Coraz częściej w sklepach widzimy wódki w dziwnej pojemności 90 ml. Ostatnio Stock w takiej pojemności wypuścił wódkę Żubr Strong (dla odróżnienia od tradycyjnego Żubra o mocy 40% „Strong” ma 37,5%).


„Dlaczego dla nas nie ma zabawy?” – pytał Sławomir Mrożek i zaraz jeden z bohaterów jego sztuki znajdował na stole ćwiartkę czystej, poprawiając minorowy nastrój towarzyszy, „jest ćwiartka, to jest zabawa”.
Dawne to czasy, z dniem 11 kwietnia 2009 roku, na mocy Dyrektywy 2007/45/WE Parlamentu Europejskiego ćwiartka wypadła z obiegu. Przez lata zakorzeniona w polskiej kulturze ćwiarteczka została przez Parlament Europejski poćwiartowana i nie ma.
Przypomnijmy, że zgodnie z Dyrektywą Unii napoje spirytusowe w mogą być sprzedawane w objętościach (w przedziale od 100 ml do 2000 ml): ml: 100 – 200 – 350 – 500 – 700 – 1000 – 1500 – 1750 – 2000.
Unia zdefiniowała dziewięć dozwolonych objętości w przedziale od 100 ml do 2 l, dzięki czemu nie ma przeszkód w biciu rekordów Guinnessa na największą butelkę wódki świata (prawdopodobnie rekordzistą jest nasza wódka Chopin), ale też można sprzedawać mniej niż setkę. W tym rzecz właśnie. Ćwiartka jest zabroniona, ale 90 ml jak najbardziej dozwolone, choć w żadnej monopolowej kulturze i tradycji taka pojemność się nie mieści.
Po co w ogóle wprowadzać taką dziwną pojemność i obniżoną moc alkoholu w wódce? Ano po to, że akcyzę płaci się od procentów i od objętości, a akcyza to w większej części cena wódki z ekonomicznej półki.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Subskrypcja newsletter

Najnowsze wpisy wprost do Twojej skrzynki e-mail