Polmos Józefów po upadłości wraca na rynek już nie tylko Wódką z Czerwoną Kartką, ale też serią wódek Kasztelańskich (czy kiedyś jeszcze wróci Kasztelańska leżakująca w dębowych beczkach i gdzie podziały się zapasy z dawnego Polmosu?). Dostałem do spróbowania cztery z sześciu wypuszczonych nowych Kasztelańskich, zabrakło mi czystej i grejpfrutowej. Kiedyś „kolorowe” wódki Polmos Józefów wypuszczał pod marką Biznesowa, były one jednak kiepskiej jakości i wcale mnie nie dziwi, że nowy właściciel postanowił wykorzystać dużo lepiej kojarzącą się markę. Nie jest jednak tak, że pod nazwą Kasztelańska wlewane są stare receptury Biznesowych, są to podobne smaki, ale jednak zarówno receptury, jak i moc trunków, zmieniono. Poniżej moje wrażenie z degustacji: wiśniowej, porzeczkowej, cytrynowej i bitter. Wszystkie mają 37,5%.


Kasztelańska Wiśniowa – zupełnie przyzwoita, zdecydowanie lepsza niż dawna Biznesowa. W nosie lekko pestkowa, bardziej w stylu Cherry Cordial niż Wiśni z Pestką (patrząc na dawna ofertę Polmosu Józefów). Ma delikatny aromat amaretto i głębiej wiśni. Smak wybitnie deserowy – w ustach czekoladki mon cheri, podoba mi się ten smak, może ciut za słodki, ale jako dodatek do lodów bardzo pasuje. Według mnie w niczym nie ustępuje dawnej Cherry Cordial, choć jest od niej bardziej słodka, ale jakościowo porównywalna. 2.5
Kasztelańska Porzeczkowa – zupełnie przyjemny aromat czarnej porzeczki. W ustach za dużo czuć spirytus, ale poza tym jest nieźle – cierpka, owocowa, finisz bardziej słodki. Nie jest źle. 2
Kasztelańska Cytrynowa – aromat skórek i koncentratu, smak sztuczny, w dodatku za dużo cukru. Ta im zupełnie nie wyszła. Pozostaje w ustach gorzkawy, nieprzyjemny smak. 1
Kasztelańska Bitter – aromat kardamonu, anyżu, karmelu i skórek pomarańczy, w ustach dochodzą cynamon i goździki, może też lukrecja w finiszu. Klasyczny krajowy bitter słodko-wytrawny. 2

Podsumowując – nowe produkty Polmosu Józefów trzymają poziom minimum, czyli adekwatnie do półki cenowej. Poza cytrynówką nie tylko nie odstają od konkurencji, ale lokują się z powodzeniem w wyższej połowie stawki. Najlepiej pić dobrze schłodzone.

 

 

SONY DSC SONY DSC

SONY DSC SONY DSC

Komentarze

Komentarze

  1. Znam ten Polmos. Typowy przykład skandalicznej polityki Skarbu Państwa, który na własne życzenie doprowadził ten zakład do upadłości.
    Natomiast Kasztelańska to był szlachetny destylat leżakujący w dębie a nie nalewki.

            • była i nikt wtedy nie kupował, bo się wydawało drogie… wyprzedzali epokę 🙂
              Potem jeszcze były bez skrzyneczek, ale w zestawach ze szklankami, które do trunku miały się nijak poza napisem Kasztelańska.

            • Excellent Wiśniówka w karafce i skrzyneczce z certyfikatem, ale bez przesady… nie 18-letnia! Wiśniówka była niestabilna koloidalnie i nie wytrzymałaby 18 lat bez wytrącenia osadu a może i odbarwienia. W Polmos J. Cherry Cordial była produkowana też w karafce Serce i Podwójne Serce (produkcja na Walentynki), ale się nie sprzedawała zbyt dobrze i po kilku latach wytrącały się z niej w karafkach osady, które były spowodowane uzyciem naturalnych surowców przy maceracji owoców i sporządzaniu nastawów. Z obecnie masowo produkowanych tzw. „wiśniówek” zestawianych ze spirytusu, wody, cukru, barwników i aromatów, zapewne nie będą się wytrącać osady, ale poza nazwą, nie mają one nic wspólnego z dawnymi wiśniówkami.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Subskrypcja newsletter

Najnowsze wpisy wprost do Twojej skrzynki e-mail