Lektury, Spirits
bourbon, recenzje

Fred Noe: Beam Straight Up. The Bold Story of the First Family of Bourbon

Fred Noe: Beam Straight Up. The Bold Story of the First Family of Bourbon

Udostępnij:

Fred Noe jest gawędziarzem, zyskał wielką sympatię na świecie jako ambasador marki Jim Beam, zanim przejął po ojcu obowiązki mistrza destylacji. W książce opowiada, jak z nieco wsiowego chłopaka stał się ikoną bourbona, jak uczył się, jak podróżował, jak eksperymentował. O mały włos nie poszedłby w ślady rodziny, zafascynowany muzyką jeździł po studiach z grupą grającego country Hanky Williamsa Jr. Był jednak pod silnym wpływem ojca, słynnego Bookera, jak wszyscy się do niego zwracali, a ojciec mówił: „Nazywasz się Beam, a Beamowie robią bourbona”. Booker zrewolucjonizował podupadający rynek amerykańskiej whisky, wprowadzając marki premium, small batch, jak: Booker’s, Baker’s, Basil Hayden’s i Knob Creek. Fred Noe odpowiadał m.in. za wprowadzenie kategorii Jim Beam infuzjowanych, zaczynając od Jim Beam Red Stag, infuzjowanego aromatami wiśni. Jak przyznaje w książce, początkowo nie był entuzjastą tak głębokiej ingerencji w naturę bourbon whiskey, ale po kilkudziesięciu wypitych kieliszkach przekonał się, a nawet polubił nową kategorię. Książka pisana dowcipnie, pełna anegdot. Jak choćby wspomnienie wizyty w Rosji, gdzie pojono go wódką. Udzielał licznych wywiadów, ale żaden nie ukazywał się podczas jego pobytu w St. Petersburgu i Moskwie. Spytał agenta, o co chodzi, a ten mu odpowiedział, że tak jest bezpieczniej. Fred zdziwił się, agent wytłumaczył mu, że gdyby ludzie dowiedzieli się, że jest w Rosji, groziłoby mu porwanie dla okupu… Potem na lotnisku, kiedy miał lecieć do Warszawy, zakwestionowano mu wizę. Miał zapłacić 2000 rubli, ale miał tylko dolary, kartę kredytową i czeki podróżne. Nic z tego, przetrzymywany przez służby graniczne zaproponował, że zapłaci w butelkach Jima Beama. Ale i to nie przeszło. W końcu go wypuszczono, a po latach skonstatował, że Rosjanie piją coraz więcej whiskey Jim Beam, czyli maja przynajmniej dobre poczucie smaku. Anegdot w tej książce jest wiele, niektóre brzmią mało prawdopodobnie, ale jako ambasador bourbona Fred nauczył się opowiadać historie, a zajmująca fabuła nie musi być w 100% prawdziwa, ważne, że przyciąga uwagę i odnosi dobry efekt. Fred Noe jest praprawnukiem Jacoba Beama (siódme pokolenie). Nazwisko nosi po babce, która połączyła rodziny Beam i Noe. Obecnie w destylarni w Clermont pracuje już jego syn, Freddie Noe.

Powiązane artykuły

Destylarnie
destylarnie, Soju

Destylarnia Heritage Andongsoju 민속주 안동소주 powstała w 1990 roku. Sami robią nuruk z pszenicy, lepią, […]

Degustacje
degustacje, whisky

Już w tą sobotę 16 maja w zabytkowych murach Fortów Kleparz odbędzie się VIII edycja […]

Degustacje
degustacje, wino

3 czerwca odbędzie się Gambero Rosso Vini d’Italia 2026. Wydarzenie dedykowane jest winu i gastronomi. […]

Alkohole dnia
okowita, rakija

Serbski destylat z pigwy, częściowo leżakowany w dębie, częściowo w stali nierdzewnej, butelkowany z mocą […]

Degustacje, Degustujemy
degustacje, gin, rum, single grain, single malt, wódka

Zapraszamy 1 czerwca o godz. 19.30 na jedenaste w 2026 roku spotkanie w cyklu Mocny […]

Destylarnie
destylarnie, Soju

Destylarnia Ilpoom 일품소주 powstała w 1997 roku, należy do największego producenta alkoholu w Korei (a […]

Wydarzenia
rynek, sklepy alkoholowe

Sieć sklepów alkoholowych Duży Ben, należąca do Grupa Eurocash, znajduje się obecnie w fazie transformacji […]

Alkohole dnia
likier

Aromat przyjemny, czekoladowy, gorąca wytrawna czekolada, brownie, delikatna nuta śliwki. W ustach gęste, czekoladowe, mleczna […]

Przewijanie do góry
Spirits logotyp czarny

Dostęp zablokowany

Nie spełniasz wymogów dotyczących wieku użytkowników strony.
Spirits logotyp czarny

Czy ukończyłeś/aś 18 lat?

Treści na tej stronie przeznaczone są wyłącznie dla osób dorosłych.