Port Charlotte Distillery, znana też pod nazwą Lochindaal Distillery, działała przez sto lat na obrzeżach rybackiego miasteczka Port Charlotte w latach 1829-1929. Była to całkiem duża destylarnia, rocznie produkowała ponad 580 tys. l alkoholu. Właścicielem była lokalna firma JF Sheriff & Co. – do 1920 roku, kiedy gorzelnię przejęła firma z Campebtown Benmore Distilleries. W 1929 roku wykupiła ją grupa Distillers Company Limited (DCL), niestety tylko po to by ją od razu zamknąć. Produkowana w Port Charlotte Distillery whisky miała torfowy charakter.

Dzisiaj nazwa Port Charlotte kojarzy się z bardzo dymnymi whisky, które powstają w położonej dwie mile obok, przy tej samej drodze, destylarni Bruichladdich. Markę wskrzeszono w 2001 roku, wkrótce po tym jak Bruichladdich została przejęta przez firmę Murray McDavid. Do dzisiaj zachowały się dawne magazyny Port Charlotte Distillery i tam ta whisky jest obecnie leżakowana. Pozostałości dawnej Port Charlotte zostały wykupione przez Bruichladdich w 2007 roku. W 2012 roku sama Bruichladdich została kupiona przez grupę Remy Cointreau. Są bliżej niesprecyzowane plany, by wskrzesić – w mikroskali – destylarnię w Port Charlotte.
Dotychczas ukazało się ponad 20 oficjalnych edycji whisky Port Chartlotte, z czego część z jęczmienia rosnącego na Islay. Do tego duża liczba edycji typu private cask bottling. Za projekt najpierw odpowiadał master distiller Jim McEwan, a obecnie Adam Hannett. Okazjonalnie na butelkach pojawia się także nazwa Lochindaal – na edycjach udostępnianych niezależnym bottlerom, także w Polsce pojawiła się Lochindaal 2009 w kolekcji Best Whisky Market.

Komentarze

Źródło: w galerii pozostałości po Port Charlotte Distillery - magazyny wciąż wykorzystywane do leżakowania whisky

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Subskrypcja newsletter

Najnowsze wpisy wprost do Twojej skrzynki e-mail