11 października w eleganckich wnętrzach restauracji Dom Polski odbyła się prezentacja koniaków Hardy, które pojawiły się jako nowość w ofercie Cerville Investments. Masterclass prowadziła Nathalie Egreteau, a po degustacji koniaków goście zostali zaproszeni na uroczystą kolacje, która przeciągnęła się do późnych godzin nocnych. Przy deserach Nathalie zaprezentowała prawdziwy skarb, 75-letni koniak Hardy Noces d’Albâtre, który był niewątpliwie wielką gwiazdą tego miłego wieczoru.


Maison Hardy, to koniak z długą tradycją. Firmę założył w 1863 roku Anglik, Anthony Hardy, który wcześniej prowadził sklep z alkoholami w Londynie. Tak zagustował w koniakach, że przyjechał do Cognac i sam zajął się destylacją eau-de-vie (początkowo firma działała jako A. Hardy & Co.). Już w 1891 roku firma była jednym z głównych dostawców na rynek rosyjski, wypuszczając nawet specjalną markę, upamiętniającą kontakty obydwu krajów Cognac de L’Alliance.
Do dzisiaj firma jest w rękach rodziny Hardy (choć część udziałów ma fundusz inwestycyjny). Styl firmy jest zróżnicowany, gdyż stosują winogrona z różnych regionów, przykładowo: VS to mieszanka Fins Bois i Borderies, a VSOP to Grande i Petite Champagne. Jednak te droższe w większości złożone są z ciężkich eau-de-vie z Grande Champagne. Używają wyłącznie beczek z dębu Limousin i niemal wyłącznie winogron ugni blanc – wyjątek stanowią najstarsze koniaki w rodzinnym Paradise, jeszcze sprzed filoksery. Najstarszy koniak, jaki wciąż posiadają, pochodzi z 1864 roku. Firma nie ma własnych winnic, współpracuje z ok. 200 winogradnikami. W magazynach ma ok. 25 tys. beczek.
Firma przestrzega rygorystycznie wypracowanych od pokoleń zasad obniżania mocy alkoholu. Po wlaniu do starych beczek, moc obniżana jest bardzo wolno – z 70 do 55%. Potem eau-de-vie przelewane jest do nowych beczek z amerykańskiego dębu. Już na tym etapie zapada decyzja, jakie będą przyszłe losy destylatu. Koniaki, które będą butelkowane jako VS, trafiają do nowych beczek na 18 miesięcy, te na XO – tylko na 12 miesięcy. Potem alkohol trafia do bardzo starych beczek, które przekazują niewiele tanin. Moc jest obniżana w kolejnych etapach do 47% i do 43%. Dopiero przed butelkowaniem stabilizuje się moc koniaku na poziomie 40%.
– Nie zależy nam na silnym wpływie drewna, wolimy zachować owocowy, winogronowy charakter koniaku. Dlatego stosujemy beczki lekko opalane, zawsze zamawiamy je u tego samego bednarza, gdzie drewno sezonowane jest dokładnie według naszych wymagań – mówi Nathalie Egreteau, Western Europe Area Manager.
Hardy VS to koniak czteroletni, lekki, kwiatowo-owocowy.
Hardy VSOP to koniak ośmioletni, w aromacie dużo jabłek, gruszek, delikatnie tytoń. W ustach słodycz powideł, śliwki, ale też trochę soli i tytoniu. W finiszu miód i pieczone jabłka. Jest także wersja VSOP Organic, do której wykorzystano winogrona z ekologicznych upraw w Fins Bois.
Hardy Legend 1863 to koniak, który zastąpił starszą edycję Hardy Napoleon. Leżakowany przez 12 lat w beczkach trochę mocniej opalonych, co dało aromaty kawy. W nosie czuć też białe winogrona, wiśnie i drożdże, w ustach już głównie kawa i czekolada, a finisz to cappuccino.
Hardy XO leżakował przez 15 lat. Tu mamy winogrona tylko z Grande i Petite Champagne. W aromacie: skóra, stare drewno, orzechy włoskie, figi, rodzynki. Ciężki tytoniowy smak, w dalszym tle orzechy i daktyle.
Hardy XO Rare w beczkach spędził ponad 20 lat. W aromacie: dużo brzoskwini, moreli, śliwki, cynamon, jabłka pieczone. W smaku: tytoń, wędzone śliwki, migdały, wiśnie. W finiszu powraca cynamon, do tego gorzkie pomarańcze.
Są też specjalnie wybrane i długo starzone destylaty z linii Les Prestiges, sprzedawane w kryształowych karafkach i bardzo drogie: Noces d’Or, Noces d’Argent, Noces de Diamant, Noces d’Albâtre, Noces de Perle, Noces de Platine oraz jeszcze droższe, przedawane w specjalnych karafkach z kryształów Lalique, symbolizujących żywioły z linii Les Perfectiones: Air, Eau, Flamme, Terre i Undefined. Inne limitowane wersje to np. Lumiére czy Cuvée Bénédictine. Tylko raz w historii firma wypuściła koniak rocznikowy – Hardy Millésime 1973, który w całości trafił na rynek chiński. Wciąż bardzo ważnym odbiorcą marki Hardy pozostaje Rosja.
Podczas wieczoru w Domu Polskim mogliśmy spróbować edycji Noces d’Argent i wspomnianej wcześniej wykwintnej Noces d’Albâtre.
Hardy Noces d’Argent zestawiany jest z liczących co najmniej 25 lat koniaków z Grande i Petite Champagne. W aromacie dużo rodzynek, suszone morele, figi, daktyle. W ustach dużo tytoniu, skóra, trochę pieprzu i papryki, gruszki. Finisz to: tytoń, ziele angielskie i dużo słodkich gruszek.
Hardy Noces d’Albâtre ma ponad 75 lat i składają się na niego destylaty wyłącznie z Grande Champagne. W aromacie: beza kawowa i palona kawa w tygielku, kardamon, rodzynki, daktyle, zioła, pieczone jabłka. W ustach: skóra, orzechy włoskie, słodki tytoń, śliwki, gruszki, cynamon, ziele angielskie. Finisz bardzo długi i zaskakująco owocowy – gruszki. Poza tym: skóra i drożdżowy kożuch – flor, jak w starej sherry.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Subskrypcja newsletter

Najnowsze wpisy wprost do Twojej skrzynki e-mail