Gorzelnia Podole Wielkie napełniła pierwsze beczki destylatem żytnim i ziemniaczanym. Michał Paszota, który prowadzi destylarnię tak komentuje nowy projekt: „Spełniliśmy kolejne marzenie, a nasza gorzelnia od początku czerwca dysponuje magazynem beczek. Wykorzystaliśmy jedną z piwnic, pomieszczenie dawnej słodowni, w której niegdyś przygotowywano słód gorzelniczy, będący źródłem niezbędnych w procesie produkcji spirytusu enzymów. Daliśmy mu drugie życie. Wypełniliśmy 48 dębowych beczek naszymi destylatami zbożowymi i ziemniaczanymi. Liczymy na to, że smaki i aromaty zamknięte w drewnie zostaną uwolnione i będą doskonale współgrać z naszymi alkoholami. Nie pytajcie nas za ile lat butelkowanie. Sami jeszcze nie wiemy. Teraz pozostaje nam jedynie czekać na efekty”. Trzymamy kciuki.
Leżakownia w Podolu Wielkim
Powiązane artykuły
W dniach 15-17 marca w Düsseldorfie zaprezentowało się 3400 wystawców z 63 krajów. Rok wcześniej […]
Od marca do oferty M&P Pavlina dołączyły marki należące do Morrison Scotch Whisky Distillers. Wcześniej […]
26 marca Dom Whisky zaprasza o godz. 18.00 na degustację Doskonała Single Malt Whisky z […]
Kupaż firmy Brave New Spirits, whisky zabutelkowana z mocą 44,9%. Przyjemny, bogaty aromat dojrzałych czerwonych […]
Zapraszamy 30 marca o godz. 19.30 na szóste w 2026 roku spotkanie w cyklu Mocny […]
Zabutelkowana przez szkockiego bottlera w 2019 roku z mocą 40,3%, leżakowana w dębie. Aromat miodu, […]
Nowa wódka Absolut powstała we współpracy z marką Tabasco, zabutelkowana z mocą 38%. Bardzo ładny […]
Koniak z piwnic Godet został zabutelkowany w 2024 roku z mocą beczki 47,2%. Winogrona wyłącznie […]