zanim ujrzy światło finalna wersja tego ginu, Wolf będzie musiał podnieść moc z 35% do co najmniej 37,5%, żeby obronić „gin” na etykiecie. Do ginu, który był destylowany m.in. z szyszkami chmielowymi, dodano odleżakowane nalewy na czarną porzeczkę. I porzeczka całkowicie zapanowała nad aromatem, nawet przykryła alkohol, mamy lekki i przyjemny zapach soku z czarnej porzeczki. Bardzo głęboko schowany (ale jest) jałowiec i nuty ziołowego pieprzu. W smaku już nie tak prosto, jest porzeczka, jest jałowiec, igliwie, żywica, chciałoby się więcej soczystości, ale jej tu nie może być, bo przecież to gin, nie nalewka. Finisz bardzo przyjemny, rześki – chinina, goryczka, cytrusy, głóg, chmiel, igliwie. Zaskakująco dobry z tonikiem, rześki, eksponowany jest chmiel, a chowa się porzeczka.
Wolf & Oak Black Gin
Powiązane artykuły
Wśród firm debiutujących w tym roku w konkursie Warsaw Spirits Competition jest Destilerías San Valero […]
Grupa Ambra zakończyła rok obrotowy 2025/2026, obejmujący okres od lipca 2025 do czerwca 2026, wzrostem […]
Angielska whisky uzyskała chronione oznaczenie geograficzne (GI), co oficjalnie potwierdza ją jako odrębną kategorię whisky […]
Irlandzka blended whiskey, trzykrotnie destylowana, dojrzewająca w beczkach po bourbonie i sherry. Bez deklaracji wieku. […]
24 września w Warszawie odbyła się uroczysta kolacja degustacyjna z okazji 200-lecia destylarni Glendronach, jednej […]
Filipiny zamknięte w butelce. Nowa oprawa DON PAPA jeszcze mocniej podkreśla charakter marki, której historia […]
2 października o godzinie 19.30 odbędzie się 245. spotkanie Akademii Wina. Francja. Langwedocja Do spróbowania […]
Jabłka ze starych odmian, głównie grochówka, z Beskidów były zbierane w 2024 roku. Powstał z […]