Za pisanie książki o cydrze wzięli się Amerykanie! April White jest autorką książek kulinarnych, Stephen Wood ma swój sad i prowadzi amerykańską wytwórnię Farnum Hill Ciders. Ich spojrzenie na cydr to z jednej strony zachwyt naturszczyków, z drugiej – chęć podzielenia się praktycznymi uwagami z początkującymi amatorami, by uniknęli błędów, jakie Stephen Wood sam popełniał na początku.


Autorzy przedstawiają różne style, smaki i technologie produkcji cydru w krajach, które mają duże tradycje w wyrobie jabłecznika – we Francji, Anglii, Hiszpanii i w regionie Quebec, w Kanadzie. Sami eksperymentują z różnymi metodami fermentacji i wykorzystują różne jabłka. Piszą Jak prowadzić sad jabłoni, jak wybierać jabłka, jak je zbierać. Poznajemy pełen proces technologiczny związany z ich obróbką, tłoczeniem, fermentacją, butelkowaniem. Autorzy uczą też jak degustować cydr, jak cieszyć się jego bukietem, tanicznością, różnorodnością. Drobiazgowość odczuć autorów przy degustacji cydru może wywołać konsternację (lub być tematem anegdot), oto próbka wrażeń aromatycznych: pot osoby, która pracowała fizycznie, pot osoby zmartwionej i pot osób, które się lubią. Nie wiedziałem, że pot osoby zmartwionej ma inny zapach niż zadowolonej, myślałem, że to raczej cecha osobnicza, być może rasowa, ale o tym polityczna poprawność nie pozwala mówić. I czy zapach potu w cydrze osób, które się lubią jest bardziej przyjemny od zapachu potu osób, które się nie lubią? To jakiś absurd.
Pomijając jednak wrażliwości sensoryczne autorów, książka jest godna polecenia amatorom własnej produkcji cydru. Przydałyby się tylko polskie przypisy tam, gdzie mowa jest o dostępnych na amerykańskim rynku preparatach chemicznych czy drożdżach – w naszych sklepach winiarskich są inne.

Komentarze

Źródło: tłum. Izabela Kołbon, Publicat, Poznań, s. 152, 29,90 zł, ISBN 978-83-245-2141-8

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Subskrypcja newsletter

Najnowsze wpisy wprost do Twojej skrzynki e-mail