Gorzelnia Podole Wielkie napełniła pierwsze beczki destylatem żytnim i ziemniaczanym. Michał Paszota, który prowadzi destylarnię tak komentuje nowy projekt: „Spełniliśmy kolejne marzenie, a nasza gorzelnia od początku czerwca dysponuje magazynem beczek. Wykorzystaliśmy jedną z piwnic, pomieszczenie dawnej słodowni, w której niegdyś przygotowywano słód gorzelniczy, będący źródłem niezbędnych w procesie produkcji spirytusu enzymów. Daliśmy mu drugie życie. Wypełniliśmy 48 dębowych beczek naszymi destylatami zbożowymi i ziemniaczanymi. Liczymy na to, że smaki i aromaty zamknięte w drewnie zostaną uwolnione i będą doskonale współgrać z naszymi alkoholami. Nie pytajcie nas za ile lat butelkowanie. Sami jeszcze nie wiemy. Teraz pozostaje nam jedynie czekać na efekty”. Trzymamy kciuki.
Leżakownia w Podolu Wielkim
Powiązane artykuły
Podwójna destylacja fermentu z czarnej porzeczki w małym aparacie bain-marie. Piękny intensywny aromat czarnej porzeczki, […]
Gin na bazie pszenicznego spirytusu, wśród wykorzystanych składników są: mak, migdały, miód z Roztocza, wanilia […]
W Seulu, w dzielnicy Mapo-gu, mieści się mała destylarnia Samhoe (삼해소주). Zaczęli w 2016 roku, […]
Aeneas Coffey był irlandzkim urzędnikiem skarbowym, wynalazcą, a potem konstruktorem aparatów destylacyjnych, którego osiągnięcia wywarły […]
Ziemniaki zbierane w lipcu 2025 roku po chłodnej wiośnie. W aromacie dużo chrzanu, nuty oleiste. […]
Destylarnia Danong Bio 다농바이오 została założona w 2020 roku przez panią Han KyungJa, która prowadzi […]
Kurczący się rynek alkoholu obejmuje już także segment wina, który w ostatnich latach pozostawał relatywnie […]
Wypuszczona z okazji pięciolecia marki Legacy w liczbie 175 numerowanych butelek. Zabutelkowana z mocą beczki […]