zanim ujrzy światło finalna wersja tego ginu, Wolf będzie musiał podnieść moc z 35% do co najmniej 37,5%, żeby obronić „gin” na etykiecie. Do ginu, który był destylowany m.in. z szyszkami chmielowymi, dodano odleżakowane nalewy na czarną porzeczkę. I porzeczka całkowicie zapanowała nad aromatem, nawet przykryła alkohol, mamy lekki i przyjemny zapach soku z czarnej porzeczki. Bardzo głęboko schowany (ale jest) jałowiec i nuty ziołowego pieprzu. W smaku już nie tak prosto, jest porzeczka, jest jałowiec, igliwie, żywica, chciałoby się więcej soczystości, ale jej tu nie może być, bo przecież to gin, nie nalewka. Finisz bardzo przyjemny, rześki – chinina, goryczka, cytrusy, głóg, chmiel, igliwie. Zaskakująco dobry z tonikiem, rześki, eksponowany jest chmiel, a chowa się porzeczka.
Wolf & Oak Black Gin
Powiązane artykuły
Edycja limitowana do 636 butelek, beczki hogsheads po bourbonie, moc 44,5%. Nie ujawniona destylarnia, możliwe […]
Ukraińska marka nalewek, należąca do Lunin Distillery, w Polsce dystrybuowana głównie w ich własnej restauracji […]
Jako nominacje do tytułu najlepszych alkoholi roku brane były pod uwagę wszystkie alkohole degustowane przeze […]
Dębowa Polska od 1990 roku produkuje wysokiej klasy wódki według autorskich receptur i często w […]
Niedaleko Morretes znajduje się znana destylarnia cachaça Porto Morretes, dom marki Novo Fogo. Ładnie położona […]
Firma William Grant & Sons zaprezentowała nowe etykiety Glenfiddich. Nowy design został zainspirowany „pionierskimi” premierami […]
Piękny aromat różany, płatków róży i dzikiej róży, jarzębina, nuta owocowa: malina, żurawina, jagoda, herbata […]
Spośród moich alkoholowych lektur 2025 roku wybrałem dziesięć książek szczególnie godnych polecenia. Czasami to nowości, […]