Altvater to marka, Gessler to rodzina, a książka traktuje także po części o rodzinie Baczewskich, której losy i biznesy splatały się z dorobkiem Gesslerów. Po wojnie na stałe połączyły się losy dwóch rodów produkujących przed wojną znane wódki i likiery – Gesslerów i Baczewskich, w Wiedniu powstała firma Altvater Gessler – J.A. Baczewski Likörerzeugung GmbH. Jak wspomina Rasiel Gessler: „Bardzo chcieliśmy produkować wódkę w Polsce, ale z powodów historycznych było to po prostu nie możliwe. W powojennej Polsce został wprowadzony monopol spirytusowy, a przedwojenni fabrykanci byli zamykani w więzieniach lub wysyłani na Syberię. Mój dziadek nie miał nawet po co wracać do Bielska, byłoby to czystym szaleństwem. Tylko cudem udało mu się przeżyć wojnę i po niej odzyskać wiedeński zakład po to, by w 1948 roku wznowić produkcję. Wszystkie te lata przetrwaliśmy właśnie dzięki przedwojennym zasługom naszych polskich pradziadków, którzy zbudowali renomę marki Altvater Gessler i J.A. Baczewski w Stanach Zjednoczonych, Australii, Ameryce Łacińskiej i Europie Zachodniej. Te przedwojenne rynki zbytu pozwoliły nam do dzisiaj utrzymać się jako rodzinnej firmie, bo na naszych dawnych, ojczystych ziemiach nie mogliśmy już ani produkować, ani sprzedawać – obowiązywał tam przecież państwowy monopol. Do tego Lwów po wojnie nie był już nawet częścią Polski”. Gwoli sprawiedliwości, trzeba jednak powiedzieć, że Wiedeń był naturalnym miejscem kontynuacji dla obydwu galicyjskich przedsiębiorców, którzy budowali przecież wielkość swoich marek w czasach C.K. Monarchii, ciesząc się prestiżowymi znakami dostawców alkoholi na dwór Habsburgów. Przewrotny los sprawił, że choć z dala od domu, to jednak Gesslerowie i Baczewscy znaleźli się w miejscu nie do końca im obcym. I pewnie też dlatego łatwiej im było odbudować, przynajmniej w części, rodzinny biznes.

Tomasz Lachowski odgrzebał to, co znalazł w archiwach i u kolekcjonerów. Dużo pamiątek, niewiele dokumentów, sporo domysłów, mniej faktów. Niby to nieodległe dzieje, a tak uboga wiedza. Wojenne zniszczenia w wielkim stopniu dotknęły archiwów przemysłowych, a świadków tamtych czasów już nie ma.

Komentarze

Źródło: Altvater Gessler – J.A. Baczewski, Wiedeń 2019, s. 96.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Subskrypcja newsletter

Najnowsze wpisy wprost do Twojej skrzynki e-mail