W listopadzie zadebiutowały dwa rumy pod marką Legacy. Butelkowane przez Piotra Dubisza pięcioletnie rum z Wenezueli, różni je stosunek alkoholu i wody, jeden ma 46%, drugi 62%. .Ciekawe, jak bardzo inna moc alkoholu zmienia charakter rumu. Mocniejszy jest znacznie bardziej wytrawny, tytoniowy i niemal pozbawiony egzotycznych cech pierwszego rumu, w którym jest tak dużo kokosa i kakao.
Legacy Rum (46%)
Zapach słodki, przyjemnie ziołowy, żywiczny, leśny. W tle: kakao, kokos, daktyle i octany. Smak przyjemny – jest trochę tytoniowej cierpkości, jest gorzkie kakao, gorzka czekolada z orzechami włoskimi, z rodzynkami i wyraźnie kokos. Finisz korzenny, rozgrzewający – imbir, cierpkie suszone wiśnie, goryczka, tytoń, kakao i wiórki kokosowe.
25,5/25/25/7=82,5
Legacy Rum (62%)
Ten sam rum, ale w wersji 62%. Aromat jest mniej intensywny, czuć wilgotne drewno, czekoladę, kakao, kokos, lekko cynamon. W ustach cierpkość, dużo tytoniu, suszonych owoców, gorzka czekolada, pralinki z wisienką. Finisz nieco pikantny – imbir, cierpki tytoń, gorzki napar z szałwii, suszone śliwki, gorzka czekolada z suszonymi orzechami włoskimi i rodzynkami.
24/25/25/7=81