wyjechał do Berlina. Produkcja wzrosła z ok. 10 tys. do ponad 200 tys. l spirytusu rocznie. Jednocześnie wzrosła jakość trunków, co odzwierciedlało się w nagrodach, wyróżnieniach i medalach otrzymywanych na wystawach całego świata.
Pod koniec lat dwudziestych do gorzelni i fabryki likierów dołączyła nowo wybudowana wytwórnia win owocowych. W 1929 Antoni Kaźmierski odkupił udziały od Lewińskich, którzy wyjechali do Berlina. Od tego momentu rozpoczęto działalność pod nowym szyldem Pomorska Gorzelnia Koniaków, Fabryka Likierów, Rumów i Wódek A. Kaźmierski – Chojnice. W jego rękach była jeszcze hurtownia towarów kolonialnych, rozlewnia win, skład soli i hurtownia wódek monopolowych. Stworzył 80 miejsc pracy.
Antoni Kaźmierski poza działalnością gospodarczą czynnie uczestniczył w życiu miasta Chojnic: radny miejski, członek Straży Ludowej, komendant Ochotniczej Straży Pożarnej, członek Bractwa Kurkowego, Związku Towarzystw Kupieckich na Pomorzu, Związku Fabrykantów Wódek, Towarzystwa Upiększania Miasta Chojnic. Filantrop, fundator dzwonu dla kościoła farnego w Chojnicach.
Po wybuchu II wojny światowej gorzelnię i fabrykę przejęli Niemcy. Dotychczasowy właściciel uciekł przed aresztowaniem wraz z rodziną do Warszawy. Tu przy ulicy Przyokopowej 20 założył w 1940 roku przy pomocy przyjaciół Warszawską Gorzelnię Koniaków. Aresztowany w styczniu 1944 roku przez gestapo, osadzony na Pawiaku, po trzech tygodniach wykupiony przez rodzinę. Po powstaniu warszawskim zamieszkał w podwarszawskiej Podkowie Leśnej, potem w Piotrkowie Trybunalskim, Krakowie (styczeń 1945), aż w końcu dotarł do Chojnic. Tam został ponownie aresztowany, cudem wydobyty z więzienia przy pomocy przyjaciół. Po wyzwoleniu Chojnic znów aresztowany, osadzony w więzieniu w Koronowie. Przesłuchiwany i torturowany przez nową władzę zmarł w przywięziennym szpitalu 8 marca 1945 roku.
W nowym ustroju nie kontynuowano dawnych tradycji gorzelniczych, firmę znacjonalizowano, przeznaczając ją na cele odmienne niż dotychczas – głównie PSS Społem. Dawna fabryka przestała istnieć.
W okresie zmian ustrojowych i uregulowaniu stosunków własnościowych urząd miasta wystawił budynki na sprzedaż. Obecnie przy ulicy Sukienników w głównym gmachu dawnej gorzelni mieści się restauracja, w której można zapoznać się z produktami wytwarzanymi przed laty w formie reprodukcji oryginalnych etykiet, prezentowanych na honorowym miejscu.

W swoich zbiorach mam korespondencje z 1937 roku, z czasów kiedy fabryka należała już do Antoniego Kaźmierskiego, a także oryginalną fakturę z 1912 roku z czasów Hermanna Berenta.

Fabryka Wódek i Likierów Antoni Kaźmierski, 5.10.1937 Fabryka Wódek i Likierów Antoni Kaźmierski, 20.09.1937 Hermann Berent, Chojnice 23.01.1912

 

Powiązane artykuły

Alkohole dnia
likier

Ukraińska marka nalewek, należąca do Lunin Distillery, w Polsce dystrybuowana głównie w ich własnej restauracji […]

Degustacje
degustacje, nagrody

Jako nominacje do tytułu najlepszych alkoholi roku brane były pod uwagę wszystkie alkohole degustowane przeze […]

TV
likier, nagrody, wódka

Dębowa Polska od 1990 roku produkuje wysokiej klasy wódki według autorskich receptur i często w […]

Destylarnie
cachaça, destylarnie

Niedaleko Morretes znajduje się znana destylarnia cachaça Porto Morretes, dom marki Novo Fogo. Ładnie położona […]

Wydarzenia
rynek, single malt, whisky szkocka

Firma William Grant & Sons zaprezentowała nowe etykiety Glenfiddich. Nowy design został zainspirowany „pionierskimi” premierami […]

Alkohole dnia
likier

Piękny aromat różany, płatków róży i dzikiej róży, jarzębina, nuta owocowa: malina, żurawina, jagoda, herbata […]

Lektury
recenzje

Spośród moich alkoholowych lektur 2025 roku wybrałem dziesięć książek szczególnie godnych polecenia. Czasami to nowości, […]

TV
mezcal, nagrody, raicilla, sotol, tequila

Firma VEIS to nowy dystrybutor na polskim rynku, specjalizują się w alkoholach z agawy, mają […]

Przewijanie do góry
Spirits logotyp czarny

Dostęp zablokowany

Nie spełniasz wymogów dotyczących wieku użytkowników strony.
Spirits logotyp czarny

Czy ukończyłeś/aś 18 lat?

Treści na tej stronie przeznaczone są wyłącznie dla osób dorosłych.