Większa otwartość młodszego pokolenia na whisky, wzrost popularności butelek o mniejszej pojemności, pojawienie się single maltów w dyskontach spożywczych oraz rosnąca oferta smaków i gatunków. To tylko niektóre z czynników decydujących o obliczu krajowego rynku whisky w 2019 roku. International Wine & Spirit Research właśnie podsumowała 2019 rok w branży alkoholi.

Jak wynika z danych dostarczonych przez IWSR whisky należała do jednej z najszybciej rozwijających się kategorii alkoholi w Polsce. W raporcie można przeczytać, że w 2019 roku konsumpcja tego trunku w naszym kraju osiągnęła poziom 3,92 mln kartonów o pojemności 9 litrów (składających się z 12 butelek). Uzyskany rezultat oznacza wzrost o 8,6% w porównaniu z rokiem wcześniejszym. Spośród wszystkich rodzajów whisky zdecydowany prym wiedzie szkocka, która generuje 2/3 całej konsumpcji (2,63 mln kartonów). Zeszłoroczny wynik oznacza wzrost rok do roku o 6,9%. Rosnącą popularnością cieszą się również whiskey z kukurydzy i pochodzące ze Stanów Zjednoczonych. Amerykańska whiskey ma już wielu fanów nad Wisłą, a osiągnięty, wzrost spożycia o ponad 8% przybliżył tą kategorię do granicy konsumpcji 1 mln kartonów (975 tys.) rocznie.

Irlandia na fali wznoszącej
Największą dynamikę wzrostu uzyskała jednak irlandzka whiskey – w 2019 roku konsumpcja była wyższa aż o 28,2% niż 2018, choć pod względem wielkości spożycia (300 tys. kartonów) wciąż mocno ustępuje pola bardziej popularnym krajom pochodzenia.
– Po wielu latach irlandzka whiskey powoli wychodzi z cienia. Warto przypomnieć, że do I Wojny Światowej to właśnie ona była trunkiem, który się piło na salonach, a szkocką mało kto doceniał. Późniejszy zbieg wielu różnych okoliczności spowodował, że o irlandzkiej zapomniano, a znów szkocka bardzo mocno się rozwinęła. Jeszcze w latach 80. ubiegłego wieku, na około 100 destylarni działających w Szkocji, w Irlandii pracowały tylko 3. Dziś trunki z Zielonej Wyspy odzyskują należne sobie miejsce w świecie whisky. Duża w tym zasługa pochodzącej z samego serca Dublina marki Teeling. 24-letnia whisky z tej destylarni została uznana najlepszym single maltem na świecie według jurorów zeszłorocznej edycji konkursu World Whiskies Awards – mówi Jarosław Buss, właściciel firmy Tudor House i sieci sklepów Ballantines, organziator corocznego Whisky Live Warsaw.
Mimo rosnącego znaczenia rynku e-commerce, w sprzedaży alkoholi mocnych (do których zalicza się whisky) wciąż dominującym kanałem jest kanał tradycyjny (tj. stacjonarny), który generuje aż 86,5% wszystkich zakupów.

Rośnie oferta rynkowa
Z analiz IWSR dowiadujemy się, że whisky to jedna z najszybciej rozwijających się kategorii alkoholi, a sam rynek podlega wielu dynamicznym zmianom i trendom. Przede wszystkim zwiększa się przedział wiekowy osób konsumujących ten trunek. – Coraz częściej po ten alkohol sięgają młodsze pokolenia, które unikają tego, co pili ich rodzice w postkomunistycznej Polsce. Poza tym wielu Polaków, wraz z rozwojem trendu premiumizacji, poszukuje luksusowych napojów alkoholowych, które zaspokoją ich aspiracje i sprawią, że poczują się dobrze, szczególnie podczas imprez towarzyskich, a whisky idealnie pasuje do tego – przekonuje Urszula Wolska, market analyst w IWSR. Zmienia się również sposób picia. – W wielu przypadkach Polacy nie piją już tylko po to, by się upić, ale aby się zrelaksować i docenić to, co lepsze, i to, co przekazuje whisky. Każdego roku organizowanych jest wiele festiwali whisky, gromadzących tysiące odwiedzających, otwieranych jest wiele nowych barów z whisky, a tym samym rośnie wiedza o jej konsumpcji – dodaje Urszula Wolska.
Jednym z głównych stymulatorów rozwoju tego rynku jest stale rozszerzana oferta rynkowa trunków. W ostatnich latach, dzięki rosnącej popularności tej kategorii, wielu dystrybutorów głównych marek i marek premium obniżyło ceny i wprowadziło produkty do sieci sklepów dyskontowych, takich jak Lidl i Biedronka, co sprawiło, że alkohole z rodziny single malt zaczęły być dostępne dla coraz szerszej grupy społeczeństwa.

Czy pandemia zahamuje dalsze wzrosty?
W okresie pandemii koronawirusa spadła sprzedaż i konsumpcja alkoholi we wszystkich kategoriach. Spadki widoczne są m.in. w branży HoReCa, sprzedaży hurtowej, detalicznej i sięgają wyników dwucyfrowych. Obostrzenia związane z przymusową kwarantanną, niepewność finansowa wielu Polaków oraz wprowadzony na początku roku wzrost akcyzy aż o 10% na wyroby alkoholowe wpędziły rynek w dawno nieobserwowaną stagnację. W opinii Jarosław Bussa z Tudor House, jest to jednak sytuacja przejściowa. – Nawet dodatkowy podatek od małych butelek, który ma wejść w życie od lipca tego roku nie jest w stanie zahamować trendu wzrostowego, mając na myśli dłuższą perspektywę czasu. Whisky jest bardzo mocną i coraz bardziej odporną na wahania koniunktury kategorią alkoholową. Oferta dostępnych trunków wciąż rośnie, co w połączeniu z nowymi miejscami jego pochodzenia, innowacyjnymi produktami oraz rosnącym zapotrzebowaniem na limitowane edycje (również w celach inwestycyjnych) stwarza praktycznie nieograniczone możliwości jej rozwoju, oczywiście po ustabilizowaniu sytuacji związanej z koronawirusem.

Michał Hasik

Komentarze

Autor: Michał Hasik

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Subskrypcja newsletter

Najnowsze wpisy wprost do Twojej skrzynki e-mail