Alkohole dnia, Spirits
rum

Worthy Park 109

Worthy Park 109

Udostępnij:

można by powiedzieć, że to klasyczny navy gunpoder proof rum (54,5%) o barwie mocnej herbaty i zapachu… No właśnie, zapach od razu prowadzi nas w nieco innym kierunku niż popularne w angielskich pubach, jeszcze ciemniejsze, mocne rumy z napisem Jamaica. Jest w tym aromacie oczywiście też to, co typowe dla brytyjskiego stylu, są nuty karmelowe, waniliowe, herbaciane, bananowe, ale jest też znacznie więcej tropikalnych, bardzo dojrzałych, bardzo słodkich owoców – ananasy, mango, papaja, a do tego dużo miodu. Dodajmy jeszcze: figi, daktyle, rodzynki i suszone wiśnie. I nieco benzyny, dla odważnych. Jak podaje producent na kontretykiecie, rum jest zrobiony z fermentowanej przez trzy miesiące melasy (to długo, ale nie aż tak długo, jak na warunki Jamajki), destylowany w alembikach, podają, że to mieszanka starzonych i nie starzonych rumów, zapewne barwiony na koniec melasą, co nie bulwersuje, jeśli postawimy butelkę obok innych angielskich navy rums, choć nieco dziwi, gdy popatrzymy na inne butelkowania z tą etykietą i tendencje w świecie rumów premium. Tylko, zaraz… czy ten rum pretenduje do półki premium przy swojej cenie i butelkowaniu 1 litr? Czy może ma to być składnik koktajli, który z powodzeniem zastąpi (według mnie) wiele rumów typu spiced? I tu przechodzimy do smaku, który jest bardzo korzenny. Jest tu mieszanka: imbiru, gałki muszkatołowej, wanilii, cynamonu. Jest też dużo miodu i dużo tytoniu. Pomieszanie słodyczy i cierpkości. Jest też syrop melasowy. Bardzo słodko. Ale to przecież Worthy Park, a zatem… jest też nieco nafty dla odważnych. To nie jest rum, który pokocha każdy, ale idę o zakład, że pokocha go 99% barmanów. Bo on cudownie się będzie mieszał ze wszystkim co rześkie, ze wszystkim co owocowe, a i w piña colada się sprawdzi, choć to nie jest najlepszy kierunek. Ja bym go łączył z czymś bardzo rześkim, mojito, ale można śmielej sobie poczynać z cytrusami. Jeśli jedna pic go tak jak ja, kontemplacyjnie, to finisz nie jest długi, nie jest tak wytrawny, jak lubię w innych edycjach Worthy Park. Jest przyjemnie korzenny, słodki, dużo miodu i daktyli, wanilia i syrop. Nie czuć mocy. Zdradliwy, dlatego wspomniałem wcześniej dwa razy, ze to rum dla odważnych. Dobrze, że butelka jest litrowa, wystarczy jeszcze na kilka miłych spotkań. W Polsce w ofercie The Last Port.

Powiązane artykuły

Degustacje, Degustujemy
degustacje, rum

Zapraszamy 24 sierpnia o godz. 19.30 na dwudzieste w 2026 roku spotkanie w cyklu Mocny […]

Degustacje
degustacje, whiskey irlandzka

13 sierpnia Dom Whisky zaprasza o godz. 18.00 na degustację Irish Whiskey, którą poprowadzi Marcin […]

Alkohole dnia
baijou

Długa fermentacja, wykorzystano: sorgo, kleisty ryż, ryż, pszenicę i kukurydzę, wszystkie zboża fermentowano razem. Starter […]

Alkohole dnia
egzotyczne

Dziko rosnąca Agave angustifolia z Sonory. Pieczona w wykopanym w ziemi otworze, w dymie dębu […]

Alkohole dnia
mezcal

Bozal Cuishe powstaje z dzikiej agawy cuixe (odmiana karvinsky) w San Luis Amatlan w stanie […]

Historia
historia, rynek, sake

W 1964 roku Japonia znalazła się w centrum uwagi świata za sprawą Igrzysk Olimpijskich w […]

Degustacje
degustacje, whisky

W dniach 28-29 sierpnia 2026 roku odbędzie się XII edycja Festiwalu Whisky. Po ubiegłorocznej przeprowadzce […]

Wydarzenia
destylarnie, single malt, whisky szkocka

Król Karol III oficjalnie otworzył destylarnię Stannergill Whisky Distillery w Castletown, w regionie Caithness na […]

Przewijanie do góry
Spirits logotyp czarny

Dostęp zablokowany

Nie spełniasz wymogów dotyczących wieku użytkowników strony.
Spirits logotyp czarny

Czy ukończyłeś/aś 18 lat?

Treści na tej stronie przeznaczone są wyłącznie dla osób dorosłych.