24 września w luksusowych wnętrzach hotelu Raffles Europejski w Warszawie odbyła się jubileuszowa, 15 edycja największej degustacji win hiszpańskich w Polsce – Varsovino 2019.

Organizatorem imprezy była Ambasada Królestwa Hiszpanii w Polsce, która oprócz zapewnienia wielkiej Sali, mogącej pomieścić 29 wystawców, zadbała również o inne hiszpańskie doświadczenia – gastronomiczne w postaci smacznych tapas (żeberka, chorizo z krewetkami, koreczki z grzybków, itp.) serwowanych na bieżąco przez obsługę hotelu, wizualne, w postaci sevillanas, czyli dziewcząt w tradycyjnych andaluzyjskich strojach oraz edukacyjne, w postaci zaproszenia jako gościa specjalnego, pana Davida Seijasa – propagatora kultury wina, autora wielu książek oraz profesora sommelierologii na Uniwersytecie w Gironie.
Varsovino to wydarzenie handlowe dedykowane polskim importerom wina oraz branży HoReCa, chociaż na miejscu nie brakowało przedstawicieli mediów – dziennikarzy, czy autorów blogów o winie.
Hiszpania ma największy na świecie areał winnic (prawie milion hektarów), ogromną liczbę apelacji (70 denominaciones de origen) i ogromną liczbę odmian winorośli (235). Jest trzecim światowym producentem wina (po Francji i Włoszech). Produkuje wino od czasów rzymskich, a jej terytorium usiane jest klasztorami, które stworzyły i szerzą kulturę winiarską od XII wieku.
Prawie 30 wystawców z 25 regionów winiarskich zaprezentowało wg organizatora przeszło 250 etykiet. Tych win mogło być nawet więcej, gdyż niektórzy wystawcy częstowali winami nieuwzględnionymi w rozpisce otrzymywanej przy wejściu na imprezę.
Trochę smucił brak win z apelacji Priorat, jednakże mnogość win, od rześkich (np. wytrawnej cava czy spokojnego albariño) przez soczyste garnacha tintorera, aksamitnych owocowo-ziołowych monastrell, na tradycyjnych, krzepkich rioja kończąc, nie pozwalał na długie zastanawianie się, co skosztować następnego.
Najliczniej reprezentowanymi apelacjami były, jak można było się spodziewać, Rioja oraz Rueda (po 7 wystawców). Ribera del Duero z 6 wystawcami uplasowała się na trzecim miejscu. Pozostałe apelacje posiadały wystawców w liczbie od 3 do 1.
Ciekawym doświadczeniem były młode i głównie niestarzone w beczce, a dojrzewające na osadzie wina szczepu monastrell oraz garnacha tintorera (znana również jako alicante bouschet). Tego typu styl nazywany „nową Hiszpanią”, a polegający na odejściu od (albo minimalnym udziale) beczki w produkcji wina, będący w opozycji do „starej Hiszpanii”, w której dąb gra w winie pierwsze skrzypce, zdobywa w Hiszpanii i na świecie popularność.
Następna degustacja dopiero za rok, ale na pewno życzylibyśmy sobie już więcej wystawców z południowego-wschodu, np. DO Jumilla, DO Alicante. Pozostaje nam czekać, a czekamy z niecierpliwością.

Komentarze

Autor: Łukasz Zalewski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Subskrypcja newsletter

Najnowsze wpisy wprost do Twojej skrzynki e-mail