20 kwietnia w cyklu Mocny Poniedziałek przedstawione zostały nowe pozycje z serii Bon Ton. Spotkanie prowadzi dr Marek Różycki z ON Spirit i Łukasz Gołębiewski – panowie wspólnie tworzą receptury wszystkich wódek z tej serii, a liczy ona już czternaście smaków i w planie są kolejne.
Zaczęliśmy od wysłuchania jak są tworzone te… dość specyficzne trunki. Bo jakże można inaczej nazwać coś co nosi nazwę np: Pizza Seria Śródziemnomorska?

Bon Ton Česnečka (40,2%)
To nic innego jak… zupa w płynie i to czosnkowa. Wytwór alkoholowy o aromatach i smaku faktycznie zupy czosnkowej. Kromka chleba nacierana ząbkiem czosnku. Pajda chleba ze smalcem. Trochę rosołu i przyprawy… to tak w skrócie. Aromatyczne, wytrawne, ciekawe.




4.5/5
27,52827/8=90,5

Bon Ton Pizza Seria Śródziemnomorska (45%)
Tu już pojechano po bandzie. Mnóstwo oregano, miks ziół suszonych, chleb śródziemnomorski z suszonymi pomidorami. W pustym kieliszku długo po degustacji można było wyczuć gorącą pizzę wyjętą prosto z pieca. Nieoczywiste – bo to jednak wódka, ale w smaku to faktycznie pizza w płynie. Pijąc, mózg nam podpowiada, że płyn nie tylko pachnie jak pizza ale też tak smakuje. Oryginalne.




4.5/5
28/27,5/27/8=90,5

Bon Ton Roquefort Seria Śródziemnomorska (45%)
Ten trunek rozłożył „prawie” wszystkich na łopatki… i to na dwie naraz. Gorący ser o bardzo kremowej konsystencji wypełniający całą jamę ustną. Od aromatów po smaki. Ser pleśniowy, trochę słonawy, lepki. Zero alkoholu, tylko ser i ser. Rzecz wybitna dla koneserów. Poprzeczka zawieszona tak wysoko, że jej prawie nie widać.




4/5
27/25,5/25/7,5=85
To wszystko to cały obiad. Zaczęliśmy od „zupy”, drugie danie to pizza, potem przekąska ser na ciepło – to teraz czas na deser a nawet na dwa.

Bon Ton Pistacja Seria Deserowa (40%)
Jest moda na pistacje, to proszę – pistacja jako płyn. Mnóstwo orzecha pistacjowego a zwłaszcza skorupek. Pachnie i smakuje jak wafelek przekładany kremem z lekkiej mlecznej czekolady z dodatkiem pasty pistacjowej. Płyn – o dziwo – przeźroczysty. Lekko słodki, przystępny i dość smakowity i faktycznie można by go nazwać „wódeczką”. Mimo 40% mocy, ledwie smyra w aparacie gębowym.




4/5
26,5/26/25,5/7=85

Bon Ton Dubaj Seria Deserowa (40%)
Pytanie retoryczne: kto nie lubi czekolady i to jeszcze mającej w nazwie Dubaj? Tutaj płyn trudno nazwać wódką, gdyż konsystencją przypomina krem czekoladowo-pistacjowy. Niesamowicie aromatyczny, a w smaku niebezpieczny. Zero wyczuwalnego alkoholu. Słodycz wcale nie likierowa, delikatna, Całość wręcz elegancka i arystokratyczna. Finisz długi a nawet jeszcze dłuższy, lekko wytrawny z bardzo delikatnym słodkawym posmakiem. Całość bardzo wysublimowana.




4.5/5
27,5/28,5/27/8,5=91,5

Bon Ton Palo Santo Wódka Egzotyczna (46%)
Ta pozycja została zaserwowana na końcu. Miało być ziołowo i było. Ale to wszystko delikatne, kwiatowo-żywiczne. Tak dziwne, że umysł szuka – co to może być? A to nic innego jak: drewno palo santo z Ekwadoru poddane iście czarodziejskim sztuczkom alchemicznym. Mieszanka czarnych cukierków z lukrecją trochę słodkawych, lekko cierpkich i ten udziwniony oleisty, żywiczny posmak. Tak na gorąco to nie wiem, czy jestem za, czy nawet przeciw. Na pewno egzotycznie i bardzo intrygująco.




4/5
26/26,5/25,5/8,5=86,5
Gdyby tak podsumować – a nie da się jednym zdaniem – to każda pozycja jest na swój sposób oryginalna. Jak powszechnie wiadomo, każdy ma własne poczucie smaków i swoje ulubione aromaty. Tu mamy przegląd wszystkiego. Jednym posmakuje, innym nie, ale przyznać trzeba – każda degustowana pozycja jest nietuzinkowa i na wskroś oryginalna. To wszystko tak na gorąco. Jak ochłonę, to usiądę już sam z kieliszkami i ponownie zanurzę się w te wszystkie aromaty i smaki.
Warto brać udział w takich degustacjach – to jest tak pewne jak to, że po trzecim kieliszku każdy nagle staje się światowej klasy ekspertem i zaczyna wyczuwać nuty „porannej rosy na mchu”.
Zbigniew Szcześniak