pierwsza szerzej dostępna single malt z destylarni Lindores Abbey, beczki po bourbonie, sherry i czerwonym winie, leżakowanie przez ok. 40 miesięcy. Whisky młoda, ale o bardzo przyjemnym i głębokim owocowym aromacie, przede wszystkim dużo tu pomarańczy (skojarzenie z Glenmorangie jak najbardziej), nuty tłustsze, budyniowe, crème brûlée, lekko rodzynki – jest słodko. W ustach do pomarańczy dochodzą: jabłka, morele, nektarynki, ale też ciekawa nuta ziołowa, śródziemnomorska – tymianek, też delikatnie jałowiec i zielone oliwki, anyż, lukrecja. Finisz też ziołowo-owocowy, tu ziół nawet więcej, cynamon, czuć mocniej wytostowaną beczkę, potrzeba będzie nie 40 a co najmniej 120 miesięcy, by finisz nabrał krągłości, profil jest jednak elegancki. Lindores Abbey to destylarnia, która obok Ballindalloch daje już od etapu new make spirit wrażenie, że tu powstanie kiedyś naprawdę bardzo dobra whisky. I ten wypust jeszcze bardziej wzmacnia cierpliwość na kolejne butelkowania. Moc – 46%.
Lindores Abbey MCDXCIV
Powiązane artykuły
Festiwal Whisky Sopot 2026 odbył się 28 i 29 sierpnia na Hipodromie w Sopocie. Była […]
Polski rynek napojów spirytusowych wyraźnie hamuje. Z danych GUS wynika, że w pierwszym półroczu 2026 […]
16 września Dom Whisky zaprasza o godz. 18.00 na degustację Planteray, którą poprowadzi Kamil Skoczek […]
Nowość 2026 roku, brandy z winogron, m.in. odmian st pepin, swenson red i aurora rosnących […]
Bowmore rozpoczyna nowy projekt łączący whisky, sztukę i design. Captivo Collection to dwie 20-letnie whisky […]
Z wytłoków odmiany brachetto, destylowana w miedzianych aparatach ogrzewanych parą. Dojrzewa 12 miesięcy w drewnie […]
Amerykański rynek alkoholi mocnych to znacznie więcej niż bourbon i Tennessee whiskey. Coraz większą uwagę […]
24 września Dom Whisky zaprasza o godz. 18.00 na degustację Aberlour, którą poprowadzi Dariusz Fabrykiewicz […]