W Sejmie pojawiła się ponadpartyjna zgoda na wyeliminowanie z rynku małych opakowań wysokoprocentowych alkoholi, czyli popularnych małpek. Jak ustaliła „Rzeczpospolita”, temat jest obecnie przedmiotem prac Komisji Zdrowia, a politycy różnych ugrupowań deklarują poparcie dla rozwiązania, które miałoby zostać wprowadzone poprzez ustawę o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi.
Najbardziej jednoznacznie sprawę przedstawiła posłanka KO Anna Sobolak podczas posiedzenia Komisji Ochrony Środowiska 30 lipca. – Na Komisji Zdrowia pracujemy nad takim rozwiązaniem, można powiedzieć, ponadpartyjnie, aby całkowicie, w ramach ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, zakazać sprzedaży tego typu alkoholi, to znaczy w takich pojemnościach – powiedziała.
Za zakazem opowiedzieli się publicznie m.in.: Patryk Wicher i Jerzy Polaczek z PiS, Joanna Wicha z Lewicy oraz Marta Golbik i wspomniana Anna Sobolak z KO. Podczas prac nad przepisami Grzegorz Napieralski z KO, przewodniczący podkomisji, miał zwrócić uwagę, że wszystkie kluby mogą poprzeć rozwiązanie, jeśli uda się przygotować je w sposób zgodny z prawem.
Skala rynku jest ogromna. Według danych przywoływanych przez „Rzeczpospolitą” Polacy kupują codziennie od 1 do nawet 3 mln małych opakowań alkoholu. Szczególnie interesująca z punktu widzenia branży jest informacja o sprzedaży porannej – ok. 400 tys. małpek ma być kupowanych każdego dnia w godzinach porannych.
To właśnie dostępność, niewielki rozmiar i możliwość szybkiego spożycia są podstawowymi argumentami zwolenników zakazu. Politycy wskazują także na problem uzależnień oraz zaśmiecania przestrzeni publicznej.
Dla producentów oznaczałoby to jednak znacznie więcej niż zmianę regulacyjną. W praktyce konieczne byłoby przeprojektowanie znacznej części oferty, opakowań, linii rozlewniczych oraz strategii cenowej. Szczególnie dotyczyłoby to wódek, likierów i innych alkoholi mocnych sprzedawanych w formatach 100 i 200 ml. Małpki są bowiem nie tylko ważnym kanałem sprzedaży, lecz także jednym z podstawowych sposobów budowania dostępności cenowej produktów impulsowych.
Na razie nie ma jednak decyzji o natychmiastowym zakazie. Pierwotnie klub PiS chciał zgłosić poprawkę zakazującą sprzedaży małych opakowań już podczas prac nad obecnym projektem ustawy. Ostatecznie z niej zrezygnowano, ponieważ pojawiły się wątpliwości dotyczące konieczności notyfikacji przepisów w Komisji Europejskiej. Posłowie chcą wrócić do sprawy we wrześniu i przygotować odrębne, ponadpartyjne rozwiązanie.
Jednocześnie państwo ma już inne narzędzia skierowane przeciwko małym opakowaniom. Obowiązuje opłata od alkoholi w małych opakowaniach, a rząd rozważa dalsze zmiany. W projekcie zmian akcyzowych znalazły się także rozwiązania mające zwiększyć obciążenie alkoholi sprzedawanych w małych butelkach. Równolegle Ministerstwo Klimatu i Środowiska pracuje nad możliwością objęcia pustych małpek systemem kaucyjnym.