Alexandr Saginashvili prowadzi w Singaghi bar Wine Word. Nazwa jest trochę na wyrost, bo serwuje tu tylko dwa własne wina z kvevri oraz chachę. Przy barze jest piwniczka, a także mała destylarnia. – Uważam, że chacha powinna mieć 50-52%, jeśli jest mocniejsza, spirytus zaczyna dominować nad winogronami, jeżeli słabsza – za dużo w niej wody – mówi Alexandr Saginashvili. Stosuje destylację dwukrotną, według starej tradycji, na otwartym ogniu z drewna. Aparat odpędowy ma zaledwie 40 l. – Destyluję tylko rkatsiteli, tak robił mój dziadek i ja tak samo robię – opowiada Alexandr Saginashvili. Chacha ma aromat delikatny, kwiatowy, ale smak wyrazisty i gorzki – zioła, piołun. Poza chachą ma dwa swoje wina z bardzo małych kvevri – po zaledwie 10 l – z saperavi i rkatsiteli. Winiarnia i bar zaczęły działać w 2008 roku, ale zajmują budynek z XVIII wieku, w którym wcześniej były stajnie.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Subskrypcja newsletter

Najnowsze wpisy wprost do Twojej skrzynki e-mail