Blend z ośmiu destylarni, które pamiętały początki marki, zestawił go Jim Beveridge, są tu whisky z: Oban, Lagavulin, Blair Athol, Teaninich, Brora, Carsebridge, Cambus i Port Dundas. Moc – 43,8%. Zapach wykwintny, owocowy, z dominantą słodkiej gruszki, dalej są słodkie jabłka i pestki jabłek, morele i mocno utlenione sherry, orzechy włoskie, stara beczka, tytoń, lekko sól, polne zioła, także stara biblioteka w zapachu, z nutą pleśni, grzyba. Smak bardzo wykwintny – słodkie gruszki, morele, bardzo słodkie jabłka, lekka cierpkość grejpfruta, kiwi, kawa… Finisz słony, przesuszający, herbata, śliwki, gruszki, syrop gruszkowy, cynamonowy tytoń, delikatnie sól, kwaskowość zielonych jabłek. Jeden z najlepszych kupaży Johnnie Walker w historii marki.
Johnnie Walker Blue Label Legendary Eight
Powiązane artykuły
Zapraszamy 12 października o godz. 19.30 na dwudzieste drugie w 2026 roku spotkanie w cyklu […]
9 września w cyklu Mocny Poniedziałek odbyła się degustacja grappy z trzech regionów Włoch. Były […]
24 września Glenmorangie ogłosiła premierę Glenmorangie 50YO – najstarszej whisky, jaką kiedykolwiek zabutelkowała destylarnia. Powstało […]
Kentucky straight bourbon, dojrzewający przez 20 lat w nowych, mocno wypalanych beczkach z amerykańskiego dębu. […]
We wrześniu spróbowałem 318 nowych alkoholi. Dużo, ale okazji do degustacji nie brakowało. Weszły w […]
We wrześniu trafiło do mnie do oceny aż 69 nowych butelki polskich alkoholi. Niektóre przedpremierowo, […]
Dobra współpraca w świecie wina zaczyna się od czegoś więcej niż obecności butelek na półce. […]
Indyjska single malt whisky z lekko torfowanego, sześciorzędowego jęczmienia, dojrzewającą niezależnie w trzech rodzajach beczek: […]