zanim ujrzy światło finalna wersja tego ginu, Wolf będzie musiał podnieść moc z 35% do co najmniej 37,5%, żeby obronić „gin” na etykiecie. Do ginu, który był destylowany m.in. z szyszkami chmielowymi, dodano odleżakowane nalewy na czarną porzeczkę. I porzeczka całkowicie zapanowała nad aromatem, nawet przykryła alkohol, mamy lekki i przyjemny zapach soku z czarnej porzeczki. Bardzo głęboko schowany (ale jest) jałowiec i nuty ziołowego pieprzu. W smaku już nie tak prosto, jest porzeczka, jest jałowiec, igliwie, żywica, chciałoby się więcej soczystości, ale jej tu nie może być, bo przecież to gin, nie nalewka. Finisz bardzo przyjemny, rześki – chinina, goryczka, cytrusy, głóg, chmiel, igliwie. Zaskakująco dobry z tonikiem, rześki, eksponowany jest chmiel, a chowa się porzeczka.
Wolf & Oak Black Gin
Powiązane artykuły
Festiwal Rumu Madeira odbędzie się w Funchal na Maderze w dniach 14-18 kwietnia, gromadząc producentów […]
Ardbeg ogłosił limitowaną edycję whisky na festiwal Fèis Ìle 2026, o nazwie Dolce. Butelkowana z […]
Whisky Glenallachie 1990 35YO to efekt starzenia w czterech różnych beczkach: mizunara virgin oak, american […]
Destylarnia Qufu Kongfu z regionu Shandong, baijiu zrobione z sorgo, pszenicy, jęczmienia i grochu, edycja […]
W marcu spróbowałem 201 nowych alkoholi, m.in. podczas alkoholowych targów ProWein w Düsseldorfie. Alkoholem miesiąca […]
W marcu trafiło do mnie 19 nowych polskich butelek. Jak co miesiąc, wymieniam najciekawsze butelki, […]
Zuisen 瑞泉酒造 to jeden z większych producentów awamori. Rodzinna destylarnia, położona bardzo blisko zamku Shurijo. […]
Raicilla z dziko rosnącej agawy odmiany cenizo gigante. Destylowana w wiosce San Juan Espanatica w […]