W bardzo ładnej, pełnej zabytków, miejscowości Wielgie (powiat lipnowski) stoi stara, nieczynna już gorzelnia rolnicza. Są tu też m.in.: stary młyn, suszarnia cykorii i pozostałości pałacu zbudowanego jak i gorzelnia przez hrabiego Tadeusza Miączyńskiego. Za gorzelnią jest jezioro, wokół ruin pałacu niszczeje park krajobrazowy. Idealne miejsce choćby na agroturystykę, zwłaszcza, że z dala od głównych szlaków komunikacyjnych. Szkoda, że w ruinie, za wyjątkiem gorzelni, która jest częściowo odnowiona (prywatne mieszkanie), a mury fabryczne wydają się być w bardzo dobrym stanie. Może kiedyś znów popłynie tu spirytus, bo to wspaniałe miejsce na restaurację połączoną z wyrobem własnych trunków, najpierw jednak musiałoby się zmienić w Polsce prawo, które obecnie nie sprzyja tego typu inicjatywom. A przecież w Niemczech, Austrii, Francji, Włoszech, ba – nawet w Czechach, Słowacji, na Węgrzech, Bułgarii, Serbii itd. – tego typu zabytki często wracają do dawnych tradycji, destylują niewielkie ilości bardzo ciekawych trunków i ściągają turystów, dzięki czemu korzysta cała gmina. Odwiedzałem takie mini destylarnie w starych gorzelniach czy młynach, zawsze jest to połączone z restauracją, zwykle z pokojami do wynajęcia. Miejsce żyje, nie popada w ruinę. Dobrym przykładem są tu tereny wschodnie Niemiec, gdzie zrujnowane w czasach NRD dawne zakłady dostają dziś drugą szansę. Instalowane są nowoczesne aparaty odpędowe, które są ekologiczne i zajmują mało miejsca, ogrzewane gazem, nie węglem, ale dawna architektura gorzelni ze strzelistym kominem jest przecież nie tylko świadectwem epoki, ale też atrakcją turystyczną. U nas, niestety, w ostatnich latach wiele tego typu zabytków techniki zostało zburzonych.

W Wielgie odwiedziłem pana Mariana Jakubowskiego, który był kierownikiem gorzelni przez 24 lata – od 1980 do 2004 roku. – Kiedyś policzyłem, że przez te lata gorzelnia wyprodukowała 7 mln litrów spirytusu – mówi pan Jakubowski.
Gorzelnia powstała w 1870 roku (pałac w 1900), jej ostatnim właścicielem przed nacjonalizacją był hrabia Jerzy Wilski (zmarł w 2009 roku, żył 99 lat). Gorzelnia działała w latach II wojny światowej, po 1945 roku należała początkowo do GS, potem PGR. Destylowano najpierw spirytus z ziemniaków, potem także ze zbóż, a w latach PRL głównym odbiorcą był Polmos Toruń (potem także Polmos w Starogardzie, dziś destylarnia Sobieski). Jakość spirytus zawdzięczał dobrej wodzie z własnej studni głębinowej. Pracował tu miedziany aparat odpędowy z Sędziszowa Małopolskiego o wysokości 17 półek, piec węglowy wyprodukowano w Sosnowcu. Po likwidacji gorzelni w 2004 roku część wyposażenia, w tym aparat odpędowy, kupiło Przedsiębiorstwo Usługowo-Produkcyjne Urządzeń Gorzelniczych „Destylator” Jerzy Lipiński, Piotr Tokarz z Torunia, reszta, jak zabytkowy piec, poszła na złom, pozostały tylko mury.
W Wielgie, poza dworem, gorzelnią i dawnym folwarkiem, jest też bardzo ładny drewniany kościół z XVIII wieku o barokowym wystroju. Na stronie internetowej gminy Wielgie można znaleźć sporo informacji o atrakcjach i zabytkach regionu oraz o losach ludzi związanych z regionem, dawnych dziedziców czy narodowych bohaterów. Przytoczę fragment, polecam jednak wizytę na stronie gminy, gdyż jest wzorowo zorganizowana, naprawdę bogata w informacje turystyczno-krajoznawcze i fakty historyczne. Może być przykładem dla innych gmin. „Osadnictwo na terenie Gminy Wielgie rozwinęło się pod koniec XIII i na początku XIV w. Osady parafii Wielgie pojawiają się w źródłach w XV wieku. Z zachowanego wykazu parafii archidiakonatu dobrzyńskiego wynika, że w 1510 roku wymieniona jest parafia Wielgie pod wezwaniem św. Wawrzyńca, składające się z dwóch wsi: Wielgie i Nowa Wieś. Dalsze zapiski o wsi Wielgie pochodzą z 1564 roku. Notatki mówią o folwarku i kościele. Znajdował się tu dwór, który w XIX w. był w posiadanie Mioduskich, następnie Miączyńskich, którzy wybudowali gorzelnię, młyn, spichlerz i suszarnię cykorii. Hrabia Tadeusz Miączyński około 1900 roku wybudował nowy dwór w stylu eklektycznym, który na dzień dzisiejszy już nie istnieje. Gmina charakteryzuje się atrakcyjnym krajobrazem, licznymi pagórkami, ciekawą szatą roślinną, pomnikami przyrody i jeziorami. W środkowej części gminy znajduje się piękne i bardzo czyste jezioro Orłowskie, nazywane również Piaseczeńskim. Jego powierzchnia wynosi 100 ha. Walory przyrodniczo-krajobrazowe gminy świadczą o jej atrakcyjności. Na terenie Gminy Wielgie znajduje się również wiele zabytków godnych obejrzenia, które przetrwały do chwili obecnej”.

Na zdjęciach gorzelnia i ruiny dworu

SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC

Komentarze

Autor: Disorder

Komentarze

  1. Jeżeli publikuje się opis historyczny to warto by było podać autora dziejów Wielgiego a nim jest p. Janusz Koszytkowski.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Subskrypcja newsletter

Najnowsze wpisy wprost do Twojej skrzynki e-mail