Wśród firm debiutujących w tym roku w konkursie Warsaw Spirits Competition jest producent nalewek, marka Nie Przelewki. Pomysł narodził się w 2019 roku, a pierwsze smaki trafiły do butelek rok później. Założyciel marki, Piotr Krawczyk, chciał pokazać, że nalewka nie musi być ciężka, bardzo słodka ani wysokoprocentowa. Może być współczesna, wytrawna i mieć swoje miejsce w segmencie premium. Gwiazdą jest tu owoc, a alkohol pozostaje na drugim planie.
Nalewki powstają na bazie owoców z polskich upraw oraz spirytusu, bez dodatku wody, barwników i zbędnych dodatków. Są wytwarzane metodą naturalnej maceracji, mają 17,5% alkoholu i dostępne są w charakterystycznych butelkach o pojemności 500 ml. Ich smak prowadzi przede wszystkim naturalna kwasowość owocu, a nie dominująca słodycz. Dzięki temu dobrze odnajdują się zarówno przed posiłkiem – na przykład w szprycerze z tonikiem – jak i po nim, podawane solo. Zimą można serwować je również lekko podgrzane. To współczesne, polskie spojrzenie na kulturę aperitivo i digestivo.
Portfolio marki podzielone jest na trzy linie. W core range znajdują się n.in.: Agrest, Czarna Porzeczka, Czerwona Porzeczka, Pigwowiec, Wiśnia, Śliwka, Żurawina, Rabarbar, Mirabelka i Cytryna. Linia Premium obejmuje Malinę oraz Pigwowiec Korzenny, natomiast w serii Exclusive pojawia się Porterówka – limitowana nalewka powstająca z wykorzystaniem piwa rzemieślniczego.