4 września, podczas Forum Ekonomicznego w Krynicy, minister rolnictwa i rozwoju wsi Jan Krzysztof Ardanowski opowiedział się za wprowadzeniem jednakowo liczonego podatku akcyzowego dla wszystkich rodzajów alkoholu – piwa, wina i wyrobów spirytusowych – w zależności od zawartości czystego etanolu w napoju alkoholowym i zadeklarował wsparcie instytucji państwowych w promowaniu eksportu polskich wyrobów spirytusowych za granicą.

Deklaracja Jana Krzysztofa Ardanowskiego jest zgodna z wnioskami Białej Księgi branży alkoholowej, zaprezentowanej podczas Forum w Krynicy przez Krajową Izbę Gospodarczą. Autorzy Księgi wskazują obszary, w których dyskryminowani są producenci wyrobów spirytusowych – to przede wszystkim wysokość akcyzy oraz dopuszczalne działania reklamowo-promocyjne, które preferują producentów piwa. Zgodnie z badaniami przytoczonymi w Białej Księdze, szkodliwość dla zdrowia zależy bezpośrednio od ilości spożytego czystego alkoholu, a nie od tego, w jakim trunku jest spożywany.

Podatek od procentów
– System obliczania akcyzy można uprościć. Związek Pracodawców Polski Przemysł Spirytusowy ma gotowe rozwiązanie, które będzie równo traktowało wszystkich producentów napojów alkoholowych w sferze podatkowej. Wprowadzenie jednakowo liczonego podatku akcyzowego dla wszystkich rodzajów alkoholu w zależności od zawartości czystego etanolu w napoju alkoholowym pozwoliłoby urzeczywistnić konstytucyjną zasadę równego traktowania polskich podmiotów gospodarczych, a przy okazji znacznie zwiększy wpływy do budżetu, szacunki mówią o nawet 12 mld w latach 2020-2023 – komentuje Witold Włodarczyk, prezes ZP PPS.
Minister rolnictwa i rozwoju wsi, Jan Krzysztof Ardanowski, opowiedział się za równym traktowaniem wszystkich napojów alkoholowych – zarówno w zakresie podatku akcyzowego jak i działań marketingowo-sponsoringowych oraz zadeklarował wsparcie branży w obszarze promocji eksportu polskich wyborów spirytusowych.
– Polska wódka to nasze dobro narodowe, z 500-letnią tradycją, jest częścią polskiego stołu, naszej kultury, pełnoprawnym produktem naszego rolnictwa. Powinniśmy być dumni z polskich wyrobów spirytusowych. Eksport polskiej żywności, która ma bardzo dobrą opinię za granicą, w 2018 roku miał wartość 30 mld euro, a w tym roku znacząco wzrośnie. Rozwijamy nowe kierunki – Azję Wschodnią, Amerykę Południową, Afrykę – tam powinna też trafiać polska wódka. Deklaruję chęć wspólnych działań wspierających eksport polskich spirytualiów – powiedział minister.

Ujemne saldo
Polska wódka to jedyna rozpoznawalna polska marka globalna, obecna na wszystkich kontynentach. Polska jest pierwszym w Unii Europejskiej i czwartym na świecie producentem wódki (po Rosji, USA i Ukrainie) – mimo to mamy ujemne saldo handlu zagranicznego wyrobami spirytusowymi, które co roku powiększa się (w 2016 roku wynosiło –43,5 mln euro, w 2018: –104,8 mln euro, prognozy na 2019 rok zakładają ujemne saldo już na poziomie –111 mln euro).
– Niestety, znakomita renoma wódki z Polski na całym świecie nie przekłada się na wzrost sprzedaży za granicą. Zaledwie 18% wyrobów spirytusowych produkowanych w kraju trafia na eksport. Dla porównania Brytyjczycy eksportują 95% whisky, a Francuzi 99% koniaku. Aby wykorzystać potencjał eksportowy naszego narodowego trunku, konieczne są: zakończenie dyskryminacji branży spirytusowej w polskim prawie i znacznie większa aktywność instytucji państwowych zaangażowanych w promocję polskich wyrobów za granicą – powiedział Andrzej Szumowski, przewodniczący Rady Głównej Związku Producentów Polski Przemysł Spirytusowy.
Teraz głównym odbiorcą wódki z Polski są kraje Unii Europejskiej – aż 75% eksportu (przede wszystkim Francja) oraz Stany Zjednoczonych. W 2018 roku eksport wódki wyniósł 17,4 mln litrów w przeliczeniu na czysty alkohol (o wartości 134,8 mln euro) i na podobnym poziomie utrzymuje się od wielu lat. Prognozy na 2019 rok zakładają symboliczny wzrost (18 mln l o wartości 139 mln euro). Natomiast cały czas rośnie import wyrobów spirytusowych – o prawie 9% w 2018 roku.
Minister Rolnictwa poinformował, że państwo dysponuje środkami na promocję polskich produktów spożywczych. W 2020 roku resort będzie prowadził program obecności polskiej żywności na najważniejszych targach na całym świecie. Minister Ardanowski zaprosił Związek Producentów Polski Przemysł Spirytusowy do udziału w tym projekcie oraz zadeklarował wsparcie mniejszych polskich producentów wyrobów spirytusowych w dostępie na rynki zagraniczne.
Zdaniem Ulricha Adama, dyrektora generalnego spiritsEurope – organizacji skupiającej 31 europejskich producentów spirytualiów, polska wódka zasługuje na pozycję porównywalną z najsłynniejszymi trunkami na świecie.
– Polacy mają świetny produkt, jednak w dzisiejszej gospodarce to nie wystarczy. O markę trzeba dbać, to wymaga ścisłej współpracy między producentami, i to w Polsce dobrze funkcjonuje, ale potrzebna jest jeszcze pomoc państwa. Podejmowane działania promocyjno-edukacyjne wymagają wsparcia ze strony rządu, administracji oraz polskiej dyplomacji, tak aby zwiększyć świadomość konsumentów na całym świecie na temat wyjątkowości polskich spirytualiów. Tylko wtedy eksport z Polski zacznie rosnąć – zwrócił uwagę Adam Ulrich.

Dyskryminacja mocnych alkoholi
Podczas Forum Ekonomicznego w Krynicy, zaprezentowano Białą Księgę branży alkoholowej, wskazującą obszary, w których dyskryminowani są producenci wyrobów spirytusowych – to przede wszystkim prawo podatkowe oraz dopuszczalne działania reklamow-promocyjne i sponsoringowe. Dokument przygotowała kancelaria Fairfield na zlecenie Krajowej Izby Gospodarczej.
Autorzy Białej Księgi branży alkoholowej zwracają uwagę na dyskryminację wyrobów spirytusowych w polskim prawie i stawiają tezę, że ustawa o wychowaniu w trzeźwości z 1982 roku, która traktuje preferencyjnie piwo względem innych napojów alkoholowych może naruszać art. 32 Konstytucji RP.
„Raport dowodzi, że istnieją poważne argumenty wskazujące, że systemowe różnicowanie sytuacji prawnej poszczególnych rodzajów napojów alkoholowych (wyrażone m.in. w art. 10 Ustawy alkoholowej) narusza konstytucyjną zasadę równości. […] Zasada równości została wyrażona w art. 32 Konstytucji, zgodnie z którym wszyscy są wobec prawa równi, wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne oraz nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny” – czytamy w Białej Księdze.
Autorzy Białej Księgi zwracają uwagę, że ze względu na zróżnicowane zasady obliczania akcyzy dla poszczególnych rodzajów napojów alkoholowych, jej wysokość, w przeliczeniu na jednostkę alkoholu zawartego w napoju spirytusowym, może być nawet czterokrotnie wyższa niż w przypadku identycznej jednostki alkoholu zawartego w piwie. Producenci wyrobów spirytusowych płacą podatek, który jest uzależniony od zawartości czystego alkoholu w ich produktach, natomiast akcyza na piwo jest wyliczana na podstawie zawartości ekstraktu w napoju, a nie ilości alkoholu.
Zmiana stylu spożywania alkoholu w Polsce na rzecz alkoholi słabszych – główny cel preferencyjnego traktowania piwa w ustawie o wychowaniu w trzeźwości z 1982 roku – nie zmniejszyła zjawiska nieodpowiedzialnego spożywania alkoholu. Według najnowszych badań, na które powołują się autorzy raportu, szkodliwość dla zdrowia zależy bezpośrednio od ilości spożytego czystego alkoholu, a nie od tego, w jakim trunku jest spożywany.

Pijmy odpowiedzialnie
– Wysyłamy do Polaków jasny komunikat – każdy rodzaj alkoholu należy spożywać odpowiedzialnie, zarówno piwom wino jak i wyroby spirytusowe. Jako Związek Pracodawców Polski Przemysł Spirytusowy przeprowadziliśmy dwadzieścia kampanii społecznych przestrzegające przed ryzykownym używaniem alkoholu, m.in.: „Piłeś, nie jedź”, „Lepszy start dla Twojego dziecka”. Nasza najnowsza akcja „Alkohol. Zawsze odpowiedzialnie” trafiła już ponad 18 mln osób. Głównym jej celem jest uświadamianie, że bez względu na rodzaj alkoholu jest w niej obecna ta sama substancja, czyli etanol – podkreśliła Aneta Jóźwicka ze Związku Pracodawców Polski Przemysł Spirytusowy.
W 2017 roku najwięcej czystego alkoholu Polacy spożywali właśnie pijąc piwo – 5,42 litrów na mieszkańca. Dla porównania konsumpcja etanolu w wyrobach spirytusowych wynosiła 3,3 litrów na mieszkańca, a w winie i miodach pitnych jedynie 0,73 litra na mieszkańca.
– W świetle zebranych dowodów można poddać w wątpliwość, czy przyjęty w polskich przepisach prawa model preferowania słabszych alkoholi jest prawnie dopuszczalnym środkiem w celu ochrony przed nadmiernym spożyciem alkoholu. Zmiana preferencji konsumentów w Polsce na napoje o niższej procentowej zawartości alkoholu nie wpływa na minimalizowanie zjawiska szkodliwego nadużywania alkoholu. Ryzykowna, nadmierna konsumpcja alkoholu dotyczy również napojów niskoprocentowych – powiedział Andrzej Arendarski, prezes Krajowej Izby Gospodarczej.
O dysproporcji w podatku akcyzowym świadczą wpływy do budżetu. Piwo, stanowiące prawie 60% konsumpcji alkoholu, dostarcza jedynie 30% dochodu państwa z tytułu podatku akcyzowego. Tymczasem wyroby spirytusowe (ok. 35% spożycia) odpowiadają za 67% wpływów z akcyzy.

Dyskryminacja w reklamie
Drugim obszarem dyskryminacji są działania reklamowo-promocyjne. W Polsce zakazana jest reklama wyrobów alkoholowych innych niż piwo. Według autorów Białej Księgi zasadne byłoby podjęcie działań legislacyjnych, zmierzających do zrównania sytuacji prawnej w obszarze reklamy wszystkich napojów alkoholowych – albo poprzez wprowadzenie zakazu reklamy wszystkich napojów alkoholowych, albo objęcie wszystkich napojów alkoholowych jednolitymi ograniczeniami. Podobna sytuacja ma miejsce w przypadku sponsoringu. Publiczna informacja o sponsorach np. w związku ze wspieraniem wydarzeń muzycznych czy sportowych jest zakazana dla napojów mocniejszych niż 18% alkoholu. Słabsze trunki mogą korzystać z ekspozycji jako sponsor pod pewnymi warunkami. Również w tym przypadku Biała Księga zaleca równe potraktowanie wszystkich napojów, niezależnie od ich mocy.
– Podobnie jak w przypadku akcyzy, wątpliwości budzi korzystniejsze uregulowanie prawne dotyczące reklamy i promocji piwa względem pozostałych napojów alkoholowych. Przepisy prawa dopuszczają bowiem reklamę piwa. Pozostałe rodzaje napojów alkoholowych (np. cydr, wino czy napoje spirytusowe) objęte są natomiast zakazem reklamy i promocji. Co więcej, zakaz reklamy nie jest uzależniony od mocy napoju alkoholowego. W konsekwencji, prawo dopuszcza reklamę piwa zawierającego np. 9-10% alkoholu, a zabrania reklamowania niskoprocentowego napoju spirytusowego (zwierającego np. 4,5% alkoholu), wina oraz cydru – podkreśla Marcin Flak, partner w kancelarii Fairfield, która opracowała Białą Księgę. – Uzasadniony jest postulat, aby cele Ustawy alkoholowej realizować poprzez wprowadzenie jednolitych dla wszystkich podmiotów ograniczeń – proponuje Marcin Flak.
Z zapisów Białej Księgi wynika jednoznacznie, że w Polsce producenci wyrobów spirytusowych są dyskryminowani, natomiast branża piwowarska jest traktowana preferencyjnie. Alkohol – niezależnie od tego czy znajduje się w piwie, winie czy wódce – ma taki sam wpływ na organizm człowieka. Według autorów raportu to oznacza, że nie mają uzasadnienia nierówności pomiędzy poszczególnymi kategoriami napojów alkoholowych w opodatkowaniu oraz możliwościach działań promocyjno-reklamowych.
Link do Białej Księgi: https://kig.pl/prezentacja-bialej-ksiegi-branzy-alkoholowej-na-forum-ekonomicznym-w-krynicy.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Subskrypcja newsletter

Najnowsze wpisy wprost do Twojej skrzynki e-mail