Książka o winach? Nie koniecznie, a na pewno nie tylko. Nie jest to winiarskie ABC Europy, nie jest to przegląd najważniejszych winnic, win, apelacji. To raczej powieść drogi. Jedziemy z Tomkiem po Europie, gdzie go oczy poniosą, nie koniecznie do Burgundii, może być na Morawy. Do miasteczek, do portów, do tawern, a jakże, także do winiarzy, na winnicę i do piwnicy, w cieniu starego drzewa, na ławeczce, przy talerzu oliwek, przy serze lub rybce, snuje opowieść drogi, relacjonuje opowieści swoich gospodarzy, przedstawia klimat miejsca nie poprzez średnią temperatur i opadów, lecz poprzez ludzi, tradycję, rytm życia, język narracji, upodobania. Wielkie wina, a ludzie zupełnie zwyczajni, bez zadęcia, bez nadmiernych ambicji. Chcą robić swoje, bo lubią, a Tomek im się przygląda, notuje, zapewne też im zazdrości, bo jak tu nie zazdrościć? Uroda prostego życia w zgodzie ze sobą i naturą. Jest czas na kawę, na kieliszek wina, na śpiew, na miłości i przyjaźnie, nie ma pośpiechu, nie ma ton winogron do zebrania, wytłoczenia, przefermentowania, zabutelkowania, sprzedania. Jakby to nie był biznes, a przecież jest, a przecież nie przypadkowo książka zaczyna się na lotnisku, a nie na winnicy.

Jasne, są w tej książce przydatne informacje, polecane wina i winnice, zajazdy i wine-bary, ale nie traktujcie jej jak przewodnika. To książka kontemplacyjna, książka, z którą można odpocząć od codziennych spraw i dać się zabrać w podróż, choćby w wyobraźni. 

Komentarze

Źródło: Pascal, Bielsko-Biała, s. 368, 59,90 zł, ISBN 978-83-8103-511-8

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Subskrypcja newsletter

Najnowsze wpisy wprost do Twojej skrzynki e-mail