Japoński ceremoniał podawania alkoholu nie jest jednym, sformalizowanym rytuałem na wzór chanoyu (ceremonii herbaty), lecz zbiorem głęboko zakorzenionych zwyczajów, gestów i zasad etykiety, które regulują sposób serwowania i picia sake (nihonshu) oraz shōchū. Kluczowe są tu wzajemność, umiar i dbałość o harmonię relacji (wa).
Jedna z najważniejszych zasad brzmi nie nalewa się alkoholu samemu sobie! Polewa inna osoba, często gospodarz. Naczynie trzyma się obiema rękami jako wyraz szacunku. Jeśli czyjś kieliszek jest pusty, należy go uzupełnić. Podczas nalewania i przyjmowania alkoholu pochyla się lekko głowę, a kieliszek (ochoko) lub czarkę trzyma się jedną ręką, a drugą podpiera się dno.
W przypadku sake często częścią ceremoniału jest ceramiczny dzbanek zwany tokkuri oraz małe czarki sakazuki. Temperatura podania zależy od stylu: reishu to sake schłodzone, hiya w temperaturze pokojowej, a kanzake to podgrzewane. Podgrzewanie sake również odbywa się w sposób kontrolowany – dzbanek zanurza się w gorącej wodzie, nie stawia bezpośrednio na ogniu. Ten styl podawania jest typowy dla zimowych miesięcy w północnych częściach Japonii.
Shōchū najczęściej podawane jest po prostu w małych szklankach, a bardziej elegancko – w ceramicznych kubkach (yunomi), czasem w kamionkowych naczyniach regionalnych.
Shōchū rzadziej pije się „czyste” – kluczowe są style mieszania, z których dwa mają szczególne znaczenie kulturowe.
Mizuwari (水割り) to shōchū rozcieńczone zimną wodą, zwykle w proporcji: 6:4 lub 5:5 (woda : shōchū). Japończycy zawsze podają jednostki rozcieńczenia tak, by składały się do wartości 10, dlatego np. nie podaje się proporcji 3:2.
Do szklanki najpierw wlewa się zimną wodę, a następnie shōchū (lub whisky, brandy czy inny mocny alkohol). Delikatnie miesza się jednym ruchem. Taka kolejność zapewnia łagodne połączenie i lepszą integrację aromatów. Ten sposób podania zdaniem ekspertów podkreśla czystość i umami shōchū, szczególnie z jęczmienia lub ryżu.
Oyuwari (お湯割り) to shōchū rozcieńczone gorącą wodą (ok. 70–80°C), bardzo popularne zimą i jesienią, zwłaszcza na Kyūshū. Kolejność jest odwrotna niż w mizuwari: najpierw gorąca woda, potem shōchū. Dzięki temu alkohol miesza się naturalnie, uwalniają się lotne aromaty, a smak staje się bardziej miękki i „okrągły”. Oyuwari szczególnie pasuje do imo-shōchū (z patatów) oraz do shōchū o cięższej, ziemistej i fermentacyjnej strukturze.
Japoński toast brzmi kanpai! (dosłownie „do dna”), kieliszki nie stukają głośno – kontakt jest delikatny, a po toaście wypija się niewielki łyk, a nie do dna”, jakby można myśleć.
Mizuwari i oyuwari nie są tylko technikami – to kulturowe sposoby „otwierania” alkoholu, dostosowania go do kontekstu, temperatury i nastroju.