Reprint przedwojennego wydania, które oryginalnie ukazało się we Lwowie nakładem wydawnictwa Helios w 1924 roku. Reprint wykonała Restauracja Baczewskich we Lwowie, poprzedzając go krótkim wstępem. Niewielka książeczka (68 stron) jest bogato ilustrowana, daje nie tylko przegląd butelek dawnych trunków zakładów J.A. Beczewski, ale przede wszystkim wzornictwa reklamowego tamtych czasów – opartego na rysunku, dowcipie, nawet karykaturze. Są tu także ciekawe zdjęcia fabryki i jej wyposażenia, wraz z krótkim opisem parku maszynowego. Pod tym względem ta krótka publikacja jest bardzo ważnym historycznie uzupełnieniem monografii poświęconej marce Baczewski, jaka dystrybuuowana jest przez Ambrę w sklepach Centrum Wina. Dowiadujemy się m.in., że rektyfikacja była wyposażona w aparaty: Barnetta, Pampego i Savala, oglądamy też na zdjęciu halę destylacyjną z tymi urządzeniami, a ich wydajność wynosiła 336 hl dziennie. Fabryka zatrudniała ponad 300 robotników, personel techniczny liczył 28 osób, a administracja – 30 osób. Książeczka jest też dobrym przykładem tego, jak kreowana była historia firmy już w latach międzywojennych. Czytamy m.in., że zakład został założony przez dr Henryka i Stefana Baczewskich w pierwszej połowie XVIII wieku i że to „najstarsza firma Prezmysłu Spirytusowego w Polsce”. Historyczna prawda była taka, że niewielką gorzelnię uruchomił we wsi Wybranówka Layb Baczeles, który w tym dziele bynajmniej nie był pionierem. Kiedy i w jakich okolicznościach Baczelesowie zmienili nazwisko na Baczewski, tego nie wiadomo. Według książeczki w 1782 roku zakład został przeniesiony do Lwowa, czyli widniejąca w herbie data nie jest datą założenia firmy, inne źródła podają jednak datę 1808, jako moment, kiedy założona w 1792 roku w Wybranówce firma otworzyła fabrykę alkoholi na lwowskim Zniesieniu. To pokazuje jak trudno jest ustalić fakty z powodu zniszczeń w archiwach firmy jakich dokonała II wojna.


Zebrane meteriały promocyjne uzupełniają krótkie wierszyki, wychwalające produkty marki Baczewski. „Pytasz czem gości przyjąć w dzień imienin? / Widać, że rzadko patrzysz do kielicha. / Wszak od Szpicbergu do samych Apenin / Każdy do wódek Baczewskiego wzdycha”.

Komentarze

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Subskrypcja newsletter

Najnowsze wpisy wprost do Twojej skrzynki e-mail