11 lipca Fergus Simpson poprowadził degustację online blendowanych whisky Black Bull, które są wizytówką firmy Duncan Taylor, niezależnego bottlera z Huntly. Marka pochodzi z 1864 roku, zestawiany przez George’a Willshera, sprzedawcę win z Dundee. Marka bardzo istotna dla szkockiej whisky. Wcześniej nazywała się Pride of The North, od imienia utytułowanego byka, który był na etykietach, ale ludzie przychodzili do sklepu i każdy pytał o „whisky z czarnym bykiem”, który był na etykiecie. Od początku butelkowano tą whisky z wyższą mocą – 50% oraz z udziałem minimum 50% whisky ze słodowanego jęczmienia. Od 1933 roku z dużym sukcesem sprzedawany był w Stanach Zjednoczonych. W 2001 roku marka została przejęta przez firmę Duncan Taylor. W 2009 roku wprowadzono znakomitą edycję 30YO, której podstawę stanowią grain and single malt whisky z jednej tylko destylarni – z nieistniejącej już Lochside Distillery. Kupiona była jako new make spirit i spędziła 30 lat w piwnicach Duncan Taylor, by trafić do butelek Black Bull 30YO. W 2010 roku zadebiutowały wersje 12YO i 40YO, a następnie: Kyloe, 21YO, 8YO i dwie różne wersje 10YO. Było też kilka edycji limitowanych. Marka pozostała wierna recepturze George’a Willshera, nadal składa się w minimum 50 z whisky single malt i butelkowana jest z mocą 50%. Wyjątkiem jest edycja 40YO, butelkowana z mocą beczki 47,6%. Polskim dystrybutorem marki jest Pinot Wine & Spirits.

Do spróbowania były edycje: Black Bull Kyloe w wieku 5-8 lat, Black Bull 10YO Ex-Rum Cask, Black Bull 10YO Retro z beczek po sherry oloroso, Black Bull 12YO oraz Black Bull 40YO. Oto jak smakowały.

Black Bull Kyloe (50%)
Kyloe to nazwa czarnej odmiany krów, typowych dla Szkocji, tzw. hippie cow, z grzywką. Wiek 5-8 lat, minimalny udział whisky torfowej. 85% udziału beczek po bourbonie i 15% po sherry. W aromacie miód, wanilia, ziemistość jak w tequili, mech, korzenie, czarnoziem, łąka kwiatowa, przydymione siano. W ustach spalona grzanka z miodem, pieczone jabłka, koniczyna, mniszek lekarski. Finisz gorzki, sól, skóra, prażone ziarno, tostowane pieczywo, popcorn.
4.5
26/26/27/7,5=86,5

Black Bull 10YO Ex-Rum Cask (50%)
Dodatkowo dwa lata w beczce po rumach, m.in. z: Gwatemali, Brazylii czy Jamajki. Aromat bardzo waniliowy i dużo kokosa, czekolada, ananas, mango, przyprawy korzenne, dużo rumu. W smaku zaskakująca lekkość i bardzo dużo rumu Jamajka: olej, fermentacja, zioła, gałka muszkatołowa, imbir, drożdże, rodzynki. Cierpko, grejpfrut, cierpkie jabłka. Dużo cierpkich jabłek, żurawiny, tarniny w finiszu oraz imbir i cynamon, ale też ciekawa ziemistość czy smolistość.
4
25,5/25,5/27/7,5=85,5

Black Bull 10YO Retro (50%)
Dodatkowo dwa lata w beczce 1st fill sherry oloroso butts. Aromat lekko słodki i lekko dymny, czekolada z wiśnią, rodzynki, mirabelki, placek ze śliwkami, nuta kawowa i kakaowa. W smaku za bardzo czuć moc alkoholu, dużo drożdży, dużo sherry, orzechy, dużo bakalii, skórzastość, tytoń. Finisz cierpki, mocno bakaliowy – orzechy laskowe, rodzynki, figi, wanilia, czekolada mleczna. Zbyt mocny wpływ sherry w tej edycji.
3.5
25,5/22,5/22/6,5=76,5

Black Bull 12YO (50%)
Beczki po sherry oloroso i bourbonie (30:70), potem jeszcze kilka miesięcy razem destylaty finiszowały w 1st fill sherry oloroso butts. Aromat piekarniczy, chleb z masłem orzechowym, wanilia, biała czekolada, dużo rodzynek, ciasto ze śliwkami, delikatna nuta dymna. W ustach trochę torfu, trochę wytrawności, wiśnie, drożdże, skóra, tytoń, ale też hibiskus i czekolada. Cierpki, wiśniowy finisz, sok wiśniowy, gruszki w occie, drożdże, nuta soli, pieprzu, imbiru.
4.5
26,5/26,5/27/7,5=87,5

Black Bull 40YO (47,6%)
Drogocenna blended whisky. Najstarsza w zestawie to Lochside 1966, najmłodszy jest Aberlour z 1975 roku, zestawiono tu 12 single maltów i 7 single grainów. Udział single malts to 86%. Wszystkie whisky blendowano z mocą beczki. Większość to beczki po bourbonie. Blender – Duncan Taylor – podaje pełną listę wykorzystanych beczek: Aberlour 1975, Bunnahabhain 1968 i 1969, Bowmore 1968, Caperdonich 1972, Glen Grant 1974, Glenfarclas 1966, Glenlivet 1968 i 1970, Highland Park 1967 i 1970, Macallan 1969, Caledonian 1974, Carsebridge 1970, Girvan 1974, Invergordon 1972, Lochside 1966, North of Scotland 1974, Port Dundas 1973. Około 30% stanowiły beczki po sherry, reszta po bourbonie.
Aromat bardzo rześki – banany, ananas, mango, papaja, pomarańcze sewilskie, zioła prowansalskie, lekko balsamico ziołowe. W ustach dużo soli, trochę drożdży, śliwki, mirabelki, morele, brzoskwinie, kremowa. Finisz przechodzi w nuty tytoniu, herbaty, starego drewna, ale wciąż jest dużo owoców – gruszka, brzoskwinia, mirabelka.
4.5
28,5/28,5/28/9,5=94,5

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Subskrypcja newsletter

Najnowsze wpisy wprost do Twojej skrzynki e-mail