25 maja w Bar & Books w Warszawie odbyła się przedpremierowa degustacja pierwszej single malt whisky z polskiego dębu, która powstała w Destylarni Piasecki, leżakowała ponad trzy lata i zrobiona jest z polskiego słodowanego jęczmienia. Do spróbowania były także: Okowita Jęczmienna (z tego samego słodu, co whisky), Okowita Warmińska (destylowana w 100% z miodu), Bairille 3YO (miodowa okowita, leżakowana w polskim dębie) oraz nagrodzony złotym medalem na festiwalu w USA Trójniak Mazurski. Spotkanie prowadził Adam Gogacz z Destylarni Piasecki.
– W przypadku miodu pitnego najważniejszy jest sam miód, jego jakość, zawartość witamin, aromaty. Każdy miód przed fermentacją sprawdzamy w laboratorium, jaki jest jego skład, czy nie zawiera antybiotyków – mówił Adam Gogacz podczas pierwszej części degustacji, poświęconej miodom i okowitom miodowym.


Goście najbardziej wyczekiwali jednak gwiazdy wieczoru, czyli whisky, która otrzymała nazwę Langlander Whisky Single Malt. Wprowadzeniem do niej była okowita jęczmienna, czyli świeży destylat, z którego potem powstaje whisky. Sama whisky w wersji, która została zademonstrowana, ma 43%. W aromacie można wyczuć jabłka, drewno (szczapy z ogniska), odrobinę wanilii, czarny pieprz. W ustach dość ostra, przypieczona, dużo ziarna. Finisz jest wyjątkowo ziarnisty. Na razie nie wiadomo, kiedy odbędzie się jej oficjalna premiera, nawet zaprezentowana etykieta jest jeszcze wstępnym projektem. Wciąż trwają prace nad ostateczną wersją pierwszej całkowicie polskiej whisky – z rodzimego słodu i z polskiego dębu. Na pewno będzie to bardzo limitowana edycja, około 2200 butelek. Tymczasem, jak powiedział Adam Gogacz, właśnie zostały zalane nowe beczki na whisky.
Spotkanie zorganizował magazyn „Aqua Vitae”.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Subskrypcja newsletter

Najnowsze wpisy wprost do Twojej skrzynki e-mail