najsłynniejsza polska śliwowica, destylowana od wieków ze śliwek węgierek w regionie Łącka (Małopolskie). Mocna (70%), ostra, gryząca w smaku, o bardzo owocowym aromacie. Na 1 l śliwowicy zużywa się ok. 15 kg śliwek, choć niestety nawet w samym Łącku nie brakuje aromatyzowanych podróbek na tanim spirytusie sprowadzanym zza wschodniej granicy. Ta „prawdziwa” była wielokrotnie nagradzana, m.in.: w 2001 roku  została uznana za najlepszy polski regionalny produkt żywnościowy „Perła”, zdobyła też medal dla najlepszej śliwowicy ocenianej przez amerykańskich „Slivovitz Judge”. Wpisana na Listę Produktów Tradycyjnych przez Ministra Rolnictwa. Przed II wojną światową w Łącku trunek wytwarzała m.in. gorzelnia Samuela Grossbarda, wówczas wytwarzano rocznie ok. 20 tys. l. W czasie okupacji gorzelnia została zniszczona, po wojnie nie wznowiono produkcji. Do dziś trwają dyskusje na temat legalizacji produkcji śliwowicy w gminie Łącko. Niby nielegalna, ale powszechnie dostępna – i to nie tylko na miejscu. Butelkowana, etykietowana, krąży po kraju, można ją nawet dostać w niektórych barach stolicy, bynajmniej nie pokątnie. Na etykietach możemy przeczytać łąckie hasło: „Daje krzepę, krasi lica nasza łącka śliwowica”.

 

Komentarze

Autor: Disorder

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Subskrypcja newsletter

Najnowsze wpisy wprost do Twojej skrzynki e-mail