Limitowana edycja Veliera, trzy butelki w cenie razem ok. 1400 euro, wiek rumów to: 21, 25 i 26 lat. Destylacja w amelbiku, maturacja w beczkach po bourbonie w tropikalnych warunkach Jamajki. Trzy fantastyczne rumy, których mogłem spróbować dzięki Krzysztofowi Piasecznemu z Rum Explorer.

Velier Appleton 1999 (63%)
Najpierw czuć ostry zapach acetonu, nafty, a nawet benzyny. Potem jest masa bananów, lekko ananas. Smak ciężki, estrowy – zioła, korzeń goryczki, piołun, banany, duża moc alkoholu, wciąż naftowość, sadza, tytoń, herbata, hibiskus, pomarańcze. W finiszu słodkie banany, ananas, marakuja, cynamon, chinina, rabarbar. Piękny, wyjątkowy rum.
4.5
27,5/28,5/28,5/9=93,5

Velier Appleton 1995 (63%)
Zapach bardzo ciężki, idący w octowe rejestry, lakier, dużo tytoniu, aromatyczna tabaka. Za ciężki. W ustach potężny – korzenie, zioła i oleistość. Jest tu cynamon, ziele angielskie, imbir, pieprz i sól, skóra i tytoń, nafta. W finiszu znienacka banany, marakuja, mango. Pieprz, sól, dużo cynamonu, mięta pieprzowa, masa tytoniu, skóra, a i nafta jest, też kardamon, skórka pomarańczy. Bardzo przyprawowy, bardzo mocno beczkowy, piękny rum.
4.5
25,5/28,5/29/9=92

Velier Appleton 1994 (60%)
Aromat w pierwszej chwili słodki, miodowy, ale zaraz robi się ostry, tabaczkowy, cynamonowy, nawet pieprzowy. Do tego nuty industrialne, naftowe, ale też długo fermentująca banany, ananas. Smak bardzo intensywny, tytoniowy, cierpki, sporo ananasów, mango, cynamon, imbir. O ile w zapachu czuć było alkohol, to w smaku on ginie pod przyjemną estrowością. W finiszu – banan i ananas, bardzo owocowo, słodko, ale jest też nuta skóry, tytoniu, imbiru, czarnej herbaty, do tego malinowa herbatka. Rum marzenie, cudownie ułożony, jeśli oczywiście ktoś lubi ciężkie estrowe jamajskie rumy.
5
28/29,5/29/9,5=96

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Subskrypcja newsletter

Najnowsze wpisy wprost do Twojej skrzynki e-mail