marka Kentucky Owl powstała w 1879 roku, stworzona przez aptekarza, Charlesa Mortimera Dedmana. W Millville, na brzegu rzeki Kentucky, zbudował C.M. Dedman Distillery, znaną z marki The Wise Man’s Bourbon. Symbolem była sowa – Kentucky Owl. Zamknięta wraz z prohibicją, w 1916 roku, miała wówczas w magazynach beczki z 250 tys. galonów alkoholu, co w przeliczeniu na obecne pieniądze dawałoby wartość ok. 40 mln dolarów. Cały alkohol został zabrany przez agentów federalnych, a rodzinny biznes przestał istnieć. Dopiero niemal sto lat później markę odtworzył w Bardstown potomek Charlesa Mortimera – Dixon Dedman. Skupując beczki wypuszcza, od 2014 roku, bardzo limitowane edycje bourbonów, a od 2018 roku także rye whiskey. Kentucky Owl to marka kolekcjonerska, poszczególne butelki właściwie w momencie wprowadzenia ich na rynek uzyskują pięciokrotnie wyższe stawki na aukcjach. W styczniu 2017 roku markę przejęła firma SPI, właściciel marki Stolichnaya, rosyjsko-łotewski kapitał. Nowy właściciel zapowiedział budowę w Bardstown gigantycznego parku tematycznego, poświęconego whiskey – Kentucky Owl Park – 420 akrów wody i zieleni, z nową destylarnią w samym centrum. Koszt inwestycji, to 150 mln dolarów. Mimo zmiany właściciela Kentucky Owl pozostaje marką kolekcjonerską, wypuszczaną w limitowanych ilościach, bez filtrowania, bez barwienia, z mocą beczki. Wyjątkiem jest edycja Kentucky Owl Confiscated z kwietnia 2019 roku, która nie jest limitowana i butelkowana z mocą 48,2% i dostępna powszechnie w cenie 150 dolarów za butelkę.

Próbowałem Kentucky Owl Batch 8 (60,6%), w sklepie Dom Whisky w świetnej cenie 960 zł za butelkę (na aukcjach te ceny są już nawet czterokrotnie wyższe). 9051 butelek, nie podano w jakich beczkach i jak długo bourbon był leżakowany. W nosie masa kukurydzy, miodu, ziół. Smak ziołowo-miodowy, propolis i zioła prowansalskie. W finiszu wino likierowe, zioła i przyprawy korzenne, orzech laskowy.
W Polsce wyłącznym dystrybutorem marki jest Cerville Investments.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Subskrypcja newsletter

Najnowsze wpisy wprost do Twojej skrzynki e-mail