Podchmielona historia Warszawy

Piotr „Pietia” Wierzbicki znany jest jako animator kultury alternatywnej, kiedyś wydawca fanzina „QQRYQ”, właściciel wytwórni płytowej o tej samej nazwie, dziennikarz radiowy, di-dżej, ale też przewodnik warszawski, organizator niezliczonej liczby wycieczek pieszych i rowerowych po Warszawie. Część z nich poświęconych było miejscom związanym ze stołecznym piwowarstwem i taka – jak sądzę – była geneza tej książki.

Czytaj więcej

Zymomonas mobilis

Specyficzna bakteria, która przyspiesza fermentację alkoholową. Lubi klimat ciepły i tropikalny, występuje m.in. na agawie, w trzcinie cukrowej, palmach czy kakaowcach. Korzystają z jej upodobań w Meksyku, dzięki zymomonas mobilis fermentacja pulque trwa tylko 24 godziny, dotyczy to wszystkich alkoholi destylowanych z różnych odmian agawy, jak: tequila, mezcal, sotol i inne. Także w Afryce uczestniczy w fermentacji wina palmowego. Daje specyficzny aromat gnijących jabłek, lubiany przez niektórych kraftowych producentów piwa czy cydru, którzy specjalnie wprowadzają do brzeczki zymomonas mobilis. Ten aromat, to efekt przerabiania cukru, obecność bakterii prowadzi do powstawania kwasu pirogronowego, towarzyszącego fermentacji.

Dzieje Piwowarstwa

Autor „Dziejów Piwowarstwa” inż. Marian Kiwerski (1884-1960) planował przed wojną opisać w trzech tomach całą historię złocistego napoju, poczynając od starożytności po czasu mu współczesne. Publikował swoje dzieło w odcinkach w tygodniku „Przemysł Piwowarski”, którego był redaktorem. W 1931 roku ukazał się także w formie książki tom pierwszy, obejmujący piwowarstwo od czasów starożytnego Babilonu i Egiptu, po historię piwowarstwa w krajach europejskich (ale bez Polski). W 1932 roku na łamach „Przemysłu Piwowarskiego” ukazywał się w odcinkach tom drugi, opisujący piwowarstwo w: Azji, Afryce, Amerykach i Australii. Niestety, wskutek kryzysu gospodarczego w kraju zaprzestano wydawać czasopismo i tom ten urywa się nagle, mniej więcej w 2/5 zakładanej treści przy opisie piwowarstwa w Chinach.

Czytaj więcej

Okowita, przepalanki, nalewki i miody pitne

Drugie wydanie książki Andrzeja Fiedoruka ukazuje się po siedmiu latach od pierwszej edycji, zostało nieznacznie zaktualizowane i poprawione. Na okładce w tytule do nalewek dołączyły miody pitne, które właśnie przeżywają renesans, poza tym zmieniono format, książka ma lżejszą okładkę i wstążkę-zakładkę. Kilkadziesiąt stron autor poświęcił metodom domowej produkcji alkoholu, a także historii wody życia. Reszta wypełniona jest przepisami na domowe nalewki, miody i inne precjoza – słodkie i gorzkie, mocne i lekkie, gęste i klarowne. Część książki zajmują też zebrane dawne przepisy ze starych polskich poradników.

Czytaj więcej

Destylarnia i browar Sünner

Destylarnia powstała w 1830, razem z browarem i jest ostatnią czynną gorzelnią w Kolonii. Teraz firmą zarządza szósta generacja rodziny Sünner. Na początku destylarnia była na prawym brzegu Renu. W 1858 roku przenieśli się w obecne miejsce, w dzielnicy Kalk. To zabytkowy kompleks, wcześniej w tym miejscu była kopalnia, ale okazało się, że teren jest zbyt podmokły i zaprzestano wydobycia węgla. W XIX wieku działał browar Sünnerów i jednocześnie wyszynk. W 1900 produkowali 70 tys. hektolitrów piwa, teraz mniej niż 40 tys. Z mocnych alkoholi produkowali w tamtych czasach korn i waholder. Wiele z używanych dziś maszyn, to zabytki techniki. Zachowała się m.in. stara maszyna parowa z 1890 roku. Aparaty odpędowe mają blisko sto lat. Pierwsza destylacja w kolumnie daje spirytus o mocy 85%, druga o mocy 96,5%. Jest też aparat do redestylacji ziół na gin i waholder. W piwnicach jest leżakownie, używają starych, ponad stuletnich beczek o pojemności 2-3 tys. l, w którym starzą waholder, korn oraz kamionkowych zbiorników na likiery.

Czytaj więcej

Piwna fuzja wszechczasów

Jak podaje portal Tvp.info za Bloomberg, belgijska korporacja Anheuser-Busch (AB) InBev ma zamiar kupić południowoafrykańską firmę SABMiller. Transakcja ma opiewać na 107 mld dolarów. Po połączeniu udział w światowym rynku giganta wyniesie jedną trzecią, a sam koncern wyceniany będzie na 275 mld dolarów. Anheuser-Busch (AB) InBev jest największą piwną firmą świata, zarządza takimi markami jak: Beck’s, Budweiser, Leffe, Stella Artois, Corona. Natomiast SABMiller jest właścicielem m.in. Kompanii Piwowarskiej (Tyskie i Lech), Żubr, Dębowe, Pilsner Urquell, Grolsch oraz Redd’s. 3% akcji firmy przejmowanej należy do spadkobierców Jana Kulczyka – córki i syna.

Czytaj więcej

Adrian Banachowicz: Domowe piwo

Świetny poradnik dla początkującego piwowara. Autor krok po kroku opisuje technikę wytwarzania piwa w domowych warunkach. Opisuje też dostępne w sklepach składniki i oprzyrządowanie. Przedstawia style piw, rodzaje słodów, chmielu i drożdży. Szczegółowo przedstawia trudny proces zacierania i fermentacji. Wreszcie zamieszcza receptury na rozmaite ciekawe piwa. Całość jest zrozumiała dla laika, prowadzi „krok po kroku”, a tekst uzupełniają liczne ilustracje.

Wódka Madrycka z piwa

Madrycka mikro-gorzelnia Santamania wraz z lokalnym browarem Cervezas La Virgen wypuszcza nową wódkę destylowaną z piwa. Gorzelnia została otwarta w sierpniu 2014 i dotychczas wyprodukowała tylko 740 butelek Santamania La Virgen. Jak rekomenduje producent, trunek ma smak zboża, białej czekolady, piwa i owoców cytrusowych, a wytwarzany jest w niewielkich aparatach z piw typu lager i ale. Produkt powstaje z naturalnych składników, bez konserwantów i sztucznych aromatów.

Jameson z beczek po piwie

Irish Distillers wprowadziło na rynek nowy wariant swojej sztandarowej whisky Jameson. Caskmates to wspólne dzieło destylarni Midleton i browaru Franciscan Wells z Cork, a trunek był finiszowany w beczkach po piwie stout. Co ciekawe, browar Franciscan Wells wykorzystuje beczki po whiskey Jameson do dojrzewania piwa. Efekt finiszowania trzykrotnie destylowanego Jamesona w beczkach po piwie to nuty kawy i kakao, a także szyszek chmielowych. Nowa edycja traktowana jest jako eksperymentalna, do sprzedaży trafiło zaledwie 3500 butelek dostępnych głównie w Irlandii (m.in. w strefie wolnocłowej na lotnisku w Dublinie).

Czytaj więcej

Stara destylarnia i browar Jevíčko

Na przedmieściach miasta Jevíčko można odnaleźć duży XIX-wieczny kompleks przemysłowy, częściowo zrujnowany, zaniedbany – są to pozostałości dawnej destylarni i browaru. Powstawały tu m.in. wódki oraz piwa Gevík i Jevík. Właścicielem kompleksu jest firma z niedalekich Chornic – Ergo, która prowadzi tu obecnie niewielką, działającą sezonowo, gorzelnię, produkując owocowe destylaty, głównie śliwowicę, gdyż region znany jest z upraw śliwek. Produkują także słód, napoje bezalkoholowe i prawdopodobnie wznowiona zostanie również produkcja piwa, choć nie na terenie dawnej fabryki. Tu ma w przyszłości powstać przestrzeń kulturalno-wystawowa Brewery Park.

Czytaj więcej

Browar i gorzelnia Pivovarský dvůr Lipan

W miasteczku Dražíč w regionie Południowoczeskim (Jihočeský kraj), w ładnym starym budynku z obrośnięty bluszczem kominem, działają: restauracja, pensjonat, browar i gorzelnia. To Pivovarský dvůr Lipan, którego zielono-pomarańczowe zabudowania z ciężkimi, brązowymi dachówkami, odbierają mu nieco majestatu – wygląda z daleka jak zajazd przy drodze. Pierwotnie był to jednokondygnacyjny, prosty budynek na planie prostokąta, który później był wielokrotnie, przebudowywany i rozbudowywany. Zachowała się oryginalna piwnica o kolebkowym sklepieniu.

Czytaj więcej

Górnośląska Hurtownia Piwa i Wódek

Przed II wojną światową w Katowicach, przy ulicy Gliwickiej 1 działała Centrala dla Oberżystów, termin dziś całkowicie zapomniany, a było to miejsce, w którym restauratorzy zaopatrywali się w trunki (dziś używa się określenia HoReCa dla tego typu odbiorców: Hotel-Restaurant-Cafe). Górnośląska Hurtownia Piwa i Wódek była Spółka Akcyjną, m.in. przedstawicielem handlowym browarów: Bavaria, Tyskiego i Pilzneńskiego, wytwarzali też własne wódki i likiery, mieli małą parową manufakturę, sprzedawali dla potrzeb barów „piwo w syfonach”, czyli do nalewania do kufli. W swoich zbiorach mam rachunek z 1928 roku dla pana Weissa na zakup w hurtowni 100 litrowych butelek oczyszczonej wódki 35% w cenie 5 zł każda oraz 10 butelek litrowych Arac de Batavia 45% w cenie 11,50 sztuka, na łączną wartość – po rabacie – 607 zł.

Czytaj więcej

Jena i whisky

Z Fest pod Parou dotarłem do Turyngii, a konkretnie do Jeny, gdzie znalazłem nocleg w Braugasthof Papiermühle, na przedmieściach, ale jest tu działający od 1996 roku browar produkujący pięć gatunków piwa oraz mała gorzelnia, czyli miejsce nie przypadkowo wybrane 🙂 Gorzelnia z jednym miedzianym alembikiem połączonym z kolumną destylacyjną, tu robiony jest spirytus na whisky, ale też na Bockbierbrand – niestarzona brandy destylowana z piwa o mocy 40% oraz na mocny ziołowy likier Jenaer Kräuterbitter o mocy 50%. Gorzelnia powstała w 2006 roku i działa w zabytkowym budynku dawnej papierni, w piwnicy starzona jest whisky (whisky produkuje się od 2008 roku). Do starzenia wykorzystywane są małe nowe beczki z francuskiego dębu, eksperymentalnie także z dębu bałkańskiego, te jednak jeszcze nie są dostępne. Na razie oferowane są dwa rodzaje whisky – trzyletnia o mocy 55% i pięcioletnia, nierozcieńczana, o mocy 75%. Whisky jest trzykrotnie destylowana i robiona jest z tego samego słodu, z którego robi się tu piwo, nazywana jest Bierwhisky (piwna whisky). Obydwie whisky w aromacie są bardzo słodkie – czuć słód, zboże i czekoladę. Ta lżejsza, trzyletnia, z dodatkiem wody, której używa się do produkcji piwa, w smaku jest słodka, zdecydowanie słodowa z lekką nutką ziołową – jagód jałowca i trawy cytrynowej. Whisky pięcioletnia to potęga, zaskakujące że nie czuć ogromnej mocy, choć dusi ona aromaty. Nierozcieńczona atakuje smakiem jałowca i słodyczą słodu. Dodanie kilku kropel wody praktycznie nie zmienia smaku, więcej wody ujawnia zaskakujące nuty wiśniowe, a nawet jabłek. Obydwie praktycznie pozbawione są finiszu. W planie są whisky: 7-, 12- i 18-letnie, ciekaw jestem czy także będą cask strength. Pytałem, ale sami jeszcze nie wiedzą. Produkowana tu brandy piwna jest niezwykle aromatyczna, w nosie czuć jabłka i gruszki jakby to był obstler, smak jednak płaski, nijaki. Likier ziołowy bardzo gorzki, piołun, waleriana i gencjana.
Leżąca w dolinie rzeki Sali, Jena – miejsce słynnej bitwy – jest miastem akademickim, latem dość wymarłym. Jest tu kościół św. Michała z oryginalnym nagrobkiem Lutra zaprojektowanym przez Cranacha Starszego, poza tym ruiny dawnych miejskich fortyfikacji i niewielki gotycki ratusz przy rynku.
Turystycznie na pewno ciekawszy jest oddalony o 20 km Weimar, ale Jena też ma swój urok.
Czytaj więcej

Pivovice

Pivovice – inaczej Pivní pálenka, czyli po naszemu piwowica, tyle że u nas nikt takiego określenia nie używa na wódki destylowane ze słodu (piwa), choć właśnie piwowica wydaje się być odpowiednim terminem. U nas produkowana głównie z ciężkich piw – porterów. W Czechach robiona jest jako destylaty piwny, zarówno przezroczysta jak i „złota”, moc – 40-45%. W smaku zdecydowanie ostra, ale jednocześnie ma wyraźny smak i zapach słodu. Trudno dostępny rarytas wytwarzany w niewielkich ilościach przez niektóre browary (np. Pivovar Černá Hora czy Sceti Florian), a także przez gorzelnie z Jelinkiem na czele (Pivní pálenka o mocy 42%, ostra w smaku ze słodkim finiszem, wyraźnie czuć słód), a z mniejszych piwowicę oferuje np. Žufánek. Niemieckim odpowiednikiem jest Bockbierbrand.

Czytaj więcej

Porterówka

tradycyjny polski likier (nalewka) na bazie piwa porter, czyli na słodzie jęczmiennym. Najlepszą robią benedyktyni w Tyńcu (dystrybutorem jest grupa Toorank) – ma 35% i posmak pierników oraz wanilii, wspaniały zapach przypraw korzennych i kolor nieco tylko jaśniejszy niż piwo porter. Znakomitą porterówkę, choć zupełnie inną w smaku, bardziej słodką, cięższą robi w Krakowie firma Noworolski (37,5%). Zupełnie dobre są też dwie nalewki na palonym słodzie firmy Szambelan – Bracka (31%) i Franciszkańska (38%). Pierwsza ma bardziej tradycyjny smak, druga jest nieco wytrawna.

Czytaj więcej