Pierwsza butelka Beluga Epicure z nowej limitowanej wersji, właśnie trafiła do Polski i od razu znalazła nabywcę. Uroczysta premiera jednej z najdroższych wódek na świecie odbyła się na 50. piętrze budynku Złota 44 w Warszawie.


Z okazji polskiej premiery – Stock Polska – dystrybutor Beluga Epicure by Lalique, 50. piętro apartamentowca przy ulicy Złotej 44 na jeden wieczór zamienił w wytworną restaurację podczas, której Robert Sowa serwował dania inspirowane wódką Belugą. Ponad 100 gości, ze świata biznesu, sztuki i mediów delektowało się między innymi: kremem z rukwi wodnej z płatkami wędzonego jesiotra z crème fraîche oraz białym kawiorem ze ślimaka i dorszem atlantyckim ze szparagami z sosem ze skorupiaków, wszystko oczywiście w towarzystwie różnych odmian Belugi (Allure, Transatlantic czy Gold Line).
Gwiazdą wieczoru, była światowej sławy skrzypaczka Patrycja Piekutowska, która dała minirecital, wieczór poprowadził Paweł Deląg.
Butelka Beluga Epicure, która wyszła spod rąk artystów z manufaktury szkła i biżuterii Lalique, jest jak dzieło sztuki, wykonana ręcznie z dbałością o każdy szczegół. Zaprojektowana w secesyjnym stylu, przedstawia enigmatyczną nagą kobietę otoczoną kłosami pszenicy, symbolizującą żniwa i płodność. Wyprodukowano jedynie 1000 sztuk butelek, to nie lada gratka dla kolekcjonerów z całego świata!
– Cieszymy się, że na pewno jedna z butelek zostanie w Polsce. Będzie ją można zobaczyć i kupić na kieliszki w Coctail Bar Max & Dom Whisky w Warszawie. Jestem pewien, że to nie będzie jedyna i ostatnia sztuka, produkty marki Beluga są luksusowe, a rynek tych dóbr rozwija się bardzo dynamicznie – mówi Arkadiusz Słota, Digital and Brand Manager w Stock Polska.
Wódka Beluga produkowana jest w historycznej destylarni Mariinsku, założonej w 1900 roku w sercu Syberii. Beluga jest połączeniem nowoczesności i tradycyjnych technik – jako jedyna z wódek, poddawana jest procesowi leżakowania.

Komentarze

Komentarze

  1. Czyli jakby zlać do butelki po zwykłej, staje się zwykłą Belugą? Miałeś możliwość tę pokosztować?

    • Ale to tak jak masz koniaki – w karafce Lalique kosztuje ten sam koniak zwykle jakieś 400 euro więcej niż w butelce. Kolekcjonerzy czy drogie restauracje wolą jednak zapłacić więcej i mieć piękną butelkę. Zwykli śmiertelnicy kupią kupią tańszą wersję tego samego koniaku.

      • To jest teraz jakaś mania właśnie, ten sam płyn, a tylko szkło inne-vide Stock, teraz jakaś srebrna z piłkami, a może warto byłoby się zastanowić nad smakiem wódki?

        Tak pewnie zrobię, mam karafkę kryształową jeszcze z lat kiedy Karwowski inżynier sprzedawał/kupował kryształ na Węgrzech i wleję do niej jakąś wódkę 🙂 Limitowana edycja 1/1

        • Zawsze były i będą limitowane edycje. Ja je lubię, rynek jest barwniejszy, można zbierać różne butelki tej samej wódki. Zaraz Mundial to są wódki „piłkarskie”, nawet jest szampan mundialowy. Normalna sprawa. Raczej bym się dziwił gdyby producenci alkoholi nie zwracali uwagi na takie wydarzenia. Skoro jest coca-cola z piłką na puszcze, piwo czy chipsy, to dlaczego wódka ma być zawsze siermiężna i poza nurtem wydarzeń?

          • Niech bierze udział jak najbardziej, ale jednak niech się rozwija przy okazji. Jest wydarzenie-dla uczczenia faktu, edycja specjalna, która polega na tym, że taki spirytus, taka woda, takie dodatki, cuda i tylko teraz, na okres trwania danego wydarzenia. Piwo oczywiście może być tylko związane z tematem poprzez okolicznościowy kapsel, ale browar może pomyśleć, że uwarzy coś specjalnie na okoliczność. Wówczas ta barwność rynku jest jeszcze barwniejsza. Coca-Cola z piłką-kolekcjonerski badziew, ale Coca-Cola ze składnikiem znanym tylko w Rosji, już inna rozmowa.

  2. Płyn różni się od wersji podstawowych, czy znowu rolę odgrywa opakowanie, a wódka ta sama? Cena ponad 6 tysięcy. Dolarów amerykańskich.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Subskrypcja newsletter

Najnowsze wpisy wprost do Twojej skrzynki e-mail