Tegoroczna warszawska edycja French Wine Discoveries odbyła się w Hotelu Novotel Centrum. Wystawców było niewielu – zaledwie 18 firm, odwiedzających również bardzo mało. Szkoda, bo pokazano wiele ciekawych trunków, w tym kolekcje koniaków i armaniaków. Poza tym, jak co roku, sporo szampanów. Kolejny raz swoje wino lodowe pokazywała Vignoble Perceval – winnica jest na szczycie Mont Blanc. dziwne, że tak medialny produkt wciąż nie znalazł w Polsce dystrybutora (butelka 20 euro). Byli winiarze z Langwedocji, Doliny Rodanu, Doliny Loary czy Bordeaux. Była kolekcja win Beaujolais.


Destylarnia Vinet-Delpech z Archiac pokazała serię koniaków od VS do XO, brandy oraz pinneau des Charentes. Firma powstała w 1777 roku, obecnie już siódme pokolenie pracuje przy produkcji koniaku. Mają ok. 100 ha winnic ugni blanc w regionach Petite Champagne i Fins Bois. Pracuje 12 alembików. Używają beczek z dębu Limousin. Mają także kolumny do destylacji ciągłej i trzy linie do butelkowania. Poza destylatami z winogron produkują: gin, wódkę, whisky i rum. – Sprzedajemy odleżakowane eau-de-vie do dużych domów koniakowych jak Martell czy Rémy Martin, pod własną marką sprzedajemy zaledwie niewielką część naszych destylatów, dlatego firma, choć duża, jest stosunkowo mało znana poza regionem Cognac – mówi Lucas Faret, który odpowiada za eksport. Najstarsze koniaki jakimi obecnie dysponują, liczą sobie ponad sto lat. Koniak VS ma trzy lata, jest bardzo owocowy: jabłka, soczyste gruszki, także kwiaty – fiołki, a w finiszu anyż. VSOP ma pięć lat, aromat bardziej dojrzałych owoców niż VS – brzoskwinie, jabłka, do tego liście herbaty i skóra, a w ustach gruszki, cynamon, imbir, gorzka czekolada. Koniak XO to destylaty minimum dwudziestopięcioletnie. W aromacie: ananas, mango, jabłka, w ustach: skóra, tytoń, pieczone jabłka, rodzynki, a w finiszu – biszkopt. Brandy Hector Legrand Extra ma szesnaście lat. Spirytus został wydestylowany w kolumnie z tych samych winogron, które wykorzystywane są do produkcji koniaku, brandy starzono w beczkach po koniaku. W aromacie: kawa i kakao, w ustach: rodzynki i dużo cukru. Poza tym firma butelkuje pinneau des Charentes Blanc z winogron colombard i ugni blanc oraz Rosé z winogron cabernet i merlot.
Kooperatywa winiarzy z Wyspy d’Oléron – Vignerons d’Oléron – powstała w latach 70. XX wieku. Skupia obecnie 49 winiarzy, którzy razem mają zaledwie 20 ha winnic. Winogrona to głównie colombard i ugni blanc. Mają 18 alembików. Do starzenia eau-de-vie używają beczek z dębów Tronçais. Poza tym, co sami butelkują (koniaki, panneau i wina), sprzedają eau-de-vie dla Martella. Ich koniak Louis Pearl VSOP zestawiony jest z pięcioletnich destylatów, w aromacie: brzoskwinie i gruszki, smak słono-owocowy z nutą maślaną. Louis Pearl XO zestawiany jest z destylatów 10-20 letnich. W nosie: toffi, masło orzechowe, w ustach: wanilia, rodzynki, ale też… wędzony boczek. Pinneau Blanc robione jest z winogron ugni blanc i colombard, Rosé z winogron cabernet i merlot.
Destylarnia Picardon jest w regionie Bas Armagnac. Prowadzą ją Myriam i Jean Pierre Rande. Mają 80 ha winnic – ugni blanc i baco na armaniaki oraz inne szczepy na wina: colombard, cabernet sauvignon, cabernet franc i tannat. Eau-de-vie leżakują w czarnym gaskońskim dębie. Mają własne stacjonarne alembiki. Firma powstała w 1988 roku i taki jest też ich najstarszy armaniak. Ma aromat: miodu, brzoskwiń, likierowego wina, syropu gruszkowego. W ustach czuć terpentynę, tytoń, mokre liście. Ostry, gryzący finisz. Ich Picardon Bas Armagnac Hors d’Age ma 12 lat, w aromacie czuć przede wszystkim zielone włoskie orzechy, smak jest agresywny, spirytusowy. Produkują także floc de Gascogne – rześki, miodowo-owocowo-drożdżowy w smaku, z winogron ugni blanc i colombard.
Inny styl armaniaków zaprezentowała destylarnia Remparts. Rodzinna firma powstała w latach 60. XX wieku. Mają 115 ha winnic na wzgórzach w regionie Ténarèze, winogrona: sauvignon blanc, colombard, ugni blanc, merlot, cabernet franc i cabernet sauvignon. Produkują wina, armaniaki i floc. Mają własny stacjonarny alembik. Armaniak jest z winogron ugni blanc i colombard, do starzenia używają czarnego gaskońskiego dębu. – Prawie wszystkie nasze butelkowania armaniaków to edycje rocznikowe, przy czym nigdy nie butelkujemy trunków młodszych niż 20 lat – mówi Médéric Marcellin, właściciel firmy i wnuk jej założyciela. Niezwykłym armaniakiem w kolekcji jest ich Chateau Les Remparts Hors d’Age, stanowiący mieszankę w połowie eau-de-vie z 2001 roku, w 40% z 1980 i w 10% z 1976. W nosie: orzech włoski, skóra, tytoń, a w ustach: miód, brzoskwinia, politura, a także taniny, finisz długi, cierpki, tabaczny. Butelkują floc de Gascogne z winogron białych i czerwonych.
Za rok w kwietniu odbędzie się jubileuszowa, dziesiąta, edycja French Wine Discoveries w Warszawie.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Subskrypcja newsletter

Najnowsze wpisy wprost do Twojej skrzynki e-mail