Blend z ośmiu destylarni, które pamiętały początki marki, zestawił go Jim Beveridge, są tu whisky z: Oban, Lagavulin, Blair Athol, Teaninich, Brora, Carsebridge, Cambus i Port Dundas. Moc – 43,8%. Zapach wykwintny, owocowy, z dominantą słodkiej gruszki, dalej są słodkie jabłka i pestki jabłek, morele i mocno utlenione sherry, orzechy włoskie, stara beczka, tytoń, lekko sól, polne zioła, także stara biblioteka w zapachu, z nutą pleśni, grzyba. Smak bardzo wykwintny – słodkie gruszki, morele, bardzo słodkie jabłka, lekka cierpkość grejpfruta, kiwi, kawa… Finisz słony, przesuszający, herbata, śliwki, gruszki, syrop gruszkowy, cynamonowy tytoń, delikatnie sól, kwaskowość zielonych jabłek. Jeden z najlepszych kupaży Johnnie Walker w historii marki.
Johnnie Walker Blue Label Legendary Eight
Powiązane artykuły
W lipcu spróbowałem 104 nowych alkoholi, sporo polskich trunków, które przychodzą na konkurs Warsaw Spirits […]
W lipcu trafiło do mnie 47 nowych polskich butelek do oceny. Niektóre przedpremierowo, na razie […]
7 sierpnia o godzinie 19.30 odbędzie się 241. spotkanie Akademii Wina. Klasyczne koktajle na winie. […]
Whiskey z Great Northern Distillery z dwóch rzadkich beczek zabutelkowana w 2025 roku z mocą […]
Rum agricole dojrzewający pierwotnie w nowych beczkach z francuskiego dębu, a następnie w beczkach po […]
Domaine Le Basque był to mały, rzemieślniczy producent armaniaku, posiadłość położona w sercu Bas-Armagnac w […]
Starka w Szczecinie ponownie próbuje znaleźć inwestora. Tym razem organizatorzy procesu sprzedaży zapraszają potencjalnych nabywców […]
Na rynku nie brakuje książek poświęconych ginowi – jedne skupiają się na historii trunku, inne […]