Silesian Whisky Fest jest inny niż reszta festiwali whisky. Śląska gościnność, rubaszność, przemysłowe dziedzictwo, którym przechodzonym wzdłuż i wszerz przykładem była Fabryka Porcelany Katowice, lokalizacja festiwalu. Tego typu wnętrza dużo lepiej pasują do festiwali whisky, niż hotelowe lobby. Narzucają inną aranżację stoisk, inną atmosferę, także i innych gości.


Od soboty rano, po informacjach na internetowych forach, było wiadomo, że na Śląsk nadciągają wszyscy, którzy kochają whisky, jej nieobliczalność. Wystawcy festiwalowi to była mieszanka dużych graczy, jak: Brown-Forman, Pernod Ricard, Beam Suntory, MV-Polska, LVMH na stoisku Domu Whisky, lokalnych dystrybutorów, jak: Pinot, AN.KA Wines, The Bar, niezależnych Murray McDavid (Dom Whisky), specjalistycznych sklepów i kolekcjonerów, jak: Bestwhiskymarket.com i Scotland Yard, Świat Whisky Poznań, Whisky & Spirit House, Dom Wina, po stoisko smacznie reklamujące Whisky Day Cracow, Lożę Dżentelmenów Artura Brzychy & Co. z własnym, jakże już szerokim portfolio i rzecz jasna pasjonatów, poszukiwaczy białych kruków Whisky Team (ostatni są pierwszymi).
Każdy z przybyłych na Silesian Whisky Fest ma inne doświadczenia i cele, preferencje, a nawet sympatie, stąd droga każdego z nas po stoiskach rozsianych na terenie Fabryki Porcelany była niepowtarzalna i nie ma dwóch takich samych.
Po niedźwiedzich uściskach z autorem śląskiego zamieszania, Szymonem Załęckim, skierowaliśmy się po dwie pozycje, które były na bardzo krótkiej liście „must taste” (reszta zawsze jest niespodzianką) – Auchroisk 2010 7YO, czyli Spring, finiszowana w beczkach po sherry oloroso, ze słynnej już serii „Cztery Pory Roku” Bestwhiskymarket.com oraz Glen Moray 2004 15YO, finiszowana po chardonnay od Loży Dżentelmenów.
Stoisko Loży Dżentelmenów miało najszerszą, jak do tej pory reprezentację swoich botllingów, nowości Old Barrel w dwóch odsłonach (destylaty z Czech i Słowacji), a nawet jako bonus… Starkę 40YO.
Bestwhiskymarket.com to z kolei pionierzy wprowadzania na polski rynek niezależnych bottlerów, czy edycji destylowanych przed rokiem urodzenia niemal każdego z gości festiwalu i mogliśmy wszyscy przenieść się już w nieco zakurzone, ale jakże smakowite czasy… Strathisla 15YO od Gordon & MacPhail.
Stoisko Whisky Team, dla wielu uczestników planeta Ziemia, na którą zawsze można wrócić. Po zimowym niebycie Tomasz Razik i Szymon Witkowski zebrali kolejne perły do swojej kolekcji, którymi bezpretensjonalnie dzielili się z oblegającymi ich stoisko. Wsparci Mateuszem i Tomem, który tradycyjnie przemycał tematy Antypodów, nadawali ton festiwalowi. Wspomnę Bowmore 21YO od Dramfool, Glenmorangie 1989 Grand Vintage, Glenallachie 10YO z serii Stone Circle oraz australijską, kosmicznie dobrą Starward 10th Anniversary, mieszankę z ośmiu różnych beczek.
The Bar, prowadzony przez Mikołaja Rzeźnika i najnowsza Glengoyne – The Legacy Series Chapter One 2019.
Z tuzów branży wyróżniało się stoisko Brown-Forman. Adam Frankowski bezwzględnie wskazywał edycje, które trzeba było spróbować i zdecydowanie broniły się one jakością – BenRiach Peated 2007 10YO, Glenglassaugh Octaves Classic Batch 2, niezłomny GlenDronach Revival 15YO i kilka innych.
Wisienką na śląskim torcie była prezentacja nowego niezależnego na naszej rodzimej scenie – The Finest Malts Markusa Bomby, właściciela Scotland Yard, współgospodarza festiwalu. Tu mieliśmy: Secret Speyside 1994 24YO, Caol Ila 2007 11YO oraz single grain Invergordon 1972 46YO.
Stoisk, jak planet, było znacznie więcej; niemal na każdym zamieniliśmy słowo, wymieniliśmy uścisk, albo spróbowaliśmy drama. Pewnie pisałbym o Glenmorangie Allta, asortymencie Auchentoshan czy Glenlivet, ale jak wspomniałem – nie ma dwóch identycznych dróg przez festiwal, a już na pewno nie przez festiwal whisky.
Kto chciał się bardziej relaksować – miał taką możliwość. Koktajle, browar rzemieślniczy, cygara… Kto chciał się uczyć, ten miał szeroki wybór masterclass.
Na Silesian Whisky Fest uśmierciliśmy wiele, wydawałoby się, nieśmiertelnych dramów, przekłuliśmy kilka nadętych balonów, bo takie rodzinne festiwale są idealnym do tego miejscem, rozpoczynaliśmy rozmowy, których nie kończyliśmy puentą. Na szczęście będą kolejne spotkania, będzie kolejny festiwal w Katowicach.

Andrzej Zamojski, e-whisky.pl

Komentarze

Komentarze

  1. Rewelacyjna atmosfera. Zapach whisk(e)y unoszący się w powietrzu i największe stężenie procentów % na metr kwadratowy 😉 Do tego „rewelacyjna woda życia z Biedry” 🐞 😂 Super wystawcy i wysoka frekwencja odwiedzających. Jednym słowem sztos ! 😃 🔥 😃
    Impreza jak jeden 10+ do fajenu 😎

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Subskrypcja newsletter

Najnowsze wpisy wprost do Twojej skrzynki e-mail