Dzieje Piwowarstwa

Autor „Dziejów Piwowarstwa” inż. Marian Kiwerski (1884-1960) planował przed wojną opisać w trzech tomach całą historię złocistego napoju, poczynając od starożytności po czasu mu współczesne. Publikował swoje dzieło w odcinkach w tygodniku „Przemysł Piwowarski”, którego był redaktorem. W 1931 roku ukazał się także w formie książki tom pierwszy, obejmujący piwowarstwo od czasów starożytnego Babilonu i Egiptu, po historię piwowarstwa w krajach europejskich (ale bez Polski). W 1932 roku na łamach „Przemysłu Piwowarskiego” ukazywał się w odcinkach tom drugi, opisujący piwowarstwo w: Azji, Afryce, Amerykach i Australii. Niestety, wskutek kryzysu gospodarczego w kraju zaprzestano wydawać czasopismo i tom ten urywa się nagle, mniej więcej w 2/5 zakładanej treści przy opisie piwowarstwa w Chinach.

Czytaj więcej

Okowita, przepalanki, nalewki i miody pitne

Drugie wydanie książki Andrzeja Fiedoruka ukazuje się po siedmiu latach od pierwszej edycji, zostało nieznacznie zaktualizowane i poprawione. Na okładce w tytule do nalewek dołączyły miody pitne, które właśnie przeżywają renesans, poza tym zmieniono format, książka ma lżejszą okładkę i wstążkę-zakładkę. Kilkadziesiąt stron autor poświęcił metodom domowej produkcji alkoholu, a także historii wody życia. Reszta wypełniona jest przepisami na domowe nalewki, miody i inne precjoza – słodkie i gorzkie, mocne i lekkie, gęste i klarowne. Część książki zajmują też zebrane dawne przepisy ze starych polskich poradników.

Czytaj więcej

Destylarnia i browar Sünner

Destylarnia powstała w 1830, razem z browarem i jest ostatnią czynną gorzelnią w Kolonii. Teraz firmą zarządza szósta generacja rodziny Sünner. Na początku destylarnia była na prawym brzegu Renu. W 1858 roku przenieśli się w obecne miejsce, w dzielnicy Kalk. To zabytkowy kompleks, wcześniej w tym miejscu była kopalnia, ale okazało się, że teren jest zbyt podmokły i zaprzestano wydobycia węgla. W XIX wieku działał browar Sünnerów i jednocześnie wyszynk. W 1900 produkowali 70 tys. hektolitrów piwa, teraz mniej niż 40 tys. Z mocnych alkoholi produkowali w tamtych czasach korn i waholder. Wiele z używanych dziś maszyn, to zabytki techniki. Zachowała się m.in. stara maszyna parowa z 1890 roku. Aparaty odpędowe mają blisko sto lat. Pierwsza destylacja w kolumnie daje spirytus o mocy 85%, druga o mocy 96,5%. Jest też aparat do redestylacji ziół na gin i waholder. W piwnicach jest leżakownie, używają starych, ponad stuletnich beczek o pojemności 2-3 tys. l, w którym starzą waholder, korn oraz kamionkowych zbiorników na likiery.

Czytaj więcej

Piwna fuzja wszechczasów

Jak podaje portal Tvp.info za Bloomberg, belgijska korporacja Anheuser-Busch (AB) InBev ma zamiar kupić południowoafrykańską firmę SABMiller. Transakcja ma opiewać na 107 mld dolarów. Po połączeniu udział w światowym rynku giganta wyniesie jedną trzecią, a sam koncern wyceniany będzie na 275 mld dolarów. Anheuser-Busch (AB) InBev jest największą piwną firmą świata, zarządza takimi markami jak: Beck’s, Budweiser, Leffe, Stella Artois, Corona. Natomiast SABMiller jest właścicielem m.in. Kompanii Piwowarskiej (Tyskie i Lech), Żubr, Dębowe, Pilsner Urquell, Grolsch oraz Redd’s. 3% akcji firmy przejmowanej należy do spadkobierców Jana Kulczyka – córki i syna.

Czytaj więcej

Adrian Banachowicz: Domowe piwo

Świetny poradnik dla początkującego piwowara. Autor krok po kroku opisuje technikę wytwarzania piwa w domowych warunkach. Opisuje też dostępne w sklepach składniki i oprzyrządowanie. Przedstawia style piw, rodzaje słodów, chmielu i drożdży. Szczegółowo przedstawia trudny proces zacierania i fermentacji. Wreszcie zamieszcza receptury na rozmaite ciekawe piwa. Całość jest zrozumiała dla laika, prowadzi „krok po kroku”, a tekst uzupełniają liczne ilustracje.

Wódka Madrycka z piwa

Madrycka mikro-gorzelnia Santamania wraz z lokalnym browarem Cervezas La Virgen wypuszcza nową wódkę destylowaną z piwa. Gorzelnia została otwarta w sierpniu 2014 i dotychczas wyprodukowała tylko 740 butelek Santamania La Virgen. Jak rekomenduje producent, trunek ma smak zboża, białej czekolady, piwa i owoców cytrusowych, a wytwarzany jest w niewielkich aparatach z piw typu lager i ale. Produkt powstaje z naturalnych składników, bez konserwantów i sztucznych aromatów.

Jameson z beczek po piwie

Irish Distillers wprowadziło na rynek nowy wariant swojej sztandarowej whisky Jameson. Caskmates to wspólne dzieło destylarni Midleton i browaru Franciscan Wells z Cork, a trunek był finiszowany w beczkach po piwie stout. Co ciekawe, browar Franciscan Wells wykorzystuje beczki po whiskey Jameson do dojrzewania piwa. Efekt finiszowania trzykrotnie destylowanego Jamesona w beczkach po piwie to nuty kawy i kakao, a także szyszek chmielowych. Nowa edycja traktowana jest jako eksperymentalna, do sprzedaży trafiło zaledwie 3500 butelek dostępnych głównie w Irlandii (m.in. w strefie wolnocłowej na lotnisku w Dublinie).

Czytaj więcej

Stara destylarnia i browar Jevíčko

Na przedmieściach miasta Jevíčko można odnaleźć duży XIX-wieczny kompleks przemysłowy, częściowo zrujnowany, zaniedbany – są to pozostałości dawnej destylarni i browaru. Powstawały tu m.in. wódki oraz piwa Gevík i Jevík. Właścicielem kompleksu jest firma z niedalekich Chornic – Ergo, która prowadzi tu obecnie niewielką, działającą sezonowo, gorzelnię, produkując owocowe destylaty, głównie śliwowicę, gdyż region znany jest z upraw śliwek. Produkują także słód, napoje bezalkoholowe i prawdopodobnie wznowiona zostanie również produkcja piwa, choć nie na terenie dawnej fabryki. Tu ma w przyszłości powstać przestrzeń kulturalno-wystawowa Brewery Park.

Czytaj więcej

Browar i gorzelnia Pivovarský dvůr Lipan

W miasteczku Dražíč w regionie Południowoczeskim (Jihočeský kraj), w ładnym starym budynku z obrośnięty bluszczem kominem, działają: restauracja, pensjonat, browar i gorzelnia. To Pivovarský dvůr Lipan, którego zielono-pomarańczowe zabudowania z ciężkimi, brązowymi dachówkami, odbierają mu nieco majestatu – wygląda z daleka jak zajazd przy drodze. Pierwotnie był to jednokondygnacyjny, prosty budynek na planie prostokąta, który później był wielokrotnie, przebudowywany i rozbudowywany. Zachowała się oryginalna piwnica o kolebkowym sklepieniu.

Czytaj więcej

Górnośląska Hurtownia Piwa i Wódek

Przed II wojną światową w Katowicach, przy ulicy Gliwickiej 1 działała Centrala dla Oberżystów, termin dziś całkowicie zapomniany, a było to miejsce, w którym restauratorzy zaopatrywali się w trunki (dziś używa się określenia HoReCa dla tego typu odbiorców: Hotel-Restaurant-Cafe). Górnośląska Hurtownia Piwa i Wódek była Spółka Akcyjną, m.in. przedstawicielem handlowym browarów: Bavaria, Tyskiego i Pilzneńskiego, wytwarzali też własne wódki i likiery, mieli małą parową manufakturę, sprzedawali dla potrzeb barów „piwo w syfonach”, czyli do nalewania do kufli. W swoich zbiorach mam rachunek z 1928 roku dla pana Weissa na zakup w hurtowni 100 litrowych butelek oczyszczonej wódki 35% w cenie 5 zł każda oraz 10 butelek litrowych Arac de Batavia 45% w cenie 11,50 sztuka, na łączną wartość – po rabacie – 607 zł.

Czytaj więcej

Jena i whisky

Z Fest pod Parou dotarłem do Turyngii, a konkretnie do Jeny, gdzie znalazłem nocleg w Braugasthof Papiermühle, na przedmieściach, ale jest tu działający od 1996 roku browar produkujący pięć gatunków piwa oraz mała gorzelnia, czyli miejsce nie przypadkowo wybrane 🙂 Gorzelnia z jednym miedzianym alembikiem połączonym z kolumną destylacyjną, tu robiony jest spirytus na whisky, ale też na Bockbierbrand – niestarzona brandy destylowana z piwa o mocy 40% oraz na mocny ziołowy likier Jenaer Kräuterbitter o mocy 50%. Gorzelnia powstała w 2006 roku i działa w zabytkowym budynku dawnej papierni, w piwnicy starzona jest whisky (whisky produkuje się od 2008 roku). Do starzenia wykorzystywane są małe nowe beczki z francuskiego dębu, eksperymentalnie także z dębu bałkańskiego, te jednak jeszcze nie są dostępne. Na razie oferowane są dwa rodzaje whisky – trzyletnia o mocy 55% i pięcioletnia, nierozcieńczana, o mocy 75%. Whisky jest trzykrotnie destylowana i robiona jest z tego samego słodu, z którego robi się tu piwo, nazywana jest Bierwhisky (piwna whisky). Obydwie whisky w aromacie są bardzo słodkie – czuć słód, zboże i czekoladę. Ta lżejsza, trzyletnia, z dodatkiem wody, której używa się do produkcji piwa, w smaku jest słodka, zdecydowanie słodowa z lekką nutką ziołową – jagód jałowca i trawy cytrynowej. Whisky pięcioletnia to potęga, zaskakujące że nie czuć ogromnej mocy, choć dusi ona aromaty. Nierozcieńczona atakuje smakiem jałowca i słodyczą słodu. Dodanie kilku kropel wody praktycznie nie zmienia smaku, więcej wody ujawnia zaskakujące nuty wiśniowe, a nawet jabłek. Obydwie praktycznie pozbawione są finiszu. W planie są whisky: 7-, 12- i 18-letnie, ciekaw jestem czy także będą cask strength. Pytałem, ale sami jeszcze nie wiedzą. Produkowana tu brandy piwna jest niezwykle aromatyczna, w nosie czuć jabłka i gruszki jakby to był obstler, smak jednak płaski, nijaki. Likier ziołowy bardzo gorzki, piołun, waleriana i gencjana.
Leżąca w dolinie rzeki Sali, Jena – miejsce słynnej bitwy – jest miastem akademickim, latem dość wymarłym. Jest tu kościół św. Michała z oryginalnym nagrobkiem Lutra zaprojektowanym przez Cranacha Starszego, poza tym ruiny dawnych miejskich fortyfikacji i niewielki gotycki ratusz przy rynku.
Turystycznie na pewno ciekawszy jest oddalony o 20 km Weimar, ale Jena też ma swój urok.
Czytaj więcej

Pivovice

Pivovice – inaczej Pivní pálenka, czyli po naszemu piwowica, tyle że u nas nikt takiego określenia nie używa na wódki destylowane ze słodu (piwa), choć właśnie piwowica wydaje się być odpowiednim terminem. U nas produkowana głównie z ciężkich piw – porterów. W Czechach robiona jest jako destylaty piwny, zarówno przezroczysta jak i „złota”, moc – 40-45%. W smaku zdecydowanie ostra, ale jednocześnie ma wyraźny smak i zapach słodu. Trudno dostępny rarytas wytwarzany w niewielkich ilościach przez niektóre browary (np. Pivovar Černá Hora czy Sceti Florian), a także przez gorzelnie z Jelinkiem na czele (Pivní pálenka o mocy 42%, ostra w smaku ze słodkim finiszem, wyraźnie czuć słód), a z mniejszych piwowicę oferuje np. Žufánek. Niemieckim odpowiednikiem jest Bockbierbrand.

Czytaj więcej

Porterówka

tradycyjny polski likier (nalewka) na bazie piwa porter, czyli na słodzie jęczmiennym. Najlepszą robią benedyktyni w Tyńcu (dystrybutorem jest grupa Toorank) – ma 35% i posmak pierników oraz wanilii, wspaniały zapach przypraw korzennych i kolor nieco tylko jaśniejszy niż piwo porter. Znakomitą porterówkę, choć zupełnie inną w smaku, bardziej słodką, cięższą robi w Krakowie firma Noworolski (37,5%). Zupełnie dobre są też dwie nalewki na palonym słodzie firmy Szambelan – Bracka (31%) i Franciszkańska (38%). Pierwsza ma bardziej tradycyjny smak, druga jest nieco wytrawna.

Czytaj więcej