O subtelnych aromatach syberyjskiej tajgi zamkniętych w pełnym finezji flakonie; o wyjątkowym smaku trunku, jego aromacie i właściwościach rozmawiamy z Inną Petrenko, prezeską RS POL AND CO.

– Do sprzedaży w Polsce trafia właśnie RUSSKIY SHICK – trunek pod każdym względem niezwykły. Na czym polega ta wyjątkowość?
– Wyjątkowość RUSSKIY SHICK to przede wszystkim tradycyjna, ale udoskonalona nowoczesnymi technologiami receptura. Składniki i dodatki stosowane do wytworzenia produktu są selekcjonowane i wyłącznie naturalne. To najwyższej jakości zboża, syberyjskie miody czy orzeszki cedrowe – owoce tajgi. RUSSKIY SHICK jest produkowany w zakładzie znajdującym się w dziewiczych rejonach, z dala od zakładów przemysłowych i zanieczyszczeń cywilizacyjnych. Z ekologicznego punktu widzenia jest to więc absolutnie czysty wyrób, a już niebawem będziemy mogli pochwalić się oficjalnie certyfikacją produktu organicznego.
– Skoro poruszyliśmy temat produkcji, to chciałabym się dowiedzieć konkretnie, jak ona przebiega?
– Proces produkcji również jest wyjątkowy. RUSSKIY SHICK nie jest wódką wytwarzaną na masową skalę na taśmach produkcyjnych. To trunek pozyskiwany w sposób rzemieślniczy, w ilości kilku tysięcy butelek miesięcznie. Powstaje wyłącznie dzięki pracy ludzkich rąk – jest ręcznie nalewany do flakonów, ręcznie korkowany i ręcznie oznakowywany. Od innych wódek wysokoprocentowych różni się również sposobem filtracji, dzięki któremu utrzymywana jest powtarzalność i stałość produktu.
– Na czym polega ten proces filtracji?
– RUSSKIY SHICK jest produkowany w małych partiach na Syberii w zakładzie Sibirska Vodochnaya Kompania w Mariińsku, gdzie poddawany jest procesowi sześciokrotnej filtracji. Wstępne oczyszczanie odbywa się przy użyciu filtrów piaskowych, potem poprzez węgiel aktywny, następnie w ruch ponownie idą filtry piaskowe, które zapewniają zatrzymanie drobnych cząstek węgla – tym samym nadając trunkowi większej krystaliczności. Czwarty, tzw. srebrny etap filtracji, to przepuszczenie produktu przez filtr z najcieńszych srebrnych nitek, dzięki czemu trunek zostaje wzbogacony jonami srebra, nadającymi mu szczególnego blasku. Gotowy wyrób, przed rozlaniem do butelek, poddawany jest jeszcze filtracji kontrolnej i polerującej.
– Nie wspomnieliśmy o szczególnie interesujących składnikach i dodatkach.
– Woda stosowana w procesie produkcji RUSSKIY SHICK pochodzi z własnego, artezyjskiego ujęcia na głębokości 330 m. Czerpiemy z Syberii wszystko to, co w niej najlepsze – czyli wysokiej jakości zbóż, najlepszych miodów, orzechów cedrowych i ziół, jak chociażby czerwonego korzenia siekiernicy – tradycyjnego syberyjskiego dodatku, po dziś dzień używanego w leczniczych naparach.
– Mamy trzy rodzaje RUSSKIY SHICK, czym one się różnią?
Nieco odmiennymi kompozycjami. Podstawą wszystkich odmian jest zawsze wariant bazowy – biały o klasycznym smaku. Zawdzięcza go ulepszanym przez lata i pilnie strzeżonym recepturom. Skład dopracowywał technolog, który stworzył też inną bardzo znaną i cieszącą się wielką popularnością w Rosji wódkę, Belugę. Właściciele marki RUSSKIY SHICK postawili przed nim zadanie stworzenia trunku pozycjonowanego jakościowo jeszcze o półkę wyżej od najlepszych odmian Belugi. I to się udało.
Biała odmiana RUSSKIY SHICK bazuje na orzechach cedrowych i miodzie. Do produkcji odmiany czarnej – LUXURY – dodatkowo wykorzystywany jest czerwony korzeń siekiernicy. Zioło to, jak już wspomniałam, stosuje się jako lekarstwo na wiele schorzeń. W tym, co udowodniono, bardzo korzystnie wpływa na męską potencję. Z kolei w odmianie czerwonej – ROYAL, cierpkość skórek cytryny przenika się z aromatami owoców dzikiej róży.
– Czy to oznacza, że odmiany RUSSKIY SHICK mają rożne kolory?
– Absolutnie nie, wszystkie są białe, różnią się jedynie nutami smakowymi. Każda z nich nalewana jest jedynie do flakonów w innych kolorach – białego, czarnego lub czerwonego. Nasze flakony są niezwykle efektowne. Sprowadzamy je z wprost z Włoch, złocone korki przyjeżdżają z Francji, a stalowe szyldy to już dzieło ręcznej pracy w jednej z rosyjskich manufaktur.
– Słyszałam, że grzechem jest mrożenie tego trunku przed podaniem.
– I dobrze pani słyszała, bo mrożąc RUSSKIY SHICK tłumimy wszystkie przyjemne smaki i aromaty. To nie jest trunek, którego zapach trzeba zdławić przez proces mrożenia. To wódka wyjątkowej klasy, która najlepiej smakuje schłodzona do temperatury 5 stopni Celsjusza. Ale również w pokojowej temperaturze smakuje doskonale. Mogę też zapewnić, że na drugi dzień każdy z nas pozostanie w dobrej formie zdrowotnej i nienadszarpniętej kondycji. Tu nie ma mowy o suchości w ustach, czy bólu głowy. I jeszcze jedna bardzo ważna kwestia – pamiętajmy, że nie ma sensu, by RUSSKIY SHICK mieszać z innymi produktami. Ten trunek nie ma ostrego, pospolitego smaku wódki, który należałoby niwelować. Zresztą, co ja będę tłumaczyć – najlepiej przekonać się samemu. Jestem pewna, że reklamacji nie będzie.
– Z myślą o jakim kliencie powstał produkt?
– Z myślą o kliencie, który nie kupuje trunku po to, aby go nadużyć, a po to, aby celebrować właściwe chwile. Z myślą o kliencie, który lubi degustować wyjątkowe produkty, a któremu zależy na własnym zdrowiu. I wreszcie – klienta świadomego, wymagającego najwyższej jakości i sprawdzonego trunku. RUSSKIY SHICK sprawdzi się także jako naprawdę oryginalny prezent, który z pewnością zostanie doceniony.
– Kiedy trunek pojawił się w Polsce po raz pierwszy?
– W 2017 roku podczas spotkania biznesowego w Arłamowie. I od tego czasu wzbudza coraz większe zainteresowanie. Przez ostatnie lata otrzymaliśmy dziesiątki zapytań o możliwość jego nabycia, dlatego też zdecydowaliśmy się wprowadzić RUSSKIY SHICK do nieco szerszej dystrybucji. Budujemy własną sieć sprzedaży w kanale tradycyjnym – zależy nam na współpracy ze specjalistycznymi sklepami oferującymi trunki premium oraz sieciami rodzimych sklepów stacjonarnych. Nie zobaczymy naszego produktu na półce w markecie czy stacji benzynowej, obok alkoholi kosztujących 20 zł. Za to naturalnymi partnerami są dla nas hotele, restauracje, kluby i kawiarnie. Miejsca, gdzie barman lub kelner mogą zarekomendować odpowiedni trunek. Zainteresowanych zapraszamy oczywiście do współpracy.
– Jak długo RUSSKIY SHICK obecny jest na rynku rosyjskim?
– Tradycja syberyjskiego gorzelnictwa ma swój początek w drugiej połowie XVII wieku, kiedy powstały pierwsze manufaktury wytwórcze. Z czasem wytwórczość ta stała się jedną z najbardziej rozwiniętych i dochodowych na Syberii. Mariińska historia tworzenia napojów alkoholowych rozpoczęła się w 1876, gdy otwarto Piotrowską Wytwórnię Spirytusu. W okresie gorączki złota, przeżywała ona prawdziwy rozkwit. Potem została znacjonalizowana, a po upadku ZSRR sprywatyzowana. Obecnie w jednej jej części powstaje Beluga, a w drugiej RUSSKIY SHICK, za którego początek uznać należy rok 1936. To wtedy po raz pierwszy na butelkach opuszczających zakład pojawiła się nazwa „wódka”. Choć czasami zastanawiam się, czy w przypadku naszego trunku nie należałoby znaleźć jakiegoś innego słowa. Dlatego przewrotnie sparafrazuję Bułhakowa: „– To wódka? – zapytała słabym głosem. – Na litość boską, królowo – czy ośmieliłbym się nalać damie wódki? To czysty RUSSKIY SHICK!”.
– Pani Inno, od jak dawna mieszka pani w Polsce?
Dokładnie od 2016 roku i jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa. Odpowiadam za przedsięwzięcia biznesowe realizowane przez naszą grupę w Polsce. Na siedzibę nieprzypadkowo wybraliśmy Łódź i województwo łódzkie. Zatrudniamy tu ponad 60 pracowników oraz współpracujemy z wieloma lokalnymi firmami. Ja sama zamieszkałam w Łodzi i śmiało mogę powiedzieć, że kocham to miasto – za jego otwartość i gościnność. I każdego dnia naprawdę czuję dziedzictwo czterech kultur, które dały mu początek. To obecnie moje miejsce na ziemi. Wiele radości sprawia mi także działalność na rzecz społeczności lokalnej cerkwi prawosławnej. Ostatnio zadbaliśmy o jej otoczenie, utwardzając teren i sadząc roślinność, od której promienieje cała okolica.

Rozmawiała Marta Wojewoda

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Subskrypcja newsletter

Najnowsze wpisy wprost do Twojej skrzynki e-mail