Wczoraj w The Roots przy Placu Teatralnym odbyła się prezentacja prasowa poświęcona Muzeum Wódki. To prywatna inicjatywa dwóch kolekcjonerów, Piotra Popińskiego i Adama Łukawskiego. Łącznie zgromadzili ponad 10 tys. obiektów: druki, etykiety, butelki, karafki, kieliszki, szejkery i inne zabytki związane z kulturą konsumowania wódki. Będą udostępniane w formie wystaw okresowych, ok. 2000 obiektów jednorazowo. Oficjalne otwarcie muzeum dla publiczności nastąpi 16 grudnia, czynne od 13.00 do 21.00. Najstarsze eksponaty nawiązują do Gdańskich Likierów z XVI wieku, zaś najstarsza pełna butelka to Oldfater z Fabryki Gesslera w Białej z XVIII wieku. W części współczesnej prezentowany jest m.in. projekt Virtual Bartender – zakłada się specjalne gogle i mamy virtual reality za barem. Bilet do muzeum bez degustacji kosztuje 19 zł, planowane są bilety z pakietami degustacyjnymi, zarówno w muzeum, jak i w restauracji Elixir, albo z warsztatami koktajlowymi w The Roots.


– Muzeum jest żywe, będzie się zmieniać, nie ma stałej ekspozycji. Myślimy o wódce jako o obszarze kultury i historii Polski – mówiła Monika Kucia, prowadząca konferencję prasową.
– Inicjatywa stworzenia Muzeum Wódki sięga 2010 roku., wtedy zarejestrowałem znak graficzny. W 2015 roku otworzyliśmy Dom Wódki i restaurację Elixir. W Domu Wódki oferujemy obecnie ponad 500 wódek z całego świata i jest to najprawdopodobniej największa kolekcja wódki zgromadzona w jednym miejscu, chcemy ją zgłosić do księgi rekordów Guinnesa. W 2016 roku otworzyliśmy koktajl bar The Roots, a w 2017 roku wystartowaliśmy z Festiwalem Wódki i Zakąski, który zgromadził ponad 2000 odwiedzających. Prowadzimy też Elixir Boutique, gdzie można kupić unikatowe butelki wódki. Muzeum powstało z naszej wspólnej pasji kolekcjonerskiej. Są to dwie największe kolekcje w Polsce – opowiadał Piotr Popiński.
– Mamy zbiory, które wspaniale się uzupełniają. Każdy kolekcjoner ma inne spojrzenie, interesują go inne rzeczy. Ja z zawodu jestem poligrafem, najbardziej interesują mnie druki, książki, plakaty, etykiety. Problemem zbieracza jest to, że zwykle ma te eksponaty tylko dla siebie, ale każdy zbieracz też marzy o tym, żeby pokazać je szerszemu gronu. Muzeum to dla kolekcji najlepsze miejsce. Pokazujemy historię od miarki, którą gorzelany mierzył jednostkę produkowanego alkoholu do miarki, z której barman nalewał klientowi wódkę – mówił Adam Łukawski.
– Przez wódkę opowiadamy historię naszego kraju, zaczynając od XVIII wieku i fabryki Baczewskiego we Lwowie, potem przechodzimy przez rewolucję przemysłową. Ekspozycja to też przykłady zmieniających się form designu, a więc element historii sztuki – mówił Michał Martosz, dyrektor Muzeum Wódki.
Sala wystawowe robią duże wrażenie, zgromadzono tu prawdziwie unikatowe kolekcje. Całość podzielona na 24 tematyczne gabloty. Zaraz przy wejściu można zobaczyć butelkę ze słynnej fabryki Der Lachs, gdzie narodził się likier Goldwasser. Butelka pochodzi z 1598 roku. Swoje prezentacje mają dawne polskie fabryki wódek i likierów – Baczewski, Haberfeld, Frankel, Kantorowicz, Kasprowicz, Prochownik, Likwowin, Złota Kula, Glinka, Czajka, Winkelhausen, Vetter, Geneli, Rajzman i Kopelzon, Haberbusch i Schiele, Jenker, Stock, Zamkowe Zakłady Arcyksięcia Fryderyka, Rafineria Hrabiego Trabowskiego, Likiernia Hrabiego Potockiego, Rektyfikacja Lubelska, Fabryka Likierów Koseckich, Rektyfikacja Warszawska, Akwawit, Ostrowit, Arkadia, PMS i wiele innych. Stworzona przez Adama Łukawskiego mapa dawnych zakładów produkujących wódki jest dobrym materiałem uzupełniającym. Ponadto prezentowane są bardzo bogate zbiory szkła, w tym pamiętające czasy napoleońskie czy stare kieliszki z fabryki w Krośnie. Są prywatne przedmioty, które należały do Józefa Adama Baczewskiego – papierośnica, laska paradna. Są też stare urządzenia – alkoholomierz, miedziane miarki, kalendarz techniczny gorzelni. Są stare reklamy, fotografie, druki faktur, eksponaty związane z pracą barmanów. Można w tym miejscu spędzić cały dzień.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Subskrypcja newsletter

Najnowsze wpisy wprost do Twojej skrzynki e-mail