zanim ujrzy światło finalna wersja tego ginu, Wolf będzie musiał podnieść moc z 35% do co najmniej 37,5%, żeby obronić „gin” na etykiecie. Do ginu, który był destylowany m.in. z szyszkami chmielowymi, dodano odleżakowane nalewy na czarną porzeczkę. I porzeczka całkowicie zapanowała nad aromatem, nawet przykryła alkohol, mamy lekki i przyjemny zapach soku z czarnej porzeczki. Bardzo głęboko schowany (ale jest) jałowiec i nuty ziołowego pieprzu. W smaku już nie tak prosto, jest porzeczka, jest jałowiec, igliwie, żywica, chciałoby się więcej soczystości, ale jej tu nie może być, bo przecież to gin, nie nalewka. Finisz bardzo przyjemny, rześki – chinina, goryczka, cytrusy, głóg, chmiel, igliwie. Zaskakująco dobry z tonikiem, rześki, eksponowany jest chmiel, a chowa się porzeczka.
Wolf & Oak Black Gin
Powiązane artykuły
Wśród firm debiutujących w tym roku w konkursie Warsaw Spirits Competition jest producent oraz importer […]
Brâncoveanu to jedna z najbardziej rozpoznawalnych marek rumuńskich brandy, zwanych w tym kraju vinars. Należy […]
Diageo wprowadza Johnnie Walker Vault – pierwszą stałą edycję prestiżowej whisky w ramach platformy luksusowych […]
Tequila wytwarzana w 100% z agawy Weber, uprawianej na wyżynach stanu Jalisco. Butelkowana z mocą […]
Do sprzedaży trafiła nowa odsłona wódki Bon Ton – Śledzik, tym razem w poręcznej puszce […]
Na tegoroczne Halloween CEDC przygotowało propozycję dwóch limitowanych edycji marki Soplica. Pierwszym smakiem jest Soplica […]
Cognac z apelacji Grande Champagne, z winogron ugni blanc, dojrzewający przez ponad 25 lat w […]
„Rhum. Przygoda Jeana Galmota” to książka francuskiego pisarza Blaise’a Cendrarsa, oryginalnie opublikowana w 1930 roku […]