Saijo, stanowiące przedmieścia Hiroszimy, to ważne miejsce produkcji sake. Jest tu trasa turystyczna, czternaście stacji, podczas której degustuje się ten ryżowy trunek, jakże nietrafnie nazywany przez ignorantów ryżowym winem, a tym bardziej ryżową wódką. Zwiedzanie miejscowości zajmuje około dwie godziny. Zaczynając od stacji kolejowej JR Saijo warto odwiedzić niewielką świątynię Matsuo, dedykowaną sake. Kawałek dalej jest świątynia Aki Kokubunji z VIII wieku. Główne atrakcje są jednak po drugiej stronie torów. Mija się dawny zakład, a obecnie restaurację, Sakagura Yokocho oraz ruiny Ochaya Honjin, za którymi jest spora fabryka Kamotsuru, największa w regionie i jedna z największych w Japonii. Wytwarzano tu sake już w XVIII wieku, m.in. na samurajskie dwory. Pod obecną nazwą działa od 1873 roku. Do fermentacji wykorzystują ryż gatunków: Yamada Nishiki, Hattan i Senbon Nishiki, z których powstają najwyższej klasy sake – ginjo i daiginjo. Robią też zupełnie niezłe umeshu, czyli likier śliwkowy. Dwie minuty spaceru i jesteśmy w zakładzie Fukubijn Shuzou, produkującym delikatną, „kobiecą” sake. Firma powstała w 1917 roku. Działa przy niej szkoła ucząca produkcji sake. W zakładzie Kamoizumi Shuzou wytwarza się sake według dawnych technologii, ręcznie, aromat jest lekko przyprażony, a barwa delikatnie słomkowa. Firma działa od 1912 roku. Wytwarza sake klasy junmai ginjo, polerując ryż do fermentacji aż do 60%. Kolejna fabryczka to Kirei Shuzou, która specjalizuje się w wytrawnej sake. Firma powstała w 1917 roku. W ich sklepiku można kupić m.in. mydło o aromacie sake czy makaron udon z dodatkiem sake. Firma Saijotsuru powstała w 1904 roku, jako jedyna w Saijo wciąż używa pieca węglowego. Stosują tradycyjne technologie, produkują sake – jak w dawnych czasach – wyłącznie w miesiącach zimowych, a długa fermentacja odbywa się w bardzo niskich temperaturach. Mają sake klasy ginjo, ale robią też bardzo ciekawą sake słodką, niepasteryzowaną oraz bardzo cierpkie umeshu. Naprzeciwko Saijotsuru jest zakład Hakubotan Shuzou, najstarszy w regionie. Założył go w 1675 roku samurajski generał Sakon Shima. Produkowana tu sake jest delikatna i słodkawa. Fabryczki: Kamoizumi, Kirei, Saijotsuru i Hakubotan są bardzo blisko siebie, przy uliczce Sakagura Dori, Sakagura to określenie miejsca, gdzie powstaje sake. Dalej, za głównym placem, schodzi się ku rzece Hannou. Tu jest zakład Sanyotsuru, założony już w XVII wieku. Do produkcji sake używają ryżu z północnej części regionu Hiroszimy. Robią sake klasy: daiginjo, junmai ginjo, ale też orizake, czyli sake z ryżowymi osadami w butelce. Ich styl jest delikatny i raczej słodki. Odwiedzający mogą również zatrzymać się w urządzonej tu stylowej restauracji, oferującej lokalny przysmak – bishunabe, warzywa gotowane w sake. Ostatni w regionie Saijo zakład to Kamoki, mała fabryczka założona w 1895 roku. Urządzono tu kawiarnię w dawnym magazynie do składowania ryżu. Firma dużo eksperymentuje, robi m.in. sake z czerwonego, nie mielonego ryżu. Trzynaście kilometrów na południe od Saijo działa jeszcze jeden zakład produkujący sake, firma Sakurafubuki, założona w 1880 roku. Wytwarzają m.in. sake klasy junmai-shu. Ich najdroższa sake kosztuje aż 10 tys. yenów za butelkę, podczas gdy średnia cena to ok. 2000 yenów.


W każdym miejscu można bezpłatnie degustować sake, można też kupić zarówno sake, jak i rozmaite pamiątki, np. typowe czarki do podawania z niebieskim „okiem” na dnie – dwoma okręgami, które fachowcom pozwalają lepiej oceniać klarowność i barwę trunku. Można także próbować wody, z której odwiedzany zakład robi sake, każdy ma własne ujęcie.

 

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Subskrypcja newsletter

Najnowsze wpisy wprost do Twojej skrzynki e-mail