Dziś na ringu zawodnicy z Irlandii, z jednej stajni, Teeling z Dublina. W szranki stają The Revival Vol. IV, whiskey piętnastoletnia, finiszowana przez rok w beczkach po winie Muscat Port (46%) i Brabazon 2, whiskey bez ujawnionego wieku, z beczek po porto (49,5%). Można powiedzieć, że kategoria w ringu stają kategorie bokserskie półciężka vs superśrednia, pierwsza to whiskey z dużym stażem, za drugą przemawia renoma serii Brabazon. Zawodnicy trafili na ring prosto z Irlandii, staję pomiędzy nimi w ringu i zaczynamy pojedynek, w którym trudno z góry wskazać faworyta.

Runda 1
Pierwsza nuta aromatyczna. Revival IV – słód, ziarno i słodycz likierowego wina. Brabazon 2 bardzo podobnie – słód, miód, likierowe wino. Brabazon ma zapach słodszy i głębszy. Runda dla niego. 0:1

Runda 2
Druga nuta aromatyczna. Revival IV – mleczna czekolada, cynamon, delikatnie zioła (rozmaryn). Brabazon 2 – niewiele w nosie więcej niż pierwsza nuta, dochodzi kakao, delikatnie rumianek. Jest za delikatny, brakuje mu charakteru, który ma Revival IV. Druga runda na remis. 1:1.

 

Runda 3
Revival IV – pierwszy smak to znów słód, wypieczona skórka chleba, maliny, dojrzałe jabłka, gruszki – tej owocowości brakowało w aromacie. Brabazon 2 mocno zdominowany przez wino likierowe, nuty ziołowe, do tego sól i pieprz. Revival jest zdecydowanie łatwiejszy do polubienia. Trudno mu nie przyznać punktów w pierwszym smaku. 2:1.

Runda 4
Drugi smak, w przypadku Revival IV pojawia się sól, którą już poznaliśmy w Brabazon 2. To słone paluszki, nutka dymna, ale taka z piekarni. Do tego wędzona śliwka i pieczone jabłko. Brabazonowi brakuje głębi, pojawia się zielone jabłuszko, drożdże, w dolnej nucie smakowej wydaje się być młody, rześki, można odnieść wrażenie, że jeszcze nie dojrzał do pojedynku z takim weteranem jak Revival IV. Zdecydowane zwycięstwo pierwszej whiskey. 3:1.

Runda 5
Whisky z niewielkim dodatkiem wody – aromat
Revival z dodatkiem wody nie ujawnia nowych aromatów, jest piekarniczy, dominują drożdże. Brabazon 2 jest w nosie słodszy, więcej likierowego wina, dojrzałe jabłka, cukier puder. Daję mu więcej i wygrywa tą rundę. 3:2.

Runda 6
Whisky z niewielkim dodatkiem wody – smak
Revival na pewno nic nie traci przez obniżenie mocy do ok. 40%. Objawia się jakoi świetna whisky słodowa, z nutą jabłkową, w stronę Speyside, gdyby szukać szkockich porównań, ale bardziej The Glenlivet niż Glenfarclas. Dochodzi sympatyczna nuta malinowa. Brabazon nawet po obniżeniu mocy do 40% jest zdecydowanie ostrzejszy, bardziej korzenny i rozgrzewający – cynamon, może imbir kandyzowany, pieprz. Być może Brabazon jest bardziej wyrazisty po dodaniu wody, ale Revival jest przyjemniejszy, nie mniej to runda niemal wyrównana, dlatego punktuję ją na 3,5:2.

Runda 7
Finisz (bez wody)
Revival ma finisz dość płaski – placki drożdżowe, szarlotka z cynamonem, końcówka rozgrzewa. W przypadku Brabazon jest w finiszu przyjemna korzenność i ziołowość – cynamon i rozmaryn, do tego wciąż dużo jabłek. Finisz dłuższy i bardziej piekący (pieprz) niż w Revival, choć to whiskey młodsza. Obydwie przyjemne, niewielka przewaga Brabazon. 3,5:3

Niewielką przewagą punktów wygrał Revival IV. Podsumowując – to whiskey na swój sposób podobne (wyraźne nuty słodowe, chlebowe, słodycz likierowego wina) i być może na taką samą okazję. Whiskey na zimę, rozgrzewające i świąteczne.

Teeling Revival IV punktacja: 26,5/26/26/8,5=87
4.5

Teeling Brabazon 2 punktacja: 25/23,5/26,5/8=83
4

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Subskrypcja newsletter

Najnowsze wpisy wprost do Twojej skrzynki e-mail